AktualnościMakroŻegluga na Ormuz z powrotem na linii ognia po wznowieniu uderzeń USA-Iran

Żegluga na Ormuz z powrotem na linii ognia po wznowieniu uderzeń USA-Iran

Autor: Splash247·

Najważniejsze informacje

  • W niedzielę siły amerykańskie zaatakowały dwie irańskie wyrzutnie na wyspie Larak — pierwszy znany atak USA na terytorium Iranu od końca lipca — co skłoniło Iran do ataków rakietowych i dronowych na amerykańskie bazy w Jordanii.
  • Gwardia Rewolucyjna Iranu twierdzi, że niezidentyfikowany tankowiec wpadł na dwie miny morskie i zapalił się; incydent nie został niezależnie potwierdzony i był trzecim atakiem na tankowiec na Ormuzie w mniej niż tydzień.
  • Iran rozesłał listę 46 statków, które jego zdaniem naruszyły jego nowy reżim nawigacyjny, a jednostki IRGC nakazują wybranym statkom przerywać przejścia przez cieśninę.
  • CENTCOM twierdzi, że międzynarodowo uznany korytarz żeglugowy jest wolny od min, ale Joint Maritime Information Center ostrzega, że dryfujące i nieodnotowane na mapach miny wciąż stanowią zagrożenie.
  • Według szacunków IMO nawet 400 statków z około 6000 marynarzy na pokładach nie może bezpiecznie opuścić Zatoki Perskiej po sześciu miesiącach konfliktu.
Żegluga na Ormuz z powrotem na linii ognia po wznowieniu uderzeń USA-Iran

Kruczej ciszy w Cieśninie Ormuz położył się kres: Stany Zjednoczone i Iran po raz pierwszy od ponad miesiąca wymieniły ostrzał, w momencie gdy nowa seria ataków na żeglugę handlową zagraża zamknięciem wywalczonych z trudem szlaków tranzytowych. Cieśnina jest jednym z najważniejszych węzłów światowego handlu morskiego — normalnie przepływa przez nią około jedna piąta globalnych przewozów ropy i skroplonego gazu ziemnego — dlatego każdy wybuch napięć w tym miejscu odbija się echem daleko poza Zatoką Perską.

Gwardia Rewolucyjna Iranu twierdziła w poniedziałek, że niezidentyfikowany tankowiec w południowej części cieśniny wpadł na dwie miny morskie, zapalił się i został całkowicie unieruchomiony. IRGC nie podała żadnych szczegółów dotyczących jednostki, załogi ani ładunku, a incydent nie został jeszcze niezależnie potwierdzony. Teheran stwierdził, że statek próbował skorzystać z „nielegalnej” trasy i ostrzegł inne jednostki, aby przestrzegały jego zasad żeglugi przez Ormuz. Określenie „nielegalna” trasa jest interpretacją samego Teheranu; schemat rozdzielenia ruchu w Cieśninie Ormuz to międzynarodowo uznany korytarz, a nie szlak zarządzany przez Iran.

W zeszłym tygodniu Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) ogłosiło, że operacje rozminowywania oczyściły międzynarodowo uznany schemat rozdzielenia ruchu (TSS) z min morskich. Joint Maritime Information Center pozostaje znacznie bardziej ostrożny, ostrzegając, że dryfujące i nieodnotowane na mapach miny wciąż stanowią zagrożenie wokół TSS oraz że wyznaczone strefy niebezpieczeństwa minowego pozostają aktywne. Rozbieżność między tymi dwiema ocenami uwypukla niepewność, przed którą stają armatorzy, decydując, czy kierować tankowce przez cieśninę, czy wybierać dłuższe i droższe objazdy wokół Półwyspu Arabskiego.

Odnówiona konfrontacja zbrojna rozpoczęła się w niedzielę, gdy siły amerykańskie zaatakowały dwie irańskie wyrzutnie na wyspie Larak, górującej nad szlakami żeglugowymi u wejścia do Zatoki. Waszyngton oświadczył, że personel IRGC przygotowywał rakiety przenoszące miny morskie, i określił operację jako ograniczone działanie przeciw bezpośredniemu zagrożeniu dla żeglugi przez Ormuz. Był to pierwszy znany amerykański atak na terytorium Iranu od końca lipca, co przerwało okres, w którym obie strony wydawały się wycofywać z bezpośredniego starcia.

Iran odpowiedział atakami rakietowymi i dronowymi na amerykańskie bazy w Jordanii. Irańskie doniesienia wskazywały również na wystrzelenie rakiet balistycznych z kilku części kraju oraz odpalenie rakiet manewrujących przeciwokrętowych w kierunku Ormuz, co ponownie postawiło żeglugę handlową bezpośrednio na linii ognia.

Eskalacja następuje po trudnym tygodniu dla żeglugi tankowcowej. Pod koniec soboty niezidentyfikowany tankowiec płynący do cieśniny został trafiony nieznanym pociskiem około 12 mil morskich na północ od Khasab w Omanie. Nie zgłoszono ofiar ani zanieczyszczeń. Był to trzeci tankowiec trafiony na Ormuzie w mniej niż tydzień. Kuwejtański tankowiec produktowy Al Salam II został trafiony 25 sierpnia, odnosząc dziurę nad linią wodną i niewielki pożar, natomiast pod banderą liberyjską pływający afra Metro Venetian utracił zdolność manewrową po pożarze w maszynowni w wyniku innego ataku dzień wcześniej.

Iran tymczasem zintensyfikował działania mające na celu kontrolę ruchu wpływającego do cieśniny. Źródła ds. bezpieczeństwa morskiego informują, że małe jednostki IRGC identyfikują statki z bliskiej odległości i nakazują wybranym jednostkom przerywać przejścia, a Teheran niedawno rozesłał listę 46 statków, które jego zdaniem naruszyły jego nowy reżim nawigacyjny. Ta lista — oraz wynikające z takiego egzekwowania zasad bliskie kontrole czy inspekcje — dodają wymiar komercyjny: właściciele i ubezpieczyciele muszą ważyć nie tylko ryzyko min i rakiet, lecz także możliwość zatrzymań statków lub opóźnień ładunków wynikających z jednostronnych przepisów Iranu.

Sześć miesięcy po rozpoczęciu konfliktu powrót do normalnej żeglugi pozostaje odległą perspektywą. Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) szacuje, że nawet 400 statków z około 6000 marynarzy na pokładach wciąż nie może bezpiecznie opuścić Zatoki. Do punktów do obserwacji w najbliższych dniach należą: możliwość przywrócenia operacji rozminowywania wokół TSS, ewentualne powiększanie irańskiej listy 46 statków oraz to, czy któraś ze stron sygnalizować będzie zamiar deeskalacji po pierwszych bezpośrednich starciach od ponad miesiąca.