AktualnościMakroTrump prosi wyborców w Karolinie Południowej, by udawali, że jest na karcie do głosowania, w przededniu drugiej tury

Trump prosi wyborców w Karolinie Południowej, by udawali, że jest na karcie do głosowania, w przededniu drugiej tury

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Prezydent Donald Trump był w piątek głównym mówcą wiecu w Karolinie Południowej na rzecz senator Darline Graham przed wtorkową drugą turą republikańskich prawyborów do Senatu z reprezentantem Ralphem Normanem.
  • Druga tura była konieczna, ponieważ żaden z kandydatów nie uzyskał większości głosów w prawyborach, czego wymaga prawo Karoliny Południowej dla konkursów o nominację.
  • Trump wezwał swoich zwolenników, by głosowali tak, jakby jego nazwisko widniało na karcie do głosowania, testując argument o frekwencji przed listopadowymi wyborami śródkadencyjnymi, gdy republikanie starają się utrzymać Izbę Reprezentantów i Senat.
  • Ostatni sondaż CNN wykazał, że 65 procent Amerykanów uważa, iż polityka Trumpa pogorszyła warunki gospodarcze.
  • Druga tura wywołała podziały wśród republikanów z Karoliny Południowej i części sojuszników Trumpa, po porażkach kilku wskazanych przez niego kandydatów w prawyborach.
Trump prosi wyborców w Karolinie Południowej, by udawali, że jest na karcie do głosowania, w przededniu drugiej tury

Prezydent Donald Trump był w piątek głównym mówcą wiecu w Karolinie Południowej na rzecz sen. Darline Graham, wykorzystując końcowy etap jej republikańskiej drugiej tury z rep. Ralphem Normanem do wypróbowania przesłania o frekwencji, które zamierza nieść w listopadowe wybory śródkadencyjne: apelu do swoich zwolenników, by pojawili się przy urnach nawet wtedy, gdy jego nazwiska nie ma na karcie do głosowania.

Do wtorkowej drugiej tury doszło po tym, jak żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganej prawem Karoliny Południowej większości głosów w prawyborach; zmierzą się w niej Graham z Normanem, członkiem House Freedom Caucus reprezentującym 5. okręg kongresowy tego stanu.

CNN donosi, że frekwencja wśród republikanów będzie rozstrzygająca dla partii Trumpa, która w listopadzie stara się utrzymać Izbę Reprezentantów i Senat, oraz że prezydent wykorzystuje wtorkową drugą turę w Karolinie Południowej do dopracowania argumentu, z którym w najbliższych miesiącach zwróci się do wyborców, gdy republikanie stają przed oceną w wyborach śródkadencyjnych. To dobrze znany strukturalny problem amerykańskiej polityki: partia sprawująca władzę w Białym Domu historycznie traciła poparcie w wyborach śródkadencyjnych, i właśnie temu wzorcowi ma przeciwdziałać kampania Trumpa zachęcająca do udziału w głosowaniu.

Gdy na szali stoi frekwencja, Trump wychwalał Graham jako „bardzo wyjątkową osobę”, którą poprosił, by ubiegała się o mandat po swoim bracie — relacjonuje CNN. Jego przesłanie do wyborców miało wyraźny ton błagania.

„Nasz problem polega na tym, że — jak mówią — Trump wypada świetnie, kiedy jego nazwisko jest na karcie do głosowania. Ale kiedy go tam nie ma, jego ludzie nie przychodzą i nie głosują na senatorów, kongresmenów i innych republikanów” — powiedział prezydent podczas piątkowego wiecu. „Dlatego naprawdę chcę, żebyście zrobili jedno: udawajcie, proszę, że jestem na karcie do głosowania”.

CNN relacjonuje, że Trump przerabiał następnie całą serię argumentów w poszukiwaniu tego, który „się przyklei”. Wśród nich znalazła się jego sala balowa o powierzchni 90 000 stóp kwadratowych — projekt, który Sąd Najwyższy tymczasowo pozwolił mu kontynuować — przynosząca, jak zauważyła CNN, „niewielkie korzyści mieszkańcom Karoliny Południowej”.

Jego improwizowane wtrącenia zdawały się spotykać z aprobatą republikańskiej publiczności.

„Słuchajcie, jest piątkowy wieczór. Mamy mnóstwo czasu, prawda?” — zapytał zebranych. „Co ja, do diabła, mam jeszcze zrobić? Wrócić i jeszcze trochę zbombardować Iran?”

CNN relacjonuje, że Trump w dużej mierze zbagatelizował wojnę USA z Iranem, nazywając ją „małą dygresją”, obwiniał demokratów o inflację, obiecywał, że ceny paliw wkrótce spadną, i twierdził, że jego wyniki w sondażach dotyczących gospodarki „powinny wynosić 100 procent”. CNN dodała, że ostatni sondaż CNN wykazał, iż 65 procent Amerykanów uważa, że jego polityka pogorszyła sytuację gospodarczą.

Jak donosi CNN, nawet poparcie Trumpa dla Graham wydaje się chwiać. Trump nie musiałby w piątek znajdować się w Karolinie Południowej i pomagać jej dobiec do mety, gdyby uzyskała wystarczająco dużo głosów, by w ogóle uniknąć republikańskiej drugiej tury. CNN relacjonuje również, że wyścig ten „wywołał podziały wśród republikanów w Karolinie Południowej, a nawet wśród części sojuszników prezydenta”.

„Za kulisami zespół Trumpa doskonale zdaje sobie sprawę, jak wiele jest na szali, zwłaszcza po tym, jak część wskazanych przez niego kandydatów nie zdołała wygrać swoich prawyborów” — donosi CNN.

Część wyborców pozostaje nieprzekonana. Republikański wyborca przedstawiony jako „Ross” powiedział CNN, że nadal ma wątpliwości co do Graham, która objęła mandat po swoim bracie, byłym senatorze Lindseyzie Grahamie, niegdyś przewodniczącym senackiej Komisji Sądownictwa, po jego przedwczesnej śmierci.

„Wiele osób tutaj to ludzie o wolnych umysłach” — powiedział Ross, rozmawiając z reporterami CNN. „I każdy podejmie własną decyzję. Ale przyszedłem tu, żeby posłuchać, co ma do powiedzenia”.

Dla Trumpa przesłanie przed zbliżającym się listopadem było jasne, gdy on i jego partia mierzą się z silnym przeciwnym wiatrem: głosujcie tak, jakbyście głosowali na niego, mimo że nie głosujecie. Pierwszym sprawdzianem tego argumentu będzie wtorek, kiedy republikanie z Karoliny Południowej rozstrzygną, kto zostanie ich kandydatem do Senatu.

„I pamiętajcie — mówią znowu, że Trump zdobywa mnóstwo głosów, ale jeśli nie ma go na karcie do głosowania, ludzie głosują znacznie rzadziej. Ja jestem na karcie. Wszyscy jesteśmy na karcie” — powiedział Trump do zebranych.