Wewnętrzny krąg Trumpa podobno wstrząśnięty zatwierdzeniem pierwszej publicznej egzekucji w USA od niemal wieku
Najważniejsze informacje
- •Prezydent Trump potwierdził, że zatwierdził rozkaz sekretarza obrony Pete'a Hegsetha dotyczący publicznej egzekucji Nadala Malika Hasana, która byłaby pierwszą publiczną egzekucją w USA od około 90 lat.
- •Hasan, wówczas major armii i psychiatra, został skazany na śmierć przez sąd wojenny w 2013 roku za zamordowanie 13 osób i ranienie 32 innych w strzelaninie w Fort Hood w 2009 roku.
- •Zgodnie z Jednolitym Kodeksem Sprawiedliwości Wojskowej żaden wojskowy wyrok śmierci nie może być wykonany bez zgody prezydenta.
- •Wiceprezydent JD Vance wyraził wątpliwości, czy egzekucja będzie transmitowana na żywo, i powiedział, że nie będzie tego oglądał, jeśli do tego dojdzie.
- •Krytyka pojawiła się z wnętrza partii prezydenta oraz od konserwatywnych komentatorów, w tym od senatora Thoma Tillisa, który potępił plan jako 'poza obrzydzeniem' i porównał publiczne egzekucje do praktyk represyjnych dyktatur.

Zatwierdzenie przez prezydenta Donalda Trumpa rozkazu sekretarza obrony Pete'a Hegsetha dotyczącego publicznej egzekucji Nadala Malika Hasana — która byłaby pierwszą publiczną egzekucją w Ameryce od niemal wieku — podobno wstrząsnęło nawet członkami najbliższego otoczenia prezydenta.
Według doniesień Petera Bakera z The New York Times opublikowanych w piątek pomysł ten "wydawał się szokować nawet niektórych z jego kolegów w administracji".
"Wiceprezydent JD Vance wyraził wątpliwości, czy egzekucja będzie transmitowana na żywo, mówiąc reporterom, że 'nie wiem, czy to się wydarzy', i dodając, że nie będzie tego oglądał, jeśli do tego dojdzie" — napisał Baker. Dodał: "Ale pan Trump powiedział, że to zatwierdził. 'Czy zatwierdziłem?' — powiedział. 'Oczywiście, że tak'."
Baker zauważył, że "w Stanach Zjednoczonych nie przeprowadzono publicznej egzekucji od 90 lat, a decyzja o wykonaniu tej w obecności publiczności postawiłaby kraj w gronie Afganistanu, Iranu, Korei Północnej i Somalii".
Ostatnia taka egzekucja w Stanach Zjednoczonych odbyła się w 1936 roku, gdy Rainey Bethea został powieszony przed tłumem w Owensboro w stanie Kentucky. Od tego czasu egzekucje w tym kraju wykonywane są za murami więzień, a żaden żołnierz armii amerykańskiej nie został stracony od 1961 roku, gdy w Fort Leavenworth w stanie Kansas powieszono szeregowego armii Johna Bennetta.
"Nawet niektórzy zwolennicy kary śmierci skuli się na myśl o transmitowaniu na żywo egzekucji pana Hasana, nazywając ją średniowieczną i barbarzyńską" — relacjonował Baker. Wśród nich był senator Thom Tillis, republikanin z Karoliny Północnej, odchodzący prawodawca, który wciąż cieszy się wpływami w partii prezydenta w Senacie.
"Hasan powinien stanąć przed karą śmierci, ale upublicznianie jego egzekucji i transmitowanie jej? Poza obrzydzeniem" — powiedział Tillis. "Publiczne egzekucje to praktyka represyjnych dyktatur takich jak Iran czy Afganistan. Nie powinno się to dziać w Ameryce."
Hasan zamord 13 osób i ranił 32 inne w bazie wojskowej Fort Hood w Teksasie w 2009 roku. Wtedy major armii i psychiatra, Hasan został skazany i skazany na śmierć przez sąd wojenny w 2013 roku, a zgodnie z Jednolitym Kodeksem Sprawiedliwości Wojskowej żaden taki wyrok nie może być wykonany bez zgody prezydenta.
Oburzenie wyraziły także środowiska konserwatywne i wojskowi zawodowcy poza administracją. W czwartek Billy Binion, reporter libertariańskiego magazynu Reason, napisał na X: "to jest chore. Można popierać sprawiedliwość dla ofiar Nadala Hasana bez czynienia z jego egzekucji rozrywki. Ta administracja zbyt często rządzi dla internetowego tłumu. To perwersyjne."
Glenn Greenwald, były dziennikarz The Intercept i czasami sympatyzujący z Trumpem, oświadczył: "jest bardzo mało krajów, które wciąż wykonują publiczne egzekucje. To kraje, którym ciągle mówiono, że są wyjątkowo prymitywne, barbarzyńskie, chore i złe. Wyraziste jest to, że Pete Hegseth chce, aby USA dołączyły do tej grupy, ale też całkowicie nieprzerwanzone."
Emerytowany oficer wywiadu Travis Akers argumentował: "to jest nikczemne. Czy on zasługuje na karę śmierci? Milion razy tak i niech gnije w piekle. Czy to powinno być transmitowane dla rozrywki, jak Rzymianie rzucający chrześcijan lwom? Zdecydowanie nie." Inni eksperci ds. zdrowia psychicznego, z którymi rozmawiał AlterNet, opisali Trumpa jako "maniaka", który odwołuje się do rasizmu i seksizmu.