AktualnościMakroRepublikanie biją na alarm przed wyborami środowowym terminie z powodu „zmęczenia Trumpem”

Republikanie biją na alarm przed wyborami środowowym terminie z powodu „zmęczenia Trumpem”

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Reportaż „Wall Street Journal” wykazał narastające „zmęczenie Trumpem” i resentymenty wśród republikańskich kongresmenów wobec przywództwa i priorytetów Trumpa przed listopadowymi wyborami środkowymi.
  • Odchodzący kongresmen Don Bacon krytykował poczynania Trumpa, w tym dekret zmieniający nazwę jeziora Ontario na „Lake America”, i wzywał republikanów w zaciętych wyścigach do dystansowania się od prezydenta w niepopularnych kwestiach, takich jak cła.
  • Kongresmen Stephanie Bice została nagrana, gdy ostrzegała, że republikańscy wyborcy mogą zostać w domu lub zagłosować na demokratów, powołując się na wyczerpanie wyborców Trumpem.
  • Spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson bronił Trumpa, przypisując mu zwycięstwa ustawodawcze i pozostając optymistą co do szans republikanów w wyborach środkowych.
  • Trump ma historycznie niskie poparcie, kandydaci z poparciem MAGA ponieśli ostatnio kolejne porażki, a analityk Charlie Cook napisał, że możliwe wyniki wyborów dla republikanów wahają się od złych do prawdziwie okropnych.
Republikanie biją na alarm przed wyborami środowowym terminie z powodu „zmęczenia Trumpem”

Nowy reportaż „Wall Street Journal” z czwartku ujawnił, że wielu republikańskich kongresmenów przeżywa wyraźny przypadek „zmęczenia Trumpem”, ponieważ w partii narastają „resentymenty i obawy” dotyczące przywództwa prezydenta Donalda Trumpa. Ta dynamka pojawia się w momencie, gdy wąskie przewagi partii w Kongresie pozostawiają jej niewielki margines na bunt wyborczy czy obniżoną frekwencję w listopadzie.

Według dziennika: „Podczas gdy wielu prawodawców GOP popiera prezydenta, innzy publicznie i prywatnie zaczęli bić na alarm, że niskie poparcie Trumpa może pociągnąć partię na dno w listopadzie. Mówią, że resentyment narasta, ponieważ Trump skupia się bardziej na projektach budujących dziedzictwo i sporach z sojusznikami niż na pomaganiu republikanom w utrzymaniu kontroli nad Kongresem.”

„Niektóre rzeczy, które zrobił, pachną chaosem, pachną destrukcją”, powiedział odchodzący kongresmen Don Bacon (R–NE). Bacon wskazał na niedawny dekret wykonawczy Trumpa zmieniający nazwę jeziora Ontario na „Lake America”, nazywając go „głupim” własnym golem prezydenta i oświadczając: „Większość ludzi uważa to za głupotę”. Bacon wzywał republikanów w zaciętych wyścigach do dystansowania się od Trumpa w niepopularnych kwestiach, takich jak cła. Uznając możliwość gniewu Trumpa, Bacon powiedział, że rozumie, dlaczego „trudno powiedzieć: «Nie zgadzam się i tak zagłosuję»”, ale argumentował: „Musisz to zrobić”. Co istotne, najgłośniejsi krytycy cytowani w reportażu — Bacon i Newhouse — nie ubiegają się o reelekcję, co uwalnia ich w tym cyklu od konfrontacji zarówno z protrumpeowskimi pretendentami w prawyborach, jak i z wyborcami w wyborach powszechnych.

Bacon nie jest jedyny w głoszeniu takich obaw. Dziennik doniósł, że „kongresmen Stephanie Bice (R-OK) w zeszłym tygodniu trafiła na nagłówki, gdy nagrano ją podczas rozmowy z grupą republikańskich studentów na Oklahoma State University, ostrzegającą, że republikańscy wyborcy mogą zostać w domu, a nawet zagłosować na demokratów. Według «The Bulwark», które uzyskało nagranie, Bice zacytowała biznesmena, który powiedział jej, że od dawna był republikaninem, ale teraz odczuwa «zmęczenie Trumpem»”.

Odchodzący kongresmen Dan Newhouse (R-WA), który w 2021 roku głosował za impeachmentem Trumpa, powiedział, że prezydent „na pewno ma silne poparcie, ale czasy są trudne”. Zgodził się, że wyczerpanie wyborców Trumpem to „realny problem” dla GOP. „Potrzebujemy, żeby ludzie przyszli głosować”, powiedział Newhouse. „Widzę, że w tym roku republikanie nie będą tak zmotywowani jak demokraci.”

Nawet niektórzy republikanie, którzy deklarują, że staną przy Trumpie, uznają problem i przyznają, że nie zawsze są z niego zadowoleni. Kongresmen Jeff Van Drew (R–NJ) powiedział dziennikowi: „Nie jestem tak płytki. Jeśli jesteś moim przyjacielem i popadasz w kłopoty, nie odwrócę się od ciebie. Myślę, że można jednocześnie powiedzieć: «Tak, zrobił wiele dobrego i jest wiele rzeczy, do których jestem zobowiązany, ale są też rzeczy, z którymi absolutnie się nie zgadzam»”.

Lojaliści Trumpa, tacy jak spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson (R-LA), natomiast „wskazywali na Trumpa jako główny powód swojego optymizmu co do szans republikanów w wyborach środkoterminowych i chwalili się zwycięstwami ustawodawczymi, w tym zeszłoroczną ustawą podatkową i funduszami na zabezpieczenie granicy” — doniósł dziennik. Według Johnsona: „Mamy silnego, zaangażowanego prezydenta, a jego dorobek mówi sam za siebie.”

W pewnym sensie Johnson ma rację. Trump postawił siebie w centrum przekazu wyborczego GOP przed wyborami środkoterminowymi, mówiąc na niedawnym wiecu: „«Udawajcie, proszę, że jestem na karcie do głosowania»”. Przez długi czas republikańscy kandydaci startujący z poparciem Trumpa zwykle wygrywali. Ostatnio tak już nie jest: w ciągu ostatnich kilku miesięcy republikanie startujący pod sztandarem MAGA ponosili kolejne porażki. Trump ma obecnie historycznie niskie poparcie, a GOP jest prognozowany do poniesienia dużych strat w wyborach środkoterminowych. Historycznie partia sprawująca władzę w Białym Domu traciła mandaty w Kongresie w większości wyborów środkoterminowych, a poparcie Trumpa i jego rekord w udzielaniu poparć dodają partii przeciwności, których nie może łatwo się pozbyć, given jego centralnej roli w jej przekazie.

Analityk polityczny Charlie Cook, założyciel Cook Political Report, napisał, że dla republikanów „trzy najbardziej prawdopodobne wyniki to: będzie źle, bardzo źle albo prawdziwie okropnie”.