Ceny mieszkań w Wielkiej Brytanii spadły po raz pierwszy od prawie trzech lat w związku z wysokimi kosztami kredytowania
Najważniejsze informacje
- •Średnia cena mieszkania w Wielkiej Brytanii spadła w sierpniu o 0,2 proc. do 298 468 funtów — o 0,4 proc. w ujęciu rocznym, co jest pierwszą ujemną zmianą roczną od listopada 2023 roku.
- •Londyn odnotował drugi co do wielkości spadek regionalny — ceny obniżyły się o 1,5 proc. do 534 177 funtów, za regionem South East, gdzie spadek wyniósł 1,6 proc., do 381 729 funtów.
- •Liczba zatwierdzonych kredytów hipotecznych jest na najniższym poziomie od początku 2024 roku, a aktywność na rynku mieszkaniowym jest najwolniejsza od ponad dwóch lat.
- •Liczba transakcji mieszkaniowych w trzech miesiącach do lipca spadła o cztery proc. w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami, według HMRC.
- •Andrew Asaam, dyrektor ds. kredytów hipotecznych w Lloyds, spodziewa się, że rynek pozostanie słaby przed październikowym budżetem, ale nie przewiduje znaczących dalszych spadków cen, wskazując na rosnące płace i odporne zatrudnienie.

Ceny mieszkań w Wielkiej Brytanii spadły w ujęciu rocznym do sierpnia, co oznacza pierwszy spadek roczny od prawie trzech lat, ponieważ wysokie koszty kredytowania skłaniają potencjalnych kupujących do "trzymania się na bieżąco i czekania".
Średnia cena mieszkania w Wielkiej Brytanii obniżyła się w zeszłym miesiącu o 0,2 proc. do 298 468 funtów, według indeksu cen mieszkań Lloyds. Oznacza to spadek o 0,4 proc. w ujęciu rok do roku — pierwszą ujemną roczną zmianę od listopada 2023 roku.
Wpływ wojny w Iranie na brytyjski rynek mieszkaniowy pogorszył się w ostatnich miesiącach, ponieważ wyższa inflacja i koszty kredytowania ograniczają dostępność mieszkań, obciążając zarówno kupujących, jak i deweloperów. Ta sytuacja przypomina presję na rynku, jaka nastąpiła po tzw. „mini" budżecie z 2022 roku, gdy skokowe stopy kredytów hipotecznych ochłodziły popyt — dowód, jak wrażliwe są ceny mieszkań na zmiany kosztu kredytu.
Spowolnienie było najbardziej wyraźne w południowej Anglii, gdzie wyższe ceny oznaczają, że kupujący i sprzedający są bardziej narażeni na istotne koszty, takie jak podatek od transakcji gruntowych (stamp duty). Zobowiązanie podatkowe w ramach stamp duty jest skalowane do ceny, dlatego spadki procentowe przekładają się na większe wahania łącznego kosztu przeprowadzki w regionach o wyższych wartościach nieruchomości.
Średnia cena mieszkania w Londynie spadła w ujęciu rocznym do sierpnia o 1,5 proc. do 534 177 funtów, według Lloyds — był to drugi co do wielkości spadek w kraju. Wyprzedził go jedynie region South East, gdzie ceny obniżyły się o 1,6 proc. do 381 729 funtów.
"Jak miało to miejsce od kilku miesięcy, w całej Wielkiej Brytanii nadal widoczna jest wyraźna rozbieżność w kształtowaniu się cen mieszkań" — powiedzieli eksperci ds. nieruchomości z banku.
Sierpniowy spadek cen mieszkań następuje w momencie, gdy aktywność na rynku mieszkaniowym jest najwolniejsza od ponad dwóch lat. Według Banku Anglii liczba zatwierdzonych kredytów hipotecznych jest na najniższym poziomie od początku 2024 roku.
Liczba transakcji mieszkaniowych w trzech miesiącach do lipca była o cztery proc. niższa niż w poprzednich trzech miesiącach, według najnowszych danych HMRC.
Kupujący mieszkania szykują się na budżet
Andrew Asaam, dyrektor ds. kredytów hipotecznych w Lloyds, powiedział: "Rynek mieszkaniowy w ostatnich miesiącach funkcjonował w trudniejszych warunkach, a wpływ wydarzeń globalnych na inflację i koszty kredytowania zwiększył niepewność gospodarczą.
"Nie obserwujemy lawiny właścicieli obniżających ceny. Jednak coraz więcej osób wybiera czekanie — sprzedający niechętnie akceptują oferty, które uważają za zbyt niskie, a część kupujących czeka na rozwój sytuacji".
Asaam powiedział, że spodziewa się, iż brytyjski rynek mieszkaniowy "pozostanie słaby" w nadchodzących miesiącach, w miarę jak kupujący szykują się na październikowy budżet.
Dodał jednak, że ceny mieszkań raczej nie spadną znacznie bardziej, ponieważ rosnące płace i odporne poziomy zatrudnienia "będą wspierać popyt ze strony tych, którzy muszą lub chcą się przeprowadzić".
Nathan Emerson, dyrektor generalny organizacji branżowej pośredników nieruchomości Propertymark, powiedział: "Wchodząc w miesiące jesienne, nadchodzący jesienny budżet może w dużej mierze przesądzić o planach wielu ambitnych kupujących i sprzedających dotyczących kolejnego przeprowadzki, podobnie jak zbliżające się dane o inflacji oraz zapowiedź stóp procentowych w połowie miesiąca.
"Po tym, co było — przynajmniej po części — nierównym rokiem, istnieje nadzieja, że rynek mieszkaniowy odzyska stabilniejsze podstawy w miarę upływu roku".