Podwodne wulkany stają się nową granicą energii geotermalnej
Najważniejsze informacje
- •Endurance Energy w wrześniu umieści na dnie morskim u wybrzeży Oregonu generator geotermalny o mocy 100 kilowatów.
- •Pilotaż ma sprawdzić, czy ciepło z otworu hydrotermalnego o temperaturze sięgającej 750 stopni Fahrenheita może wytwarzać całodobową, bezemisyjną energię elektryczną.
- •Projekt jest piątym tego rodzaju i ma wykazać niezawodną pracę sprzętu na dnie morskim przed większym wdrożeniem.
- •Energia geotermalna zyskuje na znaczeniu, ponieważ może zapewniać stabilną moc bazową i cieszy się szerokim poparciem ponadpartyjnym.
- •Według artykułu geotermalia może pomóc w zaspokojeniu rosnącego zapotrzebowania centrów danych na energię elektryczną, podczas gdy projekty morskie pozostają droższe i technicznie trudniejsze niż projekty lądowe.

Start-up z Seattle próbuje zrewolucjonizować energetykę geotermalną, wykorzystując ciepło podmorskich wulkanów. We wrześniu na dno morskie u wybrzeży Oregonu zostanie zainstalowany generator geotermalny o mocy 100 kilowatów — w miejscu, gdzie otwór hydrotermalny emituje temperatury sięgające 750 stopni Fahrenheita. Projekt pilotażowy — piąty tego rodzaju — będzie kontynuował badania nad opłacalnością przekształcania tego ciepła w konkurencyjną komercyjnie, dostępną całodobowo i całkowicie bezemisyjną energię elektryczną. Sto kilowatów to skromna moc według standardów elektrowni — mniej więcej wystarczająca dla kilkudziesięciu domów — ale pilotaż ma wykazać, że sprzęt na dnie morskim może działać niezawodnie, co jest warunkiem wstępnym wszelkich większych przedsięwzięć.
Zespół Endurance Energy, firmy stojącej za projektem, uważa, że technologia ta pewnego dnia będzie mogła w zrównoważony sposób zasilać całe miasta. „Rozwiązanie problemu czystej energii to sposób na osiągnięcie znaczącego, skalowalnego efektu”, powiedział założyciel i dyrektor generalny Andrew Redd w wypowiedzi niedawno przytoczonej przez GeekWire. „To fundament ludzkiego życia — ludzie potrzebują energii”.
Energia geotermalna w ostatnich latach przyciąga coraz większą uwagę ze względu na swój potencjał zapewniania czystej energii w ilości bazowej. W przeciwieństwie do energii wiatrowej i słonecznej energia geotermalna nie jest zmienna ani przerywana, co oznacza, że może wytwarzać prąd o każdej porze dnia i dopasowywać produkcję do zapotrzebowania. Jest to również jedno z bardzo nielicznych źródeł czystej energii, które nadal cieszy się szerokim poparciem obu głównych partii, co czyni je szczególnie atrakcyjnym dla inwestorów, którzy w obecnym klimacie politycznym mogliby w przeciwnym razie stronić od portfeli czystej energii.
Trudność polega na tym, że energia geotermalna historycznie była opłacalna jedynie w nielicznych lokalizacjach, w których ciepło z jądra Ziemi wydostaje się na powierzchnię, na przykład w gejzerach — lub w wulkanach podwodnych, jeśli uda się tam z powodzeniem zainstalować generatory. Otwory podmorskie należą do najgorętszych znanych zasobów geotermalnych i uwalniają płyny o temperaturze wyższej niż złoża zasilające większość konwencjonalnych lądowych elektrowni geotermalnych, co częściowo sprawia, że są jednocześnie atrakcyjne i trudne do eksploatacji. Koncepcja nie jest nowa: firmy i badacze na całym świecie od lat badają tę możliwość. Nowa fala zainteresowania i inwestycji może jednak przenieść tę technologię z obszaru badań naukowych do komercyjnej rzeczywistości.
Inne rozwijające się technologie geotermalne odchodzą od naturalnych otworów termicznych i zwracają się ku tworzeniu własnych. Podwodne wulkany mogłyby kiedyś dostarczać kluczowe zasoby czystej energii miastom nadbrzeżnym, ale ich przydatność jest ograniczona geograficznie. W ostatnich latach zaawansowane techniki wiercenia zapożyczone z branży paliw kopalnych pozwoliły jednak firmom geotermalnym drążyć głęboko w Ziemi i wykorzystywać ciepło promieniujące z jądra planety niemal w każdym miejscu na jej powierzchni. Te projekty „ulepszonej geotermalii” szybko stały się nową twarzą energii geotermalnej, choć wciąż mają długą drogę do przebycia, zanim staną się konkurencyjne komercyjnie.
W prawie wszystkich przypadkach rozwój podwodnej geotermalii będzie kosztowniejszy niż rozwój na lądzie. Koszty te odzwierciedlają realne wyzwania inżynieryjne: korozyjna słona woda, ogromne ciśnienie na dużych głębokościach oraz konieczność przesyłania energii elektrycznej z powrotem na brzeg za pomocą kabli podmorskich. Projekty morskie oferują jednak pewne korzyści dzięki swoim oddalonym lokalizacjom. Konkurencja o grunt i postawa „nie na moim podwórku” stały się poważnym wąskim gardłem dla projektów czystej energii w Stanach Zjednoczonych, a budowa na morzu, poza zasięgiem wzroku, może więc być znaczącym atutem w procesie uzyskiwania zgód na projekty.
Zarówno podwodna, jak i ulepszona energia geotermalna pozostają we wczesnych stadiach rozwoju, ale stoją na progie dużego wzrostu. Chociaż geotermalia jest wciąż młodą branżą w Stanach Zjednoczonych — obecnie dostarcza znacznie mniej niż 1 procent energii elektrycznej kraju, a zdecydowana większość zainstalowanych mocy skupia się w Kalifornii i Nevadzie — jej korzyści i potencjalna skalowalność stają się coraz bardziej atrakcyjne zarówno dla podmiotów publicznych, jak i prywatnych. Rząd federalny udzielił projektom geotermalnym istotnego wsparcia jako sposobowi na dywersyfikację krajowego miksów energetycznego bez odwoływania się do międzynarodowych łańcuchów dostaw. Departament Energii Stanów Zjednoczonych szacuje, że technologie ulepszonej geotermalii mogłyby do połowy wieku zasilać 65 milionów domów w całym kraju, a osobno wyznaczył sobie cel obniżenia kosztów energii z ulepszonej geotermalii o 90 procent do 2035 roku.
Sektor prywatny, napędzany przez wielkie firmy technologiczne, również przygląda się geotermalii w kontekście zaspokojenia własnych potrzeb energetycznych; Google na przykład podpisał już umowę na zakup energii z projektu ulepszonej geotermalii w Nevadzie. Spektakularne prognozy wzrostu zapotrzebowania na energię, napędzane boomem na sztuczną inteligencję, pobudzają inwestycje z Wall Street, a zwłaszcza z Doliny Krzemowej. Z niedawnego raportu Rhodium Group, nowojorskiej firmy badawczej i tanku myśli, wynika, że sama geotermalia mogłaby zaspokoić nawet 64 procent oczekiwanego wzrostu zapotrzebowania centrów danych na energię już na początku lat 30., pod warunkiem szybkiego zwiększenia skali tego sektora.
Autor: Charles Kennedy dla Oilprice.com