AktualnościMakro„Ci ludzie mnie zabiją”: konserwatywny insider obawia się „szaleńców” MAGA

„Ci ludzie mnie zabiją”: konserwatywny insider obawia się „szaleńców” MAGA

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Rick Wilson, 35-letni konsultant GOP i współzałożyciel Lincoln Project, twierdzi, że ruch MAGA używa gróźb śmierci, doxxingu i zastraszania, by wzbudzać strach nawet wśród innych republikanów.
  • Republikański kongresmen zdecydował się nie ubiegać o reelekcję po tym, jak jego rodzina otrzymała około 10 gróźb śmierci, a szkoła jego dzieci i miejsce pracy żony zostały doxxowane po spotkaniu z wyborcami, na którym odmówił zadeklarowania 100-procentowej lojalności wobec Trumpa.
  • Wilson mówi, że sam przez ostatnią dekadę otrzymuje groźby śmierci niemal codziennie lub co dwa dni i przypisuje je wyłącznie zwolennikom MAGA, w przeciwieństwie do jednej groźby od osoby skłaniającej się ku Demokratom w całej jego karierze.
  • Wilson opisuje atak na Kapitol z 6 stycznia jako celowy sukces Trumpa, ponieważ przekonał on członków Kongresu, że może skierować przeciw nim tłum.
  • Prowadzący Wajahat Ali wskazał zeznania Cassidy Hutchinson dotyczące gotowości Trumpa do atakowania wiceprezydenta Pence’a oraz zabójstwo przedstawicielki stanu Minnesota Melissa Hortman jako przykłady narastającej radykalizacji po prawej stronie.
„Ci ludzie mnie zabiją”: konserwatywny insider obawia się „szaleńców” MAGA

Republikański strateg Rick Wilson, współzałożyciel antytrumpowskiego Lincoln Project i od 35 lat weteran konsultingu GOP, twierdzi, że ruch MAGA wokół prezydenta Donalda Trumpa stanowi zagrożenie nie tylko dla przeciwników politycznych, ale także dla samych członków Partii Republikańskiej, opisując klimat strachu napędzany groźbami śmierci, doxxingiem i zastraszaniem.

W rozmowie w podcaście „Left Hook” prowadzonym przez Wajahata Aliego Wilson opisał doświadczenie byłego klienta — republikańskiego członka Kongresu, który początkowo poparł Jeba Busha, a później Teda Cruza podczas prawyborów w 2016 roku, zanim ostatecznie poparł Trumpa.

„To nie był radykał, nie jakiś płonący republikański RINO” — powiedział Wilson. Opisał, jak podczas pierwszego spotkania z wyborcami po inauguracji Trumpa mężczyzna w czerwonej czapce MAGA wstał i zażądał odpowiedzi, czy legislator będzie głosował zgodnie z Trumpem w 100 procentach czasu.

Gdy kongresmen odpowiedział „prawdopodobnie nie” i zadeklarował, że będzie przede wszystkim stawiać na pierwszym miejscu swoich wyborców, pytający naciskał ponownie. Legislator po raz kolejny odmówił, stawiając wyborców ponad lojalność wobec Trumpa.

Konsekwencje były szybkie i poważne, według Wilsona. Żona kongresmena otrzymała około 10 gróźb śmierci odnoszących się do ich dzieci. Szkoła ich dzieci została doxxowana, podobnie jak miejsce pracy żony. Legislator ostatecznie zdecydował się nie ubiegać o reelekcję.

„Powiedział coś w rodzaju: [do diabła] z tym, odchodzę. Ci ludzie mnie zabiją” — wspominał Wilson. „I nie był to liberał. Nie był to demokrata. Nie był to progresista”.

Wilson argumentował, że takie zastraszanie tylko się nasiliło, wskazując atak na Kapitol USA z 6 stycznia 2021 roku — gdy protrumpowy tłum wtargnął do budynku w czasie, gdy Kongres zebrał się, by zatwierdzić wyniki wyborów z 2020 roku — jako punkt zwrotny.

„6 stycznia był częściowo sukcesem Trumpa, ponieważ członkowie Kongresu wiedzieli, że wyśle tłum, by ich zamordować” — powiedział Wilson. „I dlatego ci ludzie żyli w strachu tak długo, że nie mają żadnej pozycji moralnej”.

Stwierdził, że przytłaczająca większość przemocy politycznej i nękania w Stanach Zjednoczonych pochodzi z prawej strony sceny politycznej.

„99 procent gróźb, gróźb śmierci, swattingu, doxxingu i nękania w tym kraju pochodzi z prawej strony” — powiedział Wilson.

Odwołując się do własnej kariery jako republikańskiego konsultanta, Wilson opisał codzienne groźby śmierci, które przypisuje zwolennikom MAGA.

„Ludzie, którzy nam grozili, którzy przeskakiwali przez nasze ogrodzenie i walili w nasze drzwi, ludzie, którzy wyciągali na nas broń w ciągu ostatnich 10 lat, wszyscy bez wyjątku byli MAGA” — stwierdził Wilson. „W mojej 35-letniej karierze jako konsultant republikański dostałem jedną groźbę śmierci od jednej osoby skłaniającej się ku Demokratom i okazało się, że był ciężko chory psychicznie. Otrzymuję groźbę śmierci co dzień albo dwa. I tak jest od 10 lat, bo można zostać zamordowanym za sprzeciw wobec Trumpa”.

„To jest w porządku dla bazy MAGA” — dodał Wilson. „A prawda jest taka, że [republikanie] żyją w strachu. Żyją w terrorze przed zamordowaniem przez szalonych ludzi”.

Ali przywołał zeznania Cassidy Hutchinson, byłej pracownicy Białego Domu, która podczas pierwszej administracji Trumpa pełniła funkcję asystentki szefa personelu Marka Meadowsa. Hutchinson zeznawała przed komisją Izby Reprezentantów ds. 6 stycznia o rzekomej gotowości Trumpa do skierowania zwolenników MAGA przeciwko własnemu wiceprezydentowi Mike’owi Pence’owi podczas zamieszek w Kapitolu, gdy Pence przewodniczył zatwierdzaniu wyników wyborów.

„Donald Trump rzucił go wilkom i powiedział: ‚no dobrze, do dzieła. Bierzcie go. To zdrajca’” — powiedział Ali. „Więc republikanie to widzą i myślą: ‚wszystko, czego potrzebujemy, to żeby Trump wskazał nas jako cel, a potem będzie przeciwko nam stochastyczny terroryzm’”. Ali użył terminu stochastyczny terroryzm, który odnosi się do masowej komunikacji publicznej demonizującej cel w sposób, który statystycznie zwiększa prawdopodobieństwo przemocy ze strony nieskoordynowanych jednostek.

Ali wskazał również na motywowane politycznie zabójstwo przedstawicielki stanu Minnesota Melissa Hortman i innych jako dowód narastającej radykalizacji w GOP.

„A trzej biali mężczyźni, którzy próbowali zabić Donalda Trumpa, to wszyscy byli wyborcy Trumpa, biali mężczyźni z bronią, byli wyborcy Trumpa” — zauważył Ali.