AktualnościSurowce i ForexAmerykańska produkcja energii łagodzi globalny wstrząs podażowy po zamknięciu cieśniny Ormuz

Amerykańska produkcja energii łagodzi globalny wstrząs podażowy po zamknięciu cieśniny Ormuz

Autor: OilPrice.com·

Najważniejsze informacje

  • Cieśnina Ormuz obsługuje normalnie około 20% dziennego globalnego zużycia ropy naftowej, a jej zamknięcie wywołało systemowy wstrząs na światowych rynkach energetycznych.
  • Stany Zjednoczone stały się największym producentem ropy naftowej na świecie w 2018 roku i największym eksporterem LNG w 2023 roku, co umożliwiło im częściowe zrekompensowanie utraconej bliskowschodniej podaży.
  • Amerykańskie zapasy ropy naftowej i destylatów średniowych spadły poniżej pięcioletnich średnich sezonowych, przy czym destylaty średniowe są o 12% poniżej poziomu odniesienia, pozostawiając krajową infrastrukturę z wąskimi marginesami błędu.
  • Krajowa średnia cena benzyny wzrosła do około 4 dolarów za galon, prawie o jednego dolara powyżej poziomów sprzed wojny i o około 0,90 dolara powyżej tego samego okresu rok wcześniej.
  • Amerykański sektor ropy naftowej i gazu ziemnego inwestował około 150 miliardów dolarów rocznie w produkcję wydobywczą od początku rewolucji łupkowej, budując zdolności, które obecnie pomagają stabilizować rynki globalne.
Amerykańska produkcja energii łagodzi globalny wstrząs podażowy po zamknięciu cieśniny Ormuz

Amerykański sektor energetyczny odegrał kluczową rolę w złagodzeniu skutków nagłej utraty podaży ropy naftowej i LNG z Bliskiego Wschodu, wywołanej zamknięciem cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego — zakłócenia, które zmusiło rafinerie i importerów gazu ziemnego na całym świecie do gorączkowego poszukiwania alternatywnych źródeł. Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych wąskich gardeł energetycznych na świecie, przez które codziennie przepływa około 20% globalnego zużycia ropy naftowej, co sprawia, że każda blokada stanowi systemowy wstrząs dla światowych rynków energetycznych.

Rekordowa amerykańska produkcja ropy naftowej, połączona z ogromną produkcją gazu ziemnego i rosnącymi możliwościami eksportowymi LNG, nie powstała z dnia na dzień. Te zdolności były budowane przez dziesięciolecia, podczas których firmy energetyczne inwestowały miliardy dolarów rocznie w celu zwiększenia podaży ropy naftowej, gazu ziemnego i paliw rafinowanych, jak zauważył Amerykański Instytut Naftowy (API) w analizie opublikowanej w tym tygodniu. Stany Zjednoczone są największym producentem gazu ziemnego na świecie od 2011 roku i w 2018 roku wyprzedziły zarówno Rosję, jak i Arabię Saudyjską, stając się czołowym producentem ropy naftowej — zmiana, która fundamentalnie przekształciła globalne przepływy handlu energetycznego na długo przed obecnym kryzysem.

Pełnienie funkcji, którą API określiło jako „światowy stabilizator energetyczny", nałożyło jednak wymierne koszty na krajowy system energetyczny USA. Amerykańskie zapasy ropy naftowej i produktów naftowych spadły poniżej pięcioletniej średniej sezonowej, pozostawiając infrastrukturze produkcyjnej, rafineryjnej i eksportowej coraz węższe marginesy błędu.

Zakłócenia wynikające z konfliktu z Iranem pozostają nierozwiązane. Mimo to rekordowa amerykańska produkcja ropy naftowej i eksport paliw pomogły utrzymać globalne ceny ropy pod kontrolą przez większość z ostatnich pięciu miesięcy, przy wsparciu utrzymujących się oczekiwań rynkowych, że rozwiązanie konfliktu może być bliskie.

„Rynki pozostają napięte, zapasy są niskie, a niepewność wokół cieśniny Ormuz i innych kluczowych szlaków żeglugowych utrzymuje się. Mimo to amerykański system energetyczny pomógł złagodzić to, co mogłoby być znacznie poważniejszym wstrząsem" — stwierdził API. (Zobacz też: ADNOC informuje o 15 atakach na statki w miarę narastania ryzyk w cieśninie Ormuz)

Od początku rewolucji łupkowej amerykański sektor ropy naftowej i gazu ziemnego inwestował około 150 miliardów dolarów rocznie wyłącznie w produkcję wydobywczą, według szacunków API. Te nakłady, uzupełnione o kolejne miliardy kierowane na rurociągi, terminale eksportowe i inną krytyczną infrastrukturę, fundamentalnie zmieniły pozycję Ameryki na globalnych rynkach energetycznych.

Transformacja ta jest teraz widoczna. Stany Zjednoczone odnotowały rekordową produkcję i wolumeny eksportu ropy naftowej oraz rekordowy eksport paliw w ostatnich miesiącach, podczas gdy świat zmaga się z kryzysem wywołanym wojną w Iranie i zamknięciem cieśniny Ormuz. Znacznie zwiększyły się również amerykańskie moce eksportowe LNG — kraj ten stał się największym eksporterem LNG na świecie w 2023 roku, co okazało się szczególnie istotne w sytuacji wstrzymania transportu LNG z Bliskiego Wschodu przez cieśninę.

Te historycznie wysokie poziomy eksportu naturalnie zmniejszają amerykańskie zapasy, nawet gdy rafinerie pracują z podwyższonym wskaźnikiem wykorzystania mocy. Wynikające z tego zacieśnienie rynku krajowego sprawiło, że Stany Zjednoczone są bardziej narażone na nagłe zakłócenia podaży, takie jak te wywołane przez huragany lub nieoczekiwane przestoje rafinerii. Zgodnie z najnowszym raportem EIA o stanie rynku ropy naftowej, zapasy destylatów średniowych w Stanach Zjednoczonych są obecnie o 12% niższe od pięcioletniej średniej.

Krajowe ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły znacząco w porównaniu z poziomami sprzed wojny. Napędowane skokiem cen ropy na rynkach międzynarodowych, krajowa średnia cena benzyny osiągnęła 4 dolary za galon — o około 1 dolara więcej niż pod koniec lutego, przed rozpoczęciem bombardowań Iranu przez Stany Zjednoczone i Izrael, i o prawie 0,90 dolara więcej niż w tym samym okresie rok temu.

Trajektoria prowadząca do trwałej deeskalacji na Bliskim Wschodzie pozostaje niepewna. Oczekuje się, że amerykańska sieć produkcji ropy naftowej i paliw będzie nadal rekompensować część — ale nie całość — bliskowschodniej podaży, która obecnie nie dociera do kupców.

API podkreśliło, że bezpieczeństwo energetyczne wymaga trwałych inwestycji w całych cyklach rynkowych, niezależnie od wahań warunków.

„Dzisiejsze zakłócenia przypominają, że bezpieczeństwo energetyczne jest budowane poprzez inwestycje dokonywane przez wiele lat i w zmiennych warunkach rynkowych" — stwierdziła organizacja.

„Dzisiejsza rekordowa produkcja, rafinerie światowej klasy i rola Ameryki na rynkach globalnych są w wielu aspektach wynikiem tych długoterminowych decyzji inwestycyjnych — i pomogły złagodzić sytuację konsumentom w czasie dzisiejszych zakłóceń."

Patrząc w przyszłość, API argumentuje, że wspierające polityki i kontynuacja inwestycji kapitałowych sprawiłyby, że zarówno Stany Zjednoczone, jak i szerszy rynek globalny byłyby bardziej odporne na przyszłe wstrząsy podażowe.

„Zachowanie tej przewagi oznacza kontynuowanie tworzenia warunków dla długoterminowych inwestycji, infrastruktury i rozwoju krajowego sektora energetycznego, aby Ameryka była przygotowana na wszystko, co przyniesie przyszłość."

Autor: Tsvetana Paraskova dla Oilprice.com