Biograf Trumpa Michael Wolff ujawnia "zestaw łatek" stojący za prezydenckimi zaprzeczeniami na temat włosów
Najważniejsze informacje
- •Trump zaprzeczył podczas przemówienia w Ogrodzie Różanym, jakoby kiedykolwiek nosił perukę, wskazując wieczorą trawkę z 2024 roku jako dowód.
- •Biograf Michael Wolff powiedział, że Trump korzysta z "zestawu łatek" — małych, dobranych kolorystycznie pukli włosów nakładanych w razie potrzeby, nazywając pielęgnację jego fryzury przedsięwzięciem na dużą skalę.
- •Wolff przytoczył rozbawiony opis Ivanki Trump z książki "Fire and Fury", dotyczący tego, jak włosy jej ojca są wypatroszone, pociągane i rozpuszczane, by uzyskać kształt.
- •Wolff porównał zaprzeczenie Trumpa dotyczące peruki do słów Richarda Nixona z 1973 roku "I am not a crook", sugerując, że takie deklaracje często budzą więcej podejrzeń.

Prezydent Donald Trump w tym tygodniu upierał się, że obecnie nigdy nie nosił peruki — co skłoniło jego byłego biografa do ujawnienia wymyślnego reżimu "pielęgnacji włosów", który w rzeczywistości składa się na stworzenie jego charakterystycznego wyglądu.
Trump wygłosił te słowa podczas wystąpienia w Ogrodzie Różanym w środę, wspominając trawkę z 2024 roku, która — jak określił — odbyła się w "najgorszej pogodzie, jaką kiedykolwiek przeżyłem, chyba że poza huraganem, jaki raz mieliśmy na Florydzie". To wydarzenie — argumentował — obaliło od dawna krążącą plotkę, że jego charakterystyczna fryzura jest efektem peruki.
"Podszedłem do mównicy, a wiał tak mocno" — powiedział Trump. "Wiesz, przez lata musiałem cierpieć, słysząc od ludzi: 'On nosi perukę'. Nie noszę peruki. Ale tej nocy przekonali się, że nie nosiłem peruki, bo gdybym ją nosił, nie zostałaby na głowie zbyt długo."
Michael Wolff to weteran dziennikarstwa i autor, najbardziej znany z obszernego relacjonowania kariery politycznej Trumpa, w tym kilku książek o jego chaotycznej pierwszej kadencji. Jego bestseller z 2018 roku "Fire and Fury: Inside the Trump White House", który spotkał się ze zdementowaniem ze strony Białego Domu, ale wywołał globalną debatę na temat dziennikarstwa opartego na bliskim dostępie, pozostaje jednym z najczęściej omawianych opisów wczesnej administracji Trumpa. W najnowszym odcinku podcastu Daily Beast "Inside Trump's Head" współprowadząca Joanna Coles dociskała Wolffowi w kwestii odpowiedzi na zaprzeczenie Trumpa dotyczące peruki. Wolff stwierdził, że twierdzenie to jest technicznie prawdziwe, ale przesłania dziwniejszą prawdę o prezydenckiej "pielęgnacji włosów".
"To tylko w pewnym sensie nie jest peruka, bo wiem, że... ma tak zwane łatki, i nazywają to zestawem łatek" — wyjaśniał Wolff. "A ten zestaw łatek to małe, no wiesz, pukle włosów dobrane do koloru, jaki jego włosy mają w danym momencie, i są one nakładane w razie potrzeby i konieczności. Więc utrzymanie tej fryzury to przedsięwzięcie na dużą skalę i trwa od wielu lat."
Kontynuował: "A w mojej pierwszej książce, w Fire and Fury, opisywałem Ivankę... miała swoisty rozbawiony stosunek do ojca i opisała, jak ta fryzura powstaje, że trzeba ją wypatroszyć na pewne sposoby, pociągnąć w pewien sposób i rozpuszczyć w pewien sposób. I w ten sposób tworzysz taką jakby konfekcję na czubku, która wygląda jak te cukrowe waty, w które można włożyć rękę, wyjąć i zacząć jeść, a nie miałyby żadnej wartości kalorycznej."
Zapytany, czy łatki są trzymane na miejscu jakimś klejem, Wolff mógł jedynie powiedzieć, że są "całkiem mocno umocowane".
Narysował też porównanie między zaprzeczeniem Trumpa dotyczącym peruki a słynną deklaracją Richarda Nixona "I am not a crook" — zdaniem z 1973 roku, które stało się synonimem zaprzeczenia budzącego więcej podejrzeń, niż je rozwiewa.
"To chyba całkiem dobry znak" — dodał Wolff. "Jeśli Trump wygłasza stanowcze oświadczenie, to prawdopodobnie prawdziwe jest odwrotne."
Źródło: Alternet