USA zawarły umowę na przejęcie kontroli nad 65 miliardami baryłek wenezuelskich rezerw ropy – ogłasza Trump
Najważniejsze informacje
- •Umowa może dać USA kontrolę nad ponad 65 miliardami baryłek ropy w Wenezueli, która dysponuje największymi udokumentowanymi rezerwami na świecie – ponad 300 miliardami baryłek.
- •Prezydent Trump ogłosił porozumienie w serwisie Truth Social, opisując je jako największą umowę naftową w historii świata i oświadczając, że więcej niż podwoi amerykańskie rezerwy ropy i obniży ceny paliw.
- •Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodríguez oświadczyła, że umowa obejmuje rozwój 17 strategicznych złóż i może przynieść ponad 100 miliardów dolarów inwestycji oraz ponad 209 miliardów dolarów podatków dla państwa.
- •Wydobycie ropy w Wenezueli spadło ze szczytu powyżej 3 milionów baryłek dziennie pod koniec lat 90. do znacznie poniżej 1 miliona w ostatnich latach z powodu braku inwestycji, sankcji i malejącej zdolności produkcyjnej PDVSA.
- •Realizacja zapowiedzianych kwot pozostaje niepewna i zależy od wiążących kontraktów, finansowania oraz zobowiązań amerykańskich i międzynarodowych gigantów naftowych.

Stany Zjednoczone i Wenezuela uzgodniły warunki dużej umowy naftowej, na mocy której Waszyngton może przejąć kontrolę nad ponad 65 miliardami baryłek wenezuelskich rezerw ropy – kraj ten dysponuje największymi udokumentowanymi rezerwami ropy na świecie. Wenezuelskie rezerwy udokumentowane – szacowane na ponad 300 miliardów baryłek, więcej niż Arabia Saudyjska – od lat pozostają w dużej mierze niewykorzystane z powodu chronicznego braku inwestycji, sankcji oraz załamania zdolności produkcyjnych państwowego koncernu naftowego PDVSA.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił porozumienie w piątek w poście w serwisie Truth Social, nazywając go „największą umową naftową w historii świata”.
„Ta historyczna transakcja WIĘCEJ NIŻ PODWAJA amerykańskie rezerwy ropy, znacząco zwiększa nasze dostawy ropy i istotnie obniży ceny paliw dla wszystkich Amerykanów” – napisał, dodając, że pomoże ona także „skierować Wenezuelę na drogę ogromnego sukcesu i wielkiej dobrobytu”.
Trump od dawna otwarcie mówił o swojej chęci, by Stany Zjednoczone przejęły wenezuelską ropę, i wzywał firmy naftowe do inwestowania w tym kraju Ameryki Południowej. Wiele przedsiębiorstw pozostawało jednak ostrożnych, powołując się na obawy dotyczące przestarzałej infrastruktury oraz niepewności politycznej zarówno w USA, jak i w Wenezueli. Wydobycie ropy w Wenezueli spadło ze szczytu wynoszącego ponad 3 miliony baryłek dziennie pod koniec lat 90. do znacznie poniżej 1 miliona baryłek dziennie w ostatnich latach – ten spadek musiałby odwrócić każdy plan odbudowy.
Delcy Rodríguez, pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli, później potwierdziła „historyczne” porozumienie w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Według Rodríguez umowa „zakłada rozwój 17 strategicznych złóż” i może przynieść inwestycje „ponad 100 miliardów dolarów oraz ponad 209 miliardów dolarów podatków dla państwa”.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio w poście w serwisie X określił porozumienie mianem „ogromnego sukcesu zarówno dla narodu amerykańskiego, jak i wenezuelskiego”.
„Pokazuje ono, jak odważna polityka zagraniczna prezydenta Trumpa przynosi zwycięstwa w duchu America First: zapewnia stabilne rezerwy i tanią ropę w naszej hemisferze oraz obniża ceny paliw tutaj, w kraju” – napisał Rubio.
„Dla narodu wenezuelskiego ta umowa przyniesie blisko 100 miliardów dolarów inwestycji prywatnych, wsparcie dla tysięcy dobrze płatnych miejsc pracy i napędzi odbudowę gospodarki Wenezueli” – dodał.
Waszyngton uważnie obserwuje Caracas od czasu, gdy w styczniu siły amerykańskie przeprowadziły operację mającą na celu pojmanie byłego przywódcy Nicolása Maduro. Po tej operacji Trump obiecał wpompować w Wenezuelę miliardy dolarów i oświadczył, że amerykańskie firmy odbudują przemysł naftowy tego kraju. To, jak zapowiedziane warunki przełożą się na wiążące kontrakty, finansowanie i faktyczny rozwój złóż – oraz czy amerykańscy i międzynarodowi giganci naftowi zaangażują kapitał – przesądzi o tym, czy szczytowe liczby z umowy zostaną zrealizowane.
Źródło: Euronews za pośrednictwem Hellenic Shipping News