AktualnościAkcjeCEO AT&T John Stankey oczekuje, że uczestnicy spotkań będą przychodzić przygotowani—podobnie jak Jamie Dimon

CEO AT&T John Stankey oczekuje, że uczestnicy spotkań będą przychodzić przygotowani—podobnie jak Jamie Dimon

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • CEO AT&T John Stankey chce, aby pracownicy przychodzili na spotkania przygotowani i gotowi do wniesienia opartych na faktach, merytorycznych poglądów, zamiast biernie przyglądać się dyskusji.
  • CEO JPMorgan Jamie Dimon powiedział, że liderzy powinni tworzyć środowiska, w których pracownicy mogą swobodnie się nie zgadzać i poruszać niewygodne tematy, a on sam nigdy nie złosci się, gdy ktoś mówi mu, że się myli.
  • Obaj CEO zaznaczyli, że narzędzia generatywnej AI, takie jak Google Gemini, zmieniają sposób ich przygotowania do spotkań, a Stankey zastanawia się, czy czytanie jest nadal najskuteczniejszym sposobem przyswajania informacji.
  • Akcje obu spółek podążyły w ostatnim roku w różnych kierunkach: JPMorgan zyskał ponad 17%, a AT&T stracił około 12%.
CEO AT&T John Stankey oczekuje, że uczestnicy spotkań będą przychodzić przygotowani—podobnie jak Jamie Dimon

Otaczanie się pokojem pełnym pochlebców nie jest receptą na sukces—przynajmniej według CEO AT&T Johna Stankeya. Wręcz przeciwnie: chce, aby pracownicy przychodzili na spotkania gotowi do dzielenia się pomysłami i perspektywami, a nie tylko siedzieli z boku i słuchali.

"Uwielbiam dyskusje"—powiedział Stankey podczas niedawnego wspólnego wywiadu z CEO JPMorgan Chase Jamiem Dimonem, przeprowadzonego przez LinkedIn. Szef koncernu telekomunikacyjnego zauważył, że jedną z zasad zapisanych w dokumentach kulturowych AT&T jest wymóg, by nikt nie wchodził na spotkanie bez odrobienia pracy domowej.

"Nie wchodź tam jako zwykły obserwator"—powiedział Stankey. "Kiedy masz jakiś pogląd, nie powinien to być byle niepoinformowany komentarz. Powinien być to pogląd oparty na faktach, informacjach i danych. Tego mi trzeba i tego oczekuję."

Jeśli pracownicy nie chcą zabierać głosu—albo nie mają konstruktywnego punktu do przedstawienia—Stankey zasugerował, że być może w pokoju nie znaleźli się odpowiedni ludzie. To stanowisko plasuje go wśród szerszej grupy menedżerów, którzy w ostatnich latach przeciwstawiali się rozrośniętej, biernej kulturze spotkań, w miarę jak firmy na nowo oceniają, jak wiele czasu pracowników pochłaniają zgromadzenia, które wnoszą niewiele.

Dimon podobnie podkreślał znaczenie tego, by spotkania były zarówno konieczne, jak i produktywne. Liderzy—jego zdaniem—powinni tworzyć środowisko, w którym pracownicy nie boją się wyrażać sprzeciwu ani poruszać niewygodnych tematów na spotkaniach, nawet jeśli oznacza to postawienie przysłowiowej "martwej kota na stole".

"Nigdy nie złoszczę się, gdy ktoś mówi, że się mylę w jakiejś kwestii"—dodał Dimon. "Chcę po prostu działać jak najlepiej dla naszych klientów, naszego kraju i naszej firmy."

To podejście przywódcze przyniosło obu spółkom rozbieżne wyniki na giełdzie. Akcje JPMorgan zyskały ponad 17% w ciągu ostatniego roku, podczas gdy akcje AT&T straciły około 12%.

Stankey i Dimon na nowo przemyślują przygotowanie do spotkań—ale etykieta spotkań to dla Dimona temat od zawsze

Obaj szefowie firm z listy Fortune 500 rozmawiali także o tym, jak przygotowują się do spotkań w erze AI. Oboje od dawna podkreślali znaczenie wstępnego czytania materiałów, ale Stankey i Dimon zasugerowali, że ten nawyk może się zmieniać. Ich komentarze wpisują się w szerszą dyskusję środowiska biznesowego o tym, jak narzędzia generatywnej AI zmieniają codzienną pracę umysłową, w tym sposób, w jaki menedżerowie przyswajają informacje przed podejmowaniem decyzji.

"Zaczynam się zastanawiać, czy czytanie to najlepsza droga"—powiedział Stankey. "W miarę jak coraz częściej pracuję w trybie dialogu z AI, mogę—chyba—konsumować informacje szybciej podczas ukierunkowanej rozmowy."

"Robię dokładnie to samo"—dodał Dimon. "Korzystam z Gemini lub Google i głęboko wchodzę w temat, by bardzo szybko zdobyć informacje. Staram się wykonać całe przygotowanie przed pójściem na spotkania."

Zasada fundamentalna pozostaje jednak niezmieniona: Dimon od dawna twierdzi, że przychodzenie przygotowanym jest kluczowe.

"Kiedy idę na spotkanie, zrobiłem całe wstępne czytanie i mam w 100% skupioną uwagę"—powiedział zeszłego roku na konferencji Fortune's Most Powerful Women. Poza tym Dimon uważa, że spotkania powinny być całkowicie eliminowane, gdy nie stanowią produktywnego wykorzystania czasu pracowników.

Dimon przez całą karierę zastanawiał się nad właściwą etykietą spotkań. We wczesnym profilem Fortune—opublikowanym, gdy Dimon był 28-letnim absolwentem Harvard MBA pracującym jako asystent prezesa American Express Sanforda "Sandy'ego" Weilla—uważał, że jego najlepszą rolą bywało często trzymanie się z boku i chłonięcie wszystkiego wokół.

"Moim pierwszym celem było nauczyć się czegoś i nie odzywać się, dopóki nie będę w stanie wnieść jakąś wartość"—mówił wtedy Dimon.

Ta maksyma mogłaby jednak nie przejść w sali konferencyjnej Stankeya. Młody Dimon mógłby zostać wywołany do odpowiedzi—z oczekiwaniem, że wyrazi własny pogląd.

Ten artykuł ukazał się pierwotnie na Fortune.com.