AktualnościSurowce i ForexGabinet Trumpa obwinia wojnę w Ukrainie za rekordowe ceny paliwa, co wywołuje sprzeciw komentatora

Gabinet Trumpa obwinia wojnę w Ukrainie za rekordowe ceny paliwa, co wywołuje sprzeciw komentatora

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Sekretarz skarbu Scott Bessent i sekretarz transportu Sean Duffy obwinili rosnące ceny paliw w USA za wojenne ataki Ukrainy na rosyjskie aktywa energetyczne.
  • Dalekiego zasięgu ataki dronowe Ukrainy na rosyjskie rafinerie ropy czasami wstrzymywały moce przerobowe i ograniczały eksport produktów rafinowanych, takich jak diesel.
  • Analitycy energetyczni pozostają podzieleni co do tego, ile z rosnących cen na amerykańskich stacjach wynika z ataków Ukrainy na rosyjskie rafinerie, a ile z innych czynników, takich jak podaż ropy i geopolityka.
  • Komentator David Pakman oskarżył urzędników administracji Trumpa o przerzucanie winy z wojny Trumpa przeciwko Iranowi, ważnemu producentowi ropy kontrolującemu Cieśninę Ormuz.
  • Pakman przyznał, że ataki Ukrainy na rafinerie miały ograniczony wpływ na globalne ceny, ale sprzeciwił się sformułowaniu Bessenta, że Ukraina „zdecydowała” się atakować rosyjskie aktywa energetyczne.
Gabinet Trumpa obwinia wojnę w Ukrainie za rekordowe ceny paliwa, co wywołuje sprzeciw komentatora

Członkowie gabinetu prezydenta Donalda Trumpa przyznają, że wojna doprowadziła ceny paliw do rekordowo wysokich poziomów — ale nie chodzi o tę wojnę, której wielu mogłoby się spodziewać.

Sekretarz skarbu Scott Bessent i sekretarz transportu Sean Duffy udzielili publicznych wywiadów, w których przypisali bolączki Amerykanów na stacjach paliw wojnie w Ukrainie.

„Ukraina zdecydowała, że chce wysadzać rosyjskie aktywa energetyczne” — powiedział Bessent w wywiadzie dla Fox News. „Powoduje to presję cenową w skali globalnej”.

Duffy, występując w sobotni poranek w programie „Fox & Friends”, przedstawił podobną ocenę.

„Kiedy patrzysz na diesel, musisz patrzeć na Rosję i Ukrainę” — powiedział Duffy. „To wywiera presję na globalny rynek”.

W trakcie wojny Ukraina przeprowadzała ataki dronowe dalekiego zasięgu na rosyjskie rafinerie ropy, czasami wymuszając tymczasowe zamknięcie mocy przerobowych i ograniczając rosyjski eksport produktów rafinowanych, takich jak diesel. W jakim stopniu to zakłócenie przekłada się na ceny płacone przez amerykańskich konsumentów na stacjach — w odróżnieniu od innych czynników, takich jak podaż ropy naftowej, praca krajowych rafinerii i szersze napięcia geopolityczne — pozostaje przedmiotem trwającej debaty wśród analityków energetycznych.

Wypowiedzi te wywołały reakcję postępowego komentatora politycznego Davida Pakmana, którego pierwszą odpowiedzią było: „Huh!?”

Pakman argumentował, że urzędnicy administracji Trumpa gorączkowo szukają kozła ofiarnego w kimkolwiek innym niż sam Trump — prezydent, który rozpoczął opcjonalną wojnę z Iranem, jednym z największych regionów produkujących ropę na świecie. Iran należy do czołowych światowych producentów ropy i kontroluje Cieśninę Ormuz, morski punkt węzłowy, przez który przepływa znacząca część globalnie handlowanej ropy.

„Jest tu kilka warstw nieuczciwości” — powiedział Pakman.

Pakman przyznał, że obronne ataki Ukrainy na rosyjskie rafinerie w ograniczonym stopniu wpłynęły na globalne ceny, ograniczając eksport produktów rafinowanych. Zażartował jednak z sformułowania użytego przez Bessenta — konkretnie słów „zdecydowała”.

„Jakby Ukraina obudziła się pewnego ranka i powiedziała: «Zniszczmy coś w Rosji»” — dodał.

Pakman zwrócił następnie uwagę na to, co określił jako „słoń w kształcie Iranu” wiszący nad wyjaśnieniami Bessenta.

„Trump zdecydował się rozpocząć tę wojnę z Iranem” — powiedział Pakman. „Przewidywalną konsekwencją jest to zakłócenie globalnych rynków energetycznych”.