Trump mierzy się z echem panicznych zakupów papieru toaletowego z 2020 roku, gdy wojna handlowa z Kanadą budzi obawy o ceny
Najważniejsze informacje
- •Wojna handlowa Trumpa z Kanadą wzbudziła obawy przed wzrostem cen papieru toaletowego, przywodząc na pamięć niedobory z 2020 roku podczas pandemii COVID-19.
- •Importowany z Kanady — największego zagranicznego dostawcy dla USA — papier toaletowy objęty jest obecnie cłem w wysokości 50 procent, podobnie jak chusteczki higieniczne, ręczniki papierowe i serwetki.
- •Kanada dostarczyła w 2024 roku jedynie około 5 procent papieru toaletowego używanego w USA, a kanadyjska masa drzewna wykorzystywana przez amerykańskich producentów jest zwolniona z ceł.
- •Anne Kim argumentuje, że rozpowszechnienie tej historii odzwierciedla obawy o zaufanie konsumentów, ponieważ często kupowane produkty podstawowe sprawiają, że zmiany cen są szybko odczuwalne przez wyborców.

Najnowsze posunięcia gospodarcze prezydenta Donalda Trumpa stawiają go w obliczu potencjalnego problemu uderzająco podobnego do tego, który ciążył nad jego pierwszą kadencją — wynika z nowego tekstu MS NOW — a wszystko sprowadza się do jednego popularnego produktu codziennego użytku.
W tekście opublikowanym w niedzielny poranek reporterka i autorka Anne Kim przeanalizowała doniesienia, że odnowiona wojna handlowa Trumpa z Kanadą zagraża dostawom papieru toaletowego w Ameryce, przywołując na pamięć powszechne niedobory tego samego produktu, które dotknęły początki pandemii COVID-19 w ostatnim roku jego pierwszej kadencji. Tym razem jednak chodzi o jego cła na Kanadę, które mają sprawić, że koszty dla konsumentów gwałtownie wzrosną, zważywszy że północny sąsiad Ameryki jest jej największym dostawcą tego niezbędnego wyrobu papierniczego.
„Pamiętacie Wielką Panikę Papierową z 2020 roku? W pierwszych miesiącach pandemii COVID-19 poważne zakłócenia łańcuchów dostaw doprowadziły do niedoborów wielu podstawowych towarów, w tym — co kluczowe — papieru toaletowego” — wyjaśniała Kim. „Ludzie wymieniali maseczki i płyn do dezynfekcji na cenne rolki. Kryminaliści próbowali spektakularnych kradzieży papieru toaletowego. Sprzedaż bidetów wzrosła.”
Dodała: „Ponad sześć lat później Amerykanie wpadają w panikę na myśl o możliwym wzroście cen papieru toaletowego po wojnie handlowej prezydenta Donalda Trumpa z Kanadą. Kanada jest największym dostawcą importowanego przez Stany Zjednoczone papieru toaletowego, który teraz — dzięki Trumpowi — objęty jest cłem w wysokości 50 procent. (Chusteczki higieniczne, ręczniki papierowe i serwetki również są objęte cłami.) Nazwijcie to kolejną plamą na gospodarce prowadzonej przez Trumpa.”
Kim zauważyła jednak, że rzeczywistość jest nieco mniej sensacyjna, niż sugerowałyby doniesienia. Wkład Kanady w amerykańskie dostawy papieru toaletowego nie jest tak duży, jak można by oczekiwać — zgodnie z danymi handlowymi kraj ten zapewnił jedynie 5 procent produktu używanego w kraju w 2024 roku. Kanadyjska masa drzewna, z której amerykańskie firmy produkują papier toaletowy, została również zwolniona z ceł. Epizod ten niemniej ilustruje, jak cła rozprzestrzeniają się na codzienne kategorie produktów — wyroby papiernicze obok artykułów spożywczych i innych podstawowych towarów — utrzymując niepokój cenowy w centrum uwagi mediów nawet tam, gdzie bezpośrednie narażenie jest ograniczone.
Zamiast tego Kim argumentowała, że „wiralowość” tej historii sugeruje, że sytuacja pełni raczej funkcję „symbolu zaufania konsumentów” w dobie niestabilnej gospodarki Trumpa. Takie ujęcie ma znaczenie polityczne: produkty codziennego użytku, takie jak papier toaletowy, kupuje się na tyle często, że nawet niewielkie zmiany cen są szybko odczuwalne przez wyborców — dlatego przystępność cen pozostaje trwałą słabością rządzących, gdy obawy o inflację są wysokie. Rezonans z niedoborami z 2020 roku może również sprawić, że wielu zaniepokojonych konsumentów przypomni sobie jedne z najtrudniejszych momentów przeszłej polityki gospodarczej Trumpa.
„Administracja Trumpa popełnia błąd, jeśli nie docenia obaw Amerykanów związanych z tym skromnym produktem codziennego użytku” — argumentowała, dodając później: „Rozpalając na nowo wojnę handlową z Kanadą, Trump nie tylko wypłukał ostatnie resztki dobrej woli z naszym najbliższym sojusznikiem. Wymazał też wszelkie pozory troski o codzienne zmagania Amerykanów z kosztami życia.”