„Wow, wow, wow!": Rick Santelli z CNBC w szoku — gospodarka USA stworzyła 162 000 miejsc pracy, trzykrotnie więcej niż oczekiwano
Najważniejsze informacje
- •USA utworzyły w sierpniu 2026 r. 162 000 miejsc pracy poza rolnictwem — ponad trzykrotnie więcej niż prognozowane przez ekonomistów 53 000.
- •Korekty podniosły czerwcowy wzrost do 31 000 i zamieniły lipcowy raportowany spadek o 23 000 w wzrost o 21 000, co łącznie dodało 55 000 miejsc względem wcześniejszych szacunków.
- •Zatrudnienie w przemyśle wzrosło w sierpniu o 16 000 — najlepszy miesiąc od końca 2023 r. — co dało łącznie 58 000 miejsc od grudnia 2025 r.
- •Stopa bezrobocia utrzymała się na 4,1%, mimo wzrostu wskaźnika aktywności zawodowej do 61,6%, a średni tygodniowy czas pracy w sektorze prywatnym wzrósł do 34,4 godziny.
- •Warren Buffett wielokrotnie zalecał większości inwestorów posiadanie funduszu indeksowego S&P 500 i wskazywał dochodowe nieruchomości, takie jak apartamenty, jako produktywny aktyw.

Rick Santelli z CNBC analizował w ciągu swoich wieloletnich pracy w tej stacji niezliczone publikacje danych gospodarczych, lecz doświadczonego komentatora rynkowego trudno było powstrzymać od wyrazów zaskoczenia, gdy 4 września rano, podczas relacji na żywo, na ekranie pojawiły się najnowsze dane o zatrudnieniu w USA.
„Trzymajcie się foteli, ludzie", powiedział Santelli podczas relacji na żywo CNBC. „Płace poza rolnictwem w sierpniu: wzrost o 162 000. To w zasadzie trzykrotność oczekiwań".
Miesięczny raport o zatrudnieniu należy do najściejniej obserwowanych wskaźników gospodarczych na świecie, ponieważ Rezerwa Federalna, Kongres, firmy i inwestorzy wykorzystują go do oceny kondycji rynku pracy — a jego rola w debatach o kierunku polityki stóp procentowych jest nieproporcjonalnie duża.
Oficjalne dane potwierdziły skalę zaskoczenia. Gospodarka USA utworzyła w sierpniu 162 000 miejsc pracy poza rolnictwem, zgodnie z danymi Biura Statystyk Pracy USA — ponad trzykrotnie więcej niż oczekiwane przez ekonomistów 53 000 miejsc.
Korekty w górę wzmogły zaskoczenie
Wzrost zatrudnienia nie był jedyną dobrą wiadomością. Rząd skorygował w górę czerwcowy wzrost z 20 000 do 31 000 miejsc pracy, a początkowo raportowany spadek z lipca o 23 000 przekształcił się w wzrost o 21 000. Łącznie korekty sprawiły, że wzrost zatrudnienia w tych dwóch miesiącach okazał się wyższy o 55 000 miejsc od wcześniej podanych danych.
Korekty są stałym elementem raportu o zatrudnieniu — BLS aktualizuje swoje szacunki w każdym z dwóch miesięcy po wstępnej publikacji, gdy napływają pełniejsze dane o płacach — a sierpniowe korekty w górę sprawiły, że bazowy trend wygląda na bardziej stabilny, niż sugerowały wcześniejsze odczyty. Inwestorzy będą obserwować, czy raport za wrzesień potwierdzi tę siłę, czy też same sierpniowe dane zostaną skorygowane.
„Ten raport to prawdziwa uczta", oświadczył Santelli. „162 000 to najlepszy wynik od marca tego roku, kiedy to osiągnięto rekordowe 214 000".
Renesans przemysłu trwa
Santellego szczególnie rozweselił przemysł, który w sierpniu zyskał 16 000 miejsc pracy — najlepszy wynik od końca 2023 roku. Zatrudnienie w przemyśle wzrosło o łącznie 58 000 od grudnia 2025 roku.
„Jeśli spojrzeć na miejsca pracy w przemyśle, renesans trwa nadal", powiedział.
Stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,1%, mimo że wskaźnik aktywności zawodowej wzrósł do 61,6%. Zwykle napływ osób wchodzących lub powracających na rynek pracy może podnosić stopę bezrobocia, ponieważ więcej Amerykanów aktywnie szuka zatrudnienia. Tym razem tak się nie stało.
„Myślałem, że jego wzrost podbije stopę bezrobocia, ale tak się nie stało", powiedział Santelli o wskaźniku aktywności. „To imponujące o 0,2 punktu procentowego lepiej niż przy ostatnim odczycie".
Średni czas pracy w sektorze prywatnym wzrósł z 34,3 do 34,4 godziny — kolejne zjawisko, które Santelli określił mianem „solidnego".
Po tym, jak gospodarka notowała średnio zaledwie 31 000 nowych miejsc pracy miesięcznie w poprzednich 12 miesiącach, sierpniowy skok okazał się jednoznacznym szokiem na plus. Reakcja Santellego to podsumowała: „Wow, wow, wow!"
Zakład o Amerykę
Silniejszy rynek pracy może wspierać wydatki konsumenckie, wyniki firm i całą gospodarkę. Rosnące zatrudnienie w przemyśle może również sprzyjać firmom nastawionym na zyski z rosnących inwestycji i produkcji krajowej.
Łącznie te dane przypominają, że mimo obaw o inflację, niepewności politycznej i zmienności rynków gospodarka USA wciąż ma potężne silniki wzrostu — co legendarny inwestor Warren Buffett wielokrotnie podkreślał.
„Przez 240 lat zakładanie się przeciwko Ameryce było strasznym błędem i teraz nie jest czas, żeby z tym zaczynać", napisał Buffett w swoim liście do akcjonariuszy z 2015 roku. „Amerykańska złota gęś handlu i innowacji będzie dalej znosić coraz więcej i coraz większe jajka".
Buffett przekazał też zwykłym Amerykanom jasną, prostą wskazówkę — bez konieczności umiejętności selekcji akcji.
„Moim zdaniem dla większości ludzi najlepszą rzeczą jest posiadanie funduszu indeksowego S&P 500", słynnie stwierdził Buffett. Takie podejście daje ekspozycję na 500 największych amerykańskich spółek z wielu branż, zapewniając natychmiastową dywersyfikację bez potrzeby ciągłego monitorowania czy aktywnego handlu.
Według S&P Global, na koniec sierpnia 2026 roku S&P 500 zyskał 13% od początku roku i około 70% w ciągu ostatnich pięciu lat.
Nieruchomości jako aktyw produktywny
Poza akcjami nieruchomości od dawna są kolejnym filarem budowania majątku w Ameryce. Buffett wskazywał na nieruchomości, wyjaśniając, czym jest produktywny, dochodowy aktyw.
W 2022 roku Buffett oświadczył, że gdyby zaproponowano mu „1% wszystkich bloków mieszkalnych w kraju" za 25 miliardów dolarów, „wystawiłby czek jeszcze tego popołudnia". Jego logika: niezależnie od sytuacji w szerszej gospodarce ludzie potrzebują mieszkania, a apartamenty mogą konsekwentnie generować dochody z najmu, nawet podczas bessy na giełdzie.
Nieruchomości stanowią też wbudowaną ochronę przed inflacją. Gdy inflacja rośnie, wartości nieruchomości często również rosną, odzwierciedlając wyższe koszty materiałów, pracy i gruntów. Jednocześnie dochody z najmu mają tendencję do wzrostu, zapewniając właścicielom strumień przychodów dostosowujący się do inflacji.
W raporcie przygotowanym przez JPMorgan Al Brooks — wiceprzewodniczący bankowości komercyjnej firmy — powiedział: „Uważam, że mieszkalnictwo wielorodzinne to zdecydowanie właściwe miejsce dla inwestora".
Źródła
YouTube; Biuro Statystyk Pracy USA; CNBC; Berkshire Hathaway; S&P Global; JPMorgan Chase
Ten artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady.