AktualnościMakroTechnext podtrzymuje swoją relację o sporze między Plaude Technologies a Zacuten

Technext podtrzymuje swoją relację o sporze między Plaude Technologies a Zacuten

Autor: TechNext24·

Najważniejsze informacje

  • Technext twierdzi, że przed publikacją niezależnie zweryfikował wyciągi bankowe, rejestry rejestracyjne, ustalenia policji i nakazy aresztowania.
  • Plaude i jego dyrektor mieli kwestionować sposób przedstawienia faktów, podczas gdy Technext utrzymuje, że nie zakwestionowali samych faktów.
  • Technext podał, że otrzymał od prawników Plaude wezwanie do zaprzestania działań po przyznaniu, że dokonano znacznych płatności na rzecz Zacuten i że przekaz walutowy nie mógł zostać sfinalizowany z powodu ograniczeń przepływów pieniężnych.
  • Redakcja stwierdziła, że wezwanie nie zawierało zapisów transakcji ani innych dowodów, podczas gdy Technext twierdzi, że posiada dokumenty i ślad korespondencji e-mail, które może przedstawić w sądzie.
  • Technext zaznaczył, że część informacji z materiału była już publicznie dostępna, w tym ogłoszenie nigeryjskiej policji o zajęciu mienia, ograniczeniach na rachunkach i nakazie aresztowania.
Technext podtrzymuje swoją relację o sporze między Plaude Technologies a Zacuten

Technext, nigeryjski serwis technologiczny opisujący ekosystem startupów w kraju, oświadczył, że podtrzymuje materiał opublikowany na temat rzekomej ugody o wartości 4 milionów dolarów, dotyczącej Plaude Technologies i Zacuten, odrzucając zarzuty Plaude, że tekst był zniesławiający lub nieprofesjonalny.

W oświadczeniu redakcja poinformowała, że śledziła tę sprawę przez miesiące, a prośby o doprecyzowanie spotykały się z pismami prawnymi i telefonami, w tym jednym od funkcjonariusza ochrony. Dodała, że po publikacji otrzymała wiadomości, groźby podjęcia kroków prawnych oraz sponsorowany atak medialny z wykorzystaniem znanych platform w Nigerii.

„Dla uniknięcia wszelkich wątpliwości, Technext pragnie stwierdzić, że podtrzymuje swój materiał oraz integralność procesu redakcyjnego, który doprowadził do jego powstania” — napisano w oświadczeniu.

Technext stwierdził, że w publikacji nie było „absolutnie nic zniesławiającego” i że fakty zostały starannie opisane tak, jak miały miejsce. Redakcja dodała, że ani Plaude, ani jego dyrektor nie zakwestionowali przedstawionych faktów, lecz jedynie „sposób”, w jaki zostały zaprezentowane.

Serwis poinformował, że dziennikarz Omoleye Omoruyi niezależnie zweryfikował dokumenty obejmujące wyciągi bankowe, rejestry rejestracyjne, wyniki policyjnego dochodzenia oraz nakazy aresztowania. Redakcja podała, że materiał jedynie podsumowywał ustalenia, a także że posiada dokumenty i ślad korespondencji e-mail potwierdzające wymianę informacji między stronami, które byłaby gotowa udostępnić na żądanie sądu.

Technext zaznaczył również, że tam, gdzie dziennikarz nie był w stanie zweryfikować twierdzenia lub dokumentu, ograniczenie to zostało wyraźnie wskazane w tekście, oraz że redakcja nigdy nie twierdziła, iż przedstawia wszystkie aspekty sporu.

Według oświadczenia Technext skontaktował się z dyrektorem Plaude, Olatomiwą Idowu, CTO Dayo Osikoyą oraz dyrektorem handlowym Onyeka Akumah, znanym w nigeryjskim środowisku startupowym, który wcześniej założył przedsięwzięcie agritech Farmcrowdy. Poinformowano, że wszystkie otrzymane odpowiedzi zostały ujęte w materiale, z deklaracją dodania kolejnych, jeśli zostaną przekazane później.

Technext podał, że Osikoya początkowo w kwietniu deklarował gotowość odpowiedzi przez WhatsApp, lecz wkrótce przestał odpowiadać i odesłał do prawników spółki. Redakcja oceniła, że stało się to na polecenie.

Trzy dni później Technext otrzymał od prawników wezwanie do zaprzestania działań w odpowiedzi na wiadomość e-mail, w której przyznano, że „znaczne płatności zostały dokonane na rzecz Zacuten. I Plaude nie mogło sfinalizować przekazu walutowego z powodu ograniczeń przepływów pieniężnych”. Dokument zaprzeczał innym zarzutom, ale — według Technext — nie zawierał szczegółów transakcji, dokumentów ani innych dowodów.

Odniesienie do przekazów walutowych wpisuje się w szersze, dobrze udokumentowane tło: nigeryjskie firmy od lat mierzą się z niedoborem dolarów i ograniczeniami banku centralnego w zakresie wymiany walut, co utrudnia płatności transgraniczne i regularnie komplikuje relacje handlowe z udziałem lokalnych przedsiębiorstw.

Redakcja podała, że wezwanie wymagało od niej zaprzestania „publikowania jakichkolwiek niepopartych raportów przeciwko naszemu Klientowi i/lub jego oficerom w jakichkolwiek mediach”. Technext uznał, że jego materiał jest poparty dowodami, i argumentował, że wezwanie do zaprzestania działań nie jest nakazem sądowym i nie tworzy po jego stronie obowiązku prawnego do podporządkowania się. Zgodnie z prawem nigeryjskim roszczenia o zniesławienie są ostatecznie rozpatrywane przez sąd, gdzie prawda stanowi uznaną linię obrony — to tam podlegałyby analizie dokumenty, takie jak wyciągi bankowe i ślady korespondencji e-mail, które Technext twierdzi, że posiada.

Technext dodał również, że poza wyciągami bankowymi i szczegółami pierwotnych transakcji między Zacuten a Plaude Technologies, inne informacje przywołane w materiale — w tym publiczne ogłoszenie nigeryjskiej policji dotyczące zajęcia mienia, ograniczeń na rachunkach bankowych oraz nakazu aresztowania — były już dostępne publicznie, co lokuje część sprawy w aktywnym rejestrze organów ścigania, a nie wyłącznie w prywatnym sporze handlowym.

„Jeśli sfabrykowaliśmy narrację, to czy sfabrykowaliśmy także zajęcia?” — zapytał serwis.

Technext odrzucił zarzuty nieprofesjonalizmu i zniesławienia ze strony Plaude Technologies oraz jego dyrektora, podkreślając, że materiał był oparty na faktach. Redakcja stwierdziła, że tekst nie został opublikowany po to, by kogokolwiek zniesławić, lecz by zapewnić głębszy wgląd w sprawę, która była już przedmiotem publicznej debaty jeszcze przed publikacją. Otwarte pozostaje to, czy spór trafi do sądu, gdzie Technext zapowiedział przedstawienie swoich zapisów, oraz czy Plaude odpowie szczegółami transakcji i dowodami, których — jak twierdzi redakcja — nie zawierało wezwanie do zaprzestania działań.