Stade Francais padło ofiarą ataku ransomware — dane zawodników przetrzymywane dla okupu
Najważniejsze informacje
- •Stade Francais potwierdziło, że jest ofiarą cyberataku polegającego na przetrzymywaniu dokumentów tożsamości zawodników dla okupu.
- •Cyberprzestępcy opublikowali już dokumenty identyfikacyjne należące do 18 zawodników, co zwiększa ryzyko kradzieży tożsamości i oszustw.
- •Klub wdrożył natychmiastowe środki powstrzymywania, dochodzenia i odzyskiwania, jednocześnie składając formalną skargę do odpowiednich władz.
- •Doniesienia przypisują atak grupie Qilin, rosyjskojęzycznej grupie ransomware wcześniej powiązanej z atakiem na Synnovis/NHS w 2024 roku.
- •Sprzedaż biletów online, sklep klubowy i strony merchandise klubu nie zostały dotknięte naruszeniem bezpieczeństwa.

Paryski klub rugby Top 14, Stade Francais, potwierdził, że jest ofiarą cyberataku, a według doniesień dokumenty tożsamości zawodników są przetrzymywane dla okupu.
Cyberprzestępcy rzekomo zagrozili opublikowaniem dokumentów dotyczących zawodników, ujawniając już dokumenty identyfikacyjne należące do 18 graczy. Ujawnienie dokumentów tożsamości, takich jak paszporty czy dowody osobiste, niesie ze sobą znaczne ryzyko kradzieży tożsamości i oszustw dla poszkodowanych osób — obawa ta jest potęgowana przez rygorystyczny francuski reżim ochrony danych, zgodnie z którym organizacje mają obowiązek niezwłocznie powiadomić CNIL, krajowy organ ochrony danych, o poważnych naruszeniach dotyczących danych osobowych.
"Wdrożono natychmiastowe środki powstrzymywania, dochodzenia i odzyskiwania w celu zabezpieczenia systemów i zapewnienia ciągłości działania" — oświadczył francuski klub rugby w swoim komunikacie.
Stade Francais zmierzy się w tym roku z drużynami Vodacom Bulls, Northampton Saints, Bath Rugby i Cardiff Rugby w rozgrywkach Investec Champions Cup. Klub jest częściowo trenowany przez byłego szefa Harlequins, Paula Gustarda, a w ubiegłym sezonie występował w nim reprezentant Anglii, środkowy Joe Marchant, który powrócił do Premiership przed nadchodzącym sezonem.
Niektóre doniesienia wskazują, że sprawcą ataku może być Qilin, rosyjskojęzyczna grupa ransomware. Qilin tradycyjnie żądała wysokich okupów i była rzekomo odpowiedzialna za atak na dostawcę usług medycznych NHS, Synnovis, w 2024 roku. Operatorzy ransomware tacy jak Qilin powszechnie stosują model „podwójnego szantażu", polegający na szyfrowaniu systemów ofiar przy jednoczesnym groźbie upublicznienia skradzionych danych w celu zwiększenia presji na zapłatę, co czyni organizacje sportowe — będące depozytariuszami wrażliwych informacji umownych, medycznych i osobistych — szczególnie atraktywnymi celami.
Usługi online nienaruszone
Sprzedaż biletów online, szerszy sklep klubowy oraz strony merchandise nie są dotknięte naruszeniem.
Atak to najnowszy z serii incydentów cybernetycznych wymierzonych w organizacje sportowe w ciągu ostatniej dekady. W 2021 roku Houston Rockets z NBA otrzymali groźby masowego wycieku danych, a wcześniej w tym roku klub piłkarski Ajax miał ujawnione przez cyberprzestępców luki w zabezpieczeniach strony internetowej.
Igrzyska Olimpijskie były również celem ataków w 2018 i 2026 roku, a Francuska Federacja Rugby wcześniej padła ofiarą blokady operacyjnej spowodowanej przez ransomware.
Raporty branżowe z 2023 roku sugerowały, że Stade Francais, jeden z dwóch paryskich klubów Top 14, nieumyślnie ujawnił kod źródłowy swojego serwera, publicznie udostępniając informacje, które mogły pozwolić aktorom na wprowadzanie zmian w stronie internetowej klubu.
Stade Francais złożyło skargę do odpowiednich władz przed powrotem rozgrywek Top 14 we wrześniu, a klub zagra u siebie z Perpignan.