AktualnościMakroWashington Post nazywa rosnący deficyt federalny „zaniedbaniem obowiązku”, które zagraża obronności USA

Washington Post nazywa rosnący deficyt federalny „zaniedbaniem obowiązku”, które zagraża obronności USA

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Deficyt federalny USA osiągnął w tym roku 1,8 biliona dolarów, a ekonomiści ostrzegają, że w najbliższych miesiącach może przekroczyć 2,0 biliona.
  • Artykuł redakcyjny Washington Post opublikowany w Labor Day 2026 argumentował, że pożyczanie na obecnym poziomie w czasie pokoju zagraża obronie narodowej.
  • Były przewodniczący Kolegium Szefów Sztabów Michael Mullen powiedział w 2010 roku, że dług był największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego — gdy dług był o około 27 bilionów dolarów niższy niż dzisiaj; Robert Gates i Leon Panetta powtórzyli tę obawę.
  • Programy obowiązkowe, takie jak Social Security i Medicare, oraz rosnące koszty odsetek konsumują obecnie rosnącą część budżetu, wypierając dyskrecjonalne wydatki obronne.
  • Artykuł redakcyjny stwierdził, że wojna dronowa, widziana na przykładzie Ukrainy, zwiększy koszty w latach 30. XXI wieku, i wezwał do efektywniejszych zamówień Pentagonu mimo niekonkurencyjnego rynku obronnego.
Washington Post nazywa rosnący deficyt federalny „zaniedbaniem obowiązku”, które zagraża obronności USA

Deficyt federalny Stanów Zjednoczonych osiągnął w tym roku 1,8 biliona dolarów według danych Skarbu Państwa USA, a ekonomiści ostrzegają, że w najbliższych miesiącach może przekroczyć 2,0 biliona. W artykule redakcyjnym opublikowanym w Labor Day 2026 Washington Post przedstawił zagrożenie, jakie dług rządowy federalny stwarza dla amerykańskiej armii. Artykuł plasuje gazetę wyraźnie w ramach długotrwałej debaty fiskalnej: Congressional Budget Office wielokrotnie ostrzegało w swoim długoterminowym prognozie budżetowej, że rosnący dług publiczny zwiększa ryzyko kryzysu fiskalnego i ogranicza zdolność prawodawców do reagowania na sytuacje kryzysowe — obawa ta była również wyrażana przez sekretarzy obrony i przewodniczących Kolegium Szefów Sztabów w administracjach obu partii.

„Obrona kraju to najbardziej podstawowa odpowiedzialność Waszyngtonu” — napisała redakcja Washington Post. „Oczekuje się, że rządy zaciągają długi w czasie wojny i spłacają je w czasie pokoju. Rozciąganie rynku długu rządowego do granic w czasie pokoju to zaniedbanie obowiązku i ostatecznie zagrożenie dla obrony narodowej.”

Artykuł redakcyjny szczegółowo opisał wyzwania obronne stojące przed Stanami Zjednoczonymi, wyjaśniając, jak nieustannie rosnący deficyt federalny podważa gotowość wojskową. „Wróg ma głos w sprawach zagranicznych i nikt nie wie, co przyniosą lata 30. XXI wieku” — pisał Washington Post. „Czy Chiny najadą na Tajwan? Czy sojusznicy z NATO będą potrzebowali obrony przed Rosją? Czy terroryzm na Bliskim Wschodzie lub w Afryce będzie wymagał reakcji ze strony Stanów Zjednoczonych? Czy inne nowe zagrożenie zażąda amerykańskiej interwencji? Budżet federalny nie jest przygotowany na takie scenariusze. Sądząc wyłącznie po wielkości deficytu, można by założyć, że USA toczą już wojnę znacznie bardziej angażującą niż przerywane bombardowania Iranu. Dodatkowe obciążenie w postaci pożyczek na sfinansowanie pełnoskalowego, przedłużającego się konfliktu mogłoby przesunąć budżet na bardziej niebezpieczny grunt, niż już znajduje się obecnie.”

Washington Post przypomniał, że w 2010 roku Michael Mullen, ówczesny przewodniczący Kolegium Szefów Sztabów, powiedział: „Największym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa narodowego jest nasz dług.” W tamtym czasie, według artykułu redakcyjnego, „dług narodowy był o około 27 bilionów dolarów niższy niż dzisiaj”. Ostrzeżenie Mullena zostało od tego czasu powtórzone przez kolejnych liderów obronności, w tym byłych sekretarzy obrony Roberta Gatesa i Leona Panettę, którzy publicznie wiązali dług narodowy z ryzykiem dla bezpieczeństwa narodowego w przemówieniach i zeznaniach przed Kongresem.

„Bezpieczeństwo narodowe to główny cel rządu federalnego” — argumentował Washington Post. „Przez znaczną część historii Ameryki obronność stanowiła trzon wydatków federalnych. Można było rozpoznać wojny, patrząc jedynie na szczyty w relacji długu do PKB. Potem, gdy wojna się kończyła, wskaźnik spadał wraz z ustaniem potrzeby zaciągania długu. Tak już nie jest, ponieważ wydatki pozaobronne przytłoczyły obronność.” Podział fiskalny stojący za tą zmianą odzwierciedla dobrze udokumentowany trend: programy obowiązkowe, takie jak Social Security i Medicare, wraz z odsetkami netto od długu, stanowią obecnie rosnący udział budżetu federalnego, a same koszty odsetek wzrosły wraz ze wzrostem długu federalnego i kosztów pożyczek, pozostawiając mniejszą część budżetu na programy dyskrecjonalne, w tym obronność.

Artykuł redakcyjny podkreślił, że armia stoi w obliczu „nieznanych potrzeb przyszłości”, a deficyt pozostawia Stany Zjednoczone źle przygotowane na te wyzwania.

„Wojna dronowa, oparta na doświadczeniach Ukrainy, wymaga znacznie bardziej elastycznych systemów zamówień, ponieważ technologia może stać się przestarzała w ciągu miesięcy, a nie dekad” — wyjaśniał Washington Post. „Każda jednostka technologii bezzałogowej jest tania, ale koszty kumulują się ze względu na ogromne ilości wymaganych dronów i ich szybkie zużycie. Drony nie zastępują droższej broni konwencjonalnej, przynajmniej nie od razu, więc będą dodatkowym kosztem w latach 30. XXI wieku. Nie wypierają istniejących wydatków. Pentagon może zrobić wiele, aby być bardziej wydajnym. To biurokracja rządowa jak każda inna, podatna na rozrost, bo urzędnicy mierzą swój sukces wielkością swoich budżetów. Ze swej natury niekonkurencyjny rynek obronny, na którym jeden klient obcuje z garstką wykonawców, nie sprzyja efektywności kosztowej.”