Trump sugeruje ogłoszenie stanu wyjątkowego w sprawie wyborów, by wpłynąć na zasady wyborcze na poziomie federalnym
Najważniejsze informacje
- •Prezydent Trump zasygnalizował gotowość do użycia nadzwyczajnych uprawnień wykonawczych w celu zfederalizowania administracji wyborów śródokresowych, czego żaden prezydent wcześniej nie próbował.
- •Konserwatywny komentator Wayne Allyn Root przedstawił ten pomysł, powołując się na INS v. Chadha, orzeczenie Sądu Najwyższego z 1983 roku, które — zdaniem prawników — nie przyznaje prezydentowi jednostronnej władzy nad wyborami.
- •Elections Clause w Konstytucji powierza regulację wyborów do Kongresu legislaturom stanowym i Kongresowi, a nie prezydentowi.
- •Trump oddzielnie naciskał na kontrolowany przez GOP Senat, by przyjął zatwierdzony przez Izbę Reprezentantów SAVE America Act, który wprowadzałby nowe ograniczenia w głosowaniu, ale nie został procedowany.
- •Każda próba prezydenckiej federalizacji wyborów poprzez ogłoszenie stanu nadzwyczajnego podlegałaby kontroli sądowej i natychmiastowym wyzwaniom prawnym, według ekspertów prawa wyborczego.

Prezydent Donald Trump zasygnalizował gotowość wobec bezprecedensowego wykorzystania władzy wykonawczej do nałożenia federalnej kontroli na procedury wyborów śródokresowych po tym, jak konserwatywna osobowość medialna przedstawiła mu ten pomysł podczas występu radiowego — byłoby to odejście od utrwalonych ram konstytucyjnych, w których to stany prowadzą wybory, a nie prezydent, i to Kongres ustala wszelkie federalne zasady.
Wayne Allyn Root, gospodarz w Real America's Voice, przedstawił Trumpowi podczas wtorkowej audycji skrajną teorię prawną, twierdząc, że prezydent mógłby ominąć Kongres, ogłaszając stan nadzwyczajny związany z bezpieczeństwem narodowym w odniesieniu do wyborów. Root i inni prawicowi komentatorzy, którzy kwestionowali wiarygodność ostatnich wyborów, promują ten pomysł jako sposób na zapewnienie Republikanom przewagi w listopadowych głosowaniach.
"Pozwól, że włożę ci pomysł do głowy, dobrze, bo tak trudno jest sprawić, by Senat cokolwiek zrobił," powiedział Root. "Teraz są na przerwie; nic nie robią. Jeśli nigdy nie uchwalą SAVE America Act, masz prawo ogłosić stan nadzwyczajny związany z bezpieczeństwem narodowym w sprawie wyborów, a Sąd Najwyższy orzekł w 1983 roku za Reagana, w INS v. Chadha, że jeśli ogłosisz stan nadzwyczajny związany z bezpieczeństwem narodowym jako prezydent Stanów Zjednoczonych, nie mogą tego zakwestionować. Może to zostać obalone jedynie większością dwóch trzecich głosów w obu izbach Kongresu."
Root twierdził, że działanie w ciągu najbliższego miesiąca doprowadziłoby na poziomie federalnym do obowiązku okazania dokumentu tożsamości ze zdjęciem, potwierdzenia obywatelstwa oraz ograniczeń dotyczących głosowania korespondencyjnego.
Trump sprawiał wrażenie zainteresowanego propozycją.
"Powiem tylko, że dziwniejsze rzeczy się zdarzały," powiedział Trump. "Na tym poprzestanę."
Według doniesień Trump już wcześniej odrzucał podobne propozycje wysuwane przez sojuszników. Jednocześnie naciskał na kontrolowany przez GOP Senat, by przyjął zatwierdzony przez Izbę Reprezentantów SAVE America Act, ustawę wprowadzającą nowe ograniczenia w głosowaniu, powszechnie postrzegane jako korzystne dla Republikanów. Senat nie podjął prac nad projektem.
Przywołana przez Roota teoria prawna opiera się na orzeczeniu INS v. Chadha z 1983 roku. Wyrok ten dotyczył jednak przede wszystkim konstytucyjności wet ustawodawczych oraz podziału władzy między Kongres a władzę wykonawczą, a nie prezydenckich uprawnień nadzwyczajnych w sprawach wyborów. Prawnicy szeroko kwestionują pogląd, że sprawa ta daje prezydentowi nieograniczoną władzę do jednostronnego narzucania zasad wyborczych, a Konstytucja USA przekazuje kompetencje w zakresie organizacji wyborów przede wszystkim stanom i Kongresowi.
Na mocy National Emergencies Act z 1976 roku prezydenci ogłosili ponad 70 stanów nadzwyczajnych, najczęściej w celu nałożenia sankcji zagranicznych lub reagowania na klęski żywiołowe. Żaden prezydent wcześniej nie powołał się na uprawnienia nadzwyczajne, aby zfederalizować administrację wyborczą. Ustawa wymaga, by prezydent wskazał konkretne podstawy ustawowe, które mają zostać uruchomione, a takie deklaracje nadal podlegają kontroli sądowej.
Eksperci prawa wyborczego zwracają uwagę, że każda próba prezydenckiej federalizacji procedur wyborczych poprzez ogłoszenie stanu nadzwyczajnego napotkałaby natychmiastowe wyzwania prawne, ponieważ Elections Clause w Konstytucji powierza regulację wyborów do Kongresu legislaturom stanowym, a Kongresowi przyznaje prawo do ich "ustanawiania lub zmieniania" — nie prezydentowi. Federalne zaangażowanie w wybory historycznie następowało poprzez ustawodawstwo Kongresu, takie jak Voting Rights Act i Help America Vote Act of 2002, a nie poprzez działania wykonawcze.
Relacje i dyskusje na temat tej wymiany rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych i wśród mediów politycznych.
Zobacz także: Media Matters | The Hill | Wpis X via @atrupar