AktualnościMakroPolicja odzyskała naczepy z kradzieży Guinnessa o wartości 155 tys. dolarów, ale 880 bezek wciąż zaginionych

Policja odzyskała naczepy z kradzieży Guinnessa o wartości 155 tys. dolarów, ale 880 bezek wciąż zaginionych

Autor: FreightWaves·

Najważniejsze informacje

  • Policja odzyskała dwie skradzione naczepy koło Skelmersdale, około 30 mil od Runcorn, jednak około 880 beczek Guinnessa o wartości ok. 115 000 funtów (155 000 dolarów) wciąż jest zaginionych.
  • Kradzież nastąpiła 31 sierpnia w parku przemysłowym przy Aston Lane, gdzie dwaj kierowcy podpięli po jednej załadowanej naczepie i odjechali w ciągu kilku minut — schemat wskazujący na zorganizowaną operację.
  • Choć naczepy miały logo GXO, żadna z nich nie znajdowała się pod kontrolą, zarządem ani nadzorem GXO w czasie kradzieży.
  • Detektywi chcą porozmawiać z kursantem i instruktorem jazdy jadącymi srebrnym lub białym Renaultem Captur, przed którego samochód ciężarówka ciągnąca drugą naczepę miała rzekomo wyjechać.
  • Nie dokonano żadnych aresztowań, a władze wzywają firmy do zgłaszania nieoczekiwanych ofert hurtowego zakupu Guinnessa, ostrzegając, że skradzione beczki mogą być odsprzedawane na czarnym rynku.
Policja odzyskała naczepy z kradzieży Guinnessa o wartości 155 tys. dolarów, ale 880 bezek wciąż zaginionych

Policja odzyskała dwie skradzione naczepy około 30 mil od Runcorn w Anglii, jednak ich ładunek — Guinness — wciąż pozostaje zaginiony. Śledczy szacują obecnie skradziony towar na około 880 beczek piwa o wartości 115 000 funtów, czyli około 155 000 dolarów.

Policja Lancashire (Lancashire Constabulary) odnalazła obie naczepy w okolicy Lathom w Skelmersdale. Policja Cheshire (Cheshire Constabulary) nie poinformowała o żadnych aresztowaniach w związku z kradzieżą. Przepaść między odzyskaniem sprzętu a odnalezieniem ładunku uwypukla szerszy wzorzec w kradzieżach ładunków: naczepy są stosunkowo łatwe do namierzenia i porzucenia, natomiast ich zawartość można szybko przeładować i wprawić w nielegalne kanały odsprzedaży.

Śledczy ustalili, że pierwsza naczepa została zostawiona przy Hall Lane około godziny 3:05 we wtorek. Dowody umiejscowiły drugą naczepę przy Gillibrands Road około godziny 12:07 w środę. Ciężarówka ciągnąca tę drugą naczepę miała rzekomo wyjechać przed jadącego srebrnego lub białego Renaulta Captura, którym kierował kursant w obecności instruktora jazdy.

Policja szuka kursanta i możliwych nabywców

Detektywi chcą porozmawiać z oboma pasażerami Renaulta w sprawie tego zdarzenia. Funkcjonariusze wzywają również mieszkańców Skelmersdale, którzy zauważyli podejrzane aktywności w którejkolwiek z tych lokalizacji, aby zgłosili się na policję. Firmom zaleca się zgłaszanie wszelkich nieoczekiwanych ofert dotyczących hurtowych zakupów Guinnessa, ponieważ władze podejrzewają, że przestępcy mogą próbować sprzedać zaginione piwo na czarnym rynku. Takie apele są częstym taktem w sprawach kradzieży ładunków — towory trudne do wyśledzenia, takie jak alkohol (o wysokiej wartości, łatwy do przewozu i stale poszukiwany), są często zbywane pozornie wiarygodnym nabywcom z rabatem.

Sierżant-detektyw McClatchey przyjął z zadowoleniem odzyskanie naczep, podkreślając jednocześnie, że śledztwo trwa nadal.

„Te beczki to kradziony towar, który jest odsprzedawany przez przestępców z czarnego rynku”, powiedział McClatchey.

Śledczy wezwali wszystkich, którzy wątpią w źródło pochodzenia towaru sprzedawcy, do kontaktu z organami ścigania. Informatorzy mogą dzwonić pod numer 101 i powołać się na numer zgłoszenia IML-2408641.

Kradzież rozpoczęła się od dwóch szybkich odbiorów

Kradzież miała miejsce 31 sierpnia w parku przemysłowym przy Aston Lane. Jeden samochód ciężarowy dotarł na teren około godziny 19:45. Jego kierowca podpiął załadowaną naczepę i odjechał zaledwie 10 minut później, kierując się w stronę Mersey Gateway.

Druga ciężarówka przyjechała o 21:12 i odjechała około 21:30 w kierunku Rainhill i Watkinson Way. Obie naczepy były załadowane Guinnensem i miały logo GXO. Szybkość i koordynacja dwóch odbiorów — kierowcy przybywający po godzinach pracy, podpinający załadowane naczepy i odjeżdżający w ciągu kilku minut — odpowiada profilowi zorganizowanej operacji, a nie kradzieży okazjonalnej, choć policja nie podała, kto za nią stał.

Policja pierwotnie szacowała łączną wartość całego skradzionego mienia na 205 000 funtów, czyli około 277 000 dolarów, przy czym samo piwo odpowiadało za 115 000 funtów, czyli około 155 000 dolarów.

Choć naczepy miały logo GXO, żadna z nich nie znajdowała się pod kontrolą, zarządem ani nadzorem GXO w czasie kradzieży.

Władze nie zidentyfikowały żadnego z kierowców. Śledczy opisali jednego jako białego, z krótką ciemną brodą, w czapce beanie; drugi nosił czapkę z daszkiem. Oficjalne komunikaty nie identyfikują ciężarówek użytych w kradzieży, ich właścicieli ani tego, jak kierowcy uzyskali dostęp do terenu. Dalszy bieg wydarzeń zależy w dużej mierze od tych otwartych kwestii: zidentyfikowania kierowców, ustalenia, jak uzyskano dostęp do naczep, i namierzenia beczek, zanim zostaną rozwiezione — to właśnie w tym momencie odzyskanie skradzionego ładunku staje się zazwyczaj znacznie trudniejsze.