AktualnościMakroPlan Trumpa zniesienia ceł na importowaną wołowinę budzi sprzeciw hodowców i republikańskich ustawodawców

Plan Trumpa zniesienia ceł na importowaną wołowinę budzi sprzeciw hodowców i republikańskich ustawodawców

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Trump ogłosił zniesienie ceł na 300 000 ton importowanej wołowiny na 90 dni, przy czym ulga zakończy się po wyborach midterm.
  • Plan odwraca wcześniejsze cła, w tym 50-procentową opłatę na brazylijską wołowinę, a rozporządzenie wykonawcze ma zostać wydane w ciągu dwóch tygodni.
  • Hodowcy i kilku republikańskich ustawodawców skrytykowało to posunięcie, twierdząc, że zaszkodzi amerykańskim producentom bydła w kluczowych stanach hodowlanych.
  • Pogłowie bydła w USA spadło do najmniejszego rozmiaru od początku lat 50. po tym, jak susza i wysokie koszty paszy wymusiły redukcje stad.
  • Przedstawiciele branży stwierdzili, że nie zostali wcześniej poinformowani, i podawali w wątpliwość, czy uda się pozyskać wystarczającą ilość wołowiny, by realnie obniżyć ceny.
Plan Trumpa zniesienia ceł na importowaną wołowinę budzi sprzeciw hodowców i republikańskich ustawodawców

Plan prezydenta Donalda Trumpa obniżenia wysokich cen wołowiny przed wyborami midterm wywołał rzadko spotykany bunt we własnej partii — krytyką objęli go hodowcy bydła, republikańscy senatorzy, a nawet jego sojusznicy z ruchu zdrowej żywności.

Trump ogłosił w piątek, że zniesie cła na 300 000 ton importowanej wołowiny — około 660 milionów funtów — twierdząc, że dostawcy zgodzili się sprzedawać z 25-procentowym rabatem, który konsumenci odczują przy kasie. Ulga celna potrwa zaledwie 90 dni i wygaśnie tuż po listopadowych wyborach midterm, a formalne rozporządzenie wykonawcze ma zostać wydane w ciągu dwóch tygodni. To zwrot w polityce administracji, która wcześniej nałożyła wysokie cła na główne kraje eksportujące wołowinę, w tym 50-procentową opłatę na Brazylię, jednego z największych dostawców wołowiny na świecie.

Według Politico wielu zwolenników Trumpa oraz sprzyjających mu grup interesu jest niezadowolonych z tego planu.

Prezes United States Cattlemen's Association Justin Tupper nie owijał w bawełnę: „Nie stawia się Ameryki na pierwszym miejscu, spychając amerykańskich producentów bydła na ostatnie.”

Sen. Deb Fischer (R-NE) określiła się jako „niezmiernie rozczarowana”, a sen. Tim Sheehy (R-MT) ostrzegł, że posunięcie zaszkodzi hodowcom, „z których większość to republikanie z MAGA”. Rep. Thomas Massie (R-KY) poszedł dalej, nazywając plan „policzkiem” dla hodowców i konsumentów, a sen. Pete Ricketts (R-NE) stwierdził, że plan „godzi w farmerów i hodowców z Nebraski”. Nebraska i Montana należą do czołowych stanów hodowli bydła w kraju, co nadaje tej krytyce ciężar w wiejskich społecznościach stanowiących trzon koalicji Trumpa, gdy republikanie bronią w listopadzie wąskiej przewagi w Kongresie.

Jeden z anonimowych przedstawicieli branży rolniczej wystawił strategii Trumpa dosadną diagnozę. „To jest Donald Trump w czyśćcu” — powiedział przedstawiciel branży, opisując to podejście jako wymianę długoterminowego planowania na krótkoterminowe doraźne rozwiązanie, które nie obniży cen w istotnym stopniu.

Presja cenowa narastała od lat: susza i wysokie koszty paszy zmusiły hodowców do redukcji stad, co zmniejszyło amerykańskie pogłowie bydła do najniższego poziomu od początku lat 50. Odbudowa stad jest z natury powolna, ponieważ hodowcy muszą zatrzymywać zwierzęta hodowlane zamiast je ubijać, co dodatkowo uszczupla podaż wołowiny, zanim ta się odbuduje.

Sekretarz rolnictwa Brooke Rollins przez miesiące publicznie sprzeciwiała się podobnym planom importowym, zamiast tego obwiniając politykę z czasów Bidena za niedobór wołowiny podnoszący koszty. Według przedstawicieli branży nie zostali oni wcześniej poinformowani o ogłoszeniu Trumpa i nadal nie wiedzą, które kraje byłyby w stanie dostarczyć taką ilość wołowiny, mimo że USA już teraz zależą od importu chudej wołowiny drobnej (tzw. trimmings) — głównie z Australii, Brazylii, Urugwaju i Nowej Zelandii — służącej do produkcji mięsa mielonego.

Tymczasem przedstawiciele ruchu Make America Healthy Again (MAHA), tacy jak Alex Clark, ostro skrytykowali to posunięcie jako przekaz antyzdrowotny, wskazując, że sama administracja w swoich zaleceniach zachęca Amerykanów do spożywania większej ilości wołowiny jako źródła białka.

Przy cenach mięsa mielonego zbliżonych do 7 dolarów za funt, oknie celnym wygasającym po wyborach midterm i wieloletnim kurczeniu się stad bez szybkiego rozwiązania, zagranie Trumpa grozi zrażeniem hodowców, nie zapewniając przy tym oszczędności w sklepach spożywczych, których domagają się wyborcy.