Reform UK zabiega o szefów firm przed przełomową konferencją w Birmingham
Najważniejsze informacje
- •Reform UK podwoił sprzedaż biletów komercyjnych na konferencję w Birmingham w porównaniu z zeszłym rokiem, przy dwudniowym karnecie za około 780 funtów wobec 2425 funtów za pełny dostęp u Labour.
- •Biznes po raz pierwszy zajmie centralne miejsce w agendzie konferencji, a udział wezmą firmy z najwyższej półki, m.in. Google, Vodafone, Cadent Gas i Panmure Liberum.
- •Rzecznik ds. spraw wewnętrznych Zia Yusuf otwarcie starł się z firmami takimi jak Vodafone, Deliveroo i Serco w sprawach związanych z imigracją, a jednak wysocy przedstawiciele tych firm będą obecni.
- •W tym roku konferencja nie obejmuje żadnych wydarzeń, sponsorów ani darmowych biletów związanych z kryptowalutami — to zmiana względem zeszłego roku, gdy firmy kryptowalutowe takie jak Zebec były głównymi sponsorami.
- •Pytania o darowiznę 5 mln funtów od miliardera kryptowalutowego Christophera Harborne'a nie milkną, a nad konferencją zawisnie parlamentarne postępowanie standardów.

Reform UK Nigela Farage'a ma misję pozyskania biznesu przed najbliższymi wyborami, a tegoroczna konferencja partii w Birmingham może przesądzić o jej politycznej przyszłości — piszą Maurício Alencar i Ali Lyon.
Gdy brytyjscy menedżerowie przybędą w tym tygodniu na konferencję Reform UK, wielu z nich będzie już dobrze znać kluczowe postaci partii. W ramach wielomiesięcznego programu śniadań w City i kolacji w West End wysocy przedstawiciele partii przekonywali inwestorów i liderów przemysłu o zaletach swoich radykalnych planów rządzenia. Kampania ta — według jednego ze źródeł w partii zdarzało się, że rano trzech wysokich rangą polityków jadało w trzech różnych restauracjach w Square Mile — spotkała się z dobrym przyjęciem i stanowi wyraźną zmianę wobec prowizorki charakterystycznej dla start-upowej kultury Reformu z przeszłości.
„Ich zaangażowanie było bardzo dobre” — powiedział City AM jeden z uczestników. „Informacje zwrotne są pozytywne”.
Zabieganie o szefów firm drogimi przekąskami w stolicy to nic nowego. Ekipa New Labour Tony'ego Blaira słynnie rozpoczęła tzw. „ofensywę koktajlową z krewetek”, by zneutralizować przekaz konserwatystów „New Labour, New Danger”, a Rachel Reeves powtórzyła ten zalotny zabieg ćwierć wieku później w ramach tzw. „ofensywy wędzonego łososia”. Ruch Faraga, powstały z popiołów Brexit Party w 2021 roku, postanowił poczęstować menedżerów ze świata finansów, energetyki i technologii zaskakująco kontynentalnym jadłem: wypiekami, wędlinami i owocami.
Seria śniadań branżowych stanowi — według lobbystów — jedynie część gruntownej przebudowy działań zewnętrznych Reformu.
W czwartek owoce tych starań osiągną punkt kulminacyjny na zjeździe partii w Birmingham, gdzie biznes — i jego interesy — po raz pierwszy zajmą centralne miejsce w agendzie konferencji. Tam partyjni działacze będą się spotykać z grupą szefów organizacji branżowych i, co stanowi wyraźne odejście od poprzednich zjazdów, wysłuchają firm z najwyższej półki tak różnorodnych jak Google, Cadent Gas i Panmure Liberum.
Zeszłoroczny zjazd celowo bardziej przypominał wiec Donalda Trumpa niż tradycyjną konferencję — nie miał formalnej agendy wydarzeń fringowych, co — jak powiedziała jedna osoba — nadawało mu „wyraźnie amatorski” charakter. Od tego czasu partia uruchomiła jeden z najintensywniejszych programów kontaktu ze wszystkimi dużymi partiami, według lobbystów, wysyłając cotygodniowe aktualizacje o planach i wydarzeniach oraz wykazując oznaki „naprawdę głębokiego myślenia o polityce”.
„Zainteresowanie biznesu Reform UK zaostrzyło się od ostatniej konferencji partii, z przesunięciem w stronę bezpośredniego dialogu zamiast podejścia «czekaj i patrz»” — powiedział City AM Fraser Raleigh, dyrektor zarządzający SEC Newgate. „Jednocześnie Reform zachęca do tego zaangażowania i wzmacnia swoje zespoły ds. polityki i spraw zewnętrznych”.
W ślady ugrupowań z tradycją
Labour, konserwatyści i liberałowie od lat organizują Dni Biznesu na swoich konferencjach, a decyzja Reformu, by pójść w ich ślady, jest — jak sugerują źródła — pewnego rodzaju koniecznością. Partia nadal prowadzi w większości sondaży nawet po „efekcie Burnhama”. Kontroluje o 14 więcej rad i stała się drugą co do wielkości partią zarówno w parlamencie walijskim, jak i szkockim. Jej platforma polityki małej firmy obejmuje obecnie wszystko, od zniesienia RODO po ochronę firm rodzinnych.
Tańsze bilety również pomogły ściągnąć więcej menedżerów na trasę M40. Dwudniowy karnet komercyjny na konferencję Reformu, z dostępem do salonu, w którym napoje podawał będzie Farage, kosztuje około 780 funtów. Dla porównania, Labour pobiera od szefów branży około 2425 funtów za pełny dostęp do swojej konferencji, a konserwatyści od standardowych gości komercyjnych 1485 funtów, a od uczestników ich Dnia Biznesu — 3500 funtów.
W rezultacie — jak dowiedział się City AM — Reform podwoił liczbę sprzedanych biletów komercyjnych względem zeszłego roku. Osobna kolacja z kluczowymi postaciami Reformu w głównej sali konferencyjnej jest wyprzedana od ponad miesiąca. Partia deklaruje, że mocno inwestuje w bankiet, podczas którego uczestnicy będą spożywać trzydaniowy posiłek przy akompaniamencie orkiestry weteranów wojskowych.
W konsekwencji profil obecnych szefów firm awansował o szczebel wyżej. Zeszłego roku reprezentację biznesu stanowili głównie agenci lobbingowi wysyłani na misje rozpoznawcze; w tym roku na spotkania z czołowymi postaciami Reformu przyjeżdżają menedżerowie z samych firm.
„Oni wyraźnie chcą mieć biznes po swojej stronie” — powiedziała szefowa ds. rządowych jednej z firm FTSE 100. „To jest dla nich coś ważnego, a konferencja jest tego dużą częścią. Krąży wokół tego kilka dużych firm”.
Rozmowy z „dorosłymi w pokoju”
Pomimo poprawy relacji, nowe zainteresowanie biznesu nie jest pozastrzeżeń.
W ostatnich miesiącach drażliwy rzecznik partii ds. spraw wewnętrznych Zia Yusuf przypuścił serię osobistych ataków na firmy z powodu ich stosunku do imigracji. Serco stało się celem ostrej krytyki za politykę deportacyjną i wydało oświadczenie, w którym odparło zarzut Yusufa, że zajmuje „pozycje polityczne” w sprawie deportacji, deklarując zamiar dalszego świadczenia usług w zakresie detencji i deportacji.
Największe starcia przyszły jednak między Yusufem a Vodafone i Deliveroo. Ten czołowy polityk Reformu oświadczył, że gotów jest posłać dyrektor naczelną firmy telekomunikacyjnej, Margheritę Della Valle, do więzienia, po tym jak partia twierdziła, że tysiące kart SIM firmy trafiło do azylantów w ramach programu charytatywnego. Ten atak był szczególnie niezręczny, ponieważ Vodafone zgodziło się już wcześniej zorganizować wydarzenia panelowe na konferencji Reformu, zanim stało się celem internetowych ataków Yusufa — według dwóch osób zorientowanych w sprawie. Gigant telekomunikacyjny z FTSE 100 nadal ma poprowadzić panel o sieciach światłowodowych i „przygotowaniu brytyjskiej AI” w Dzień Biznesu.
City AM ustalił, że wysocy przedstawiciele Deliveroo również będą obecni, mimo że Yusuf ogłosił swoją „Deliveroo Law”, wymierzoną w nielegalnych migrantów pracujących na platformie dostawczej. Obie firmy odmówiły komentarza.
Z drugiej strony, nieporozumienia między czołowymi politykami partii a szefami firm — nie tylko Yusufem, ale też Robertem Jenrickiem, który ostrzegał, że przytulne relacje biznesu z Whitehall mogą być „kapitalizmem koleżeńskim” — uczyniły dialog ważniejszym. Szefowie branży chcą przekazać Reformowi swoje stanowisko, zanim powstaną potencjalnie szkodliwe polityki. Na konferencji obecni będą także niektórzy z najwyższych urzędników UK Finance, organizacji branżowej zdecydowanie przeciwnej wyższemu podatkowi bankowemu, popieranemu przez Farage'a.
Źródła w Reformie przyjęły z zadowoleniem większą obecność przedstawicieli firm i branż, pozwalającą na dialog pokazujący, że „w pokoju są dorośli”. Ale inne źródło branżowe przyznało, że w kontaktach z partią nadal panuje „wysoki stopień niechęci”. Jak wyjaśnił długoletni pracownik City, jego podwładni i współpracownicy nie byli zachwyceni perspektywą zdjęcia z nim na spotkaniu z Tice'em, bo sugerowałoby to, że firma poparła partię. Gniew kibiców Ipswich Town zmusił też dyrektora naczelnego klubu do przeprosin za „szkodę i przykrość” po tym, jak Farage użył Portman Road jako tła filmu promocyjnego. Ze znanych jako „B5” grup branżowych — pięciu głównych brytyjskich federacji biznesowych zbiorczo spotykających się z rządem — tylko jedna organizacja wysyła swojego najwyższego rangą przedstawiciela.
Stygnięcie wobec krypto
Część tej uporczywej niechęci może też wynikać z wpadnięcia w wir medialnej kontroli wobec powiązań Nigela Farage'a i Reformu z miliarderem kryptowalutowym Christopherem Harborne'em i hazardzistą Georgem Cottrellem, skazanym oszustem. Pytania o darowiznę 5 mln funtów od Harborne'a sprzed wyborów w 2024 roku nie milkną, a nad konferencją Reformu zawisnąć ma parlamentarne postępowanie standardów.
Charakterystyczną cechą tegorocznej konferencji jest brak jakichkolwiek wydarzeń lub sponsorów związanych z kryptowalutami i walutami cyfrowymi. Zeszłego roku finansowi kryptowalutowi i firmy z tej branży otrzymali szereg udogodnień: darmowe bilety i dostęp do przedstawicieli Reformu. Firma płatnicza Zebec była rok temu jednym z głównych sponsorów, a założyciel firmy pożyczkowej opartej na blockchainie Aave Labs przeprowadził wywiad z Yusufem. Darmowe bilety nie są już oferowane — dowiedziały się źródła City AM — i nie ma zaplanowanych żadnych wydarzeń panelowych ani sponsoringu związanych z walutami cyfrowymi.
Źródło uczestniczące w rozmowach z partią mówiło o „skoordynowanym wysiłku”, by ściszyć obecność aktywów cyfrowych na konferencji, a jedno ze źródeł partyjnych wskazało, że i tak wzrosło zainteresowanie z innych sektorów prywatnych. Czy z zamysłu, czy z przypadku, powiązania Reformu z krypto słabną — choć krytycy będą zapewne argumentować, że kontakty Faraga z kryptowalutami pozostaną piętą achillesową partii jeszcze przez kilka miesięcy.
To w najbliższych 12 miesiącach budowania relacji z biznesem Farage i jego zespół będą chcieli ugruntować przewagę nad Labour i konserwatystami. Lider Reform UK publicznie przewidział, że wybory mogą się odbyć w 2027 roku — ostatni możliwy termin wyborów powszechnych przypada w sierpniu 2027 — a urzędnicy partyjni prywatnie namawiali liderów branży do intensyfikacji kontaktów właśnie w tej perspektywie. Jedna z osób z branży powiedziała City AM, że przyspieszenie dialogu pozwoli — jej zdaniem — uprzedzić szoki i niespodzianki w manifeście i uniemożliwić „wytykanie” partii kontrowersyjnych obietnic.
Reform jest ogólnie optymistyczny co do szans na zdobycie miana partii najbardziej przychylnej biznesowi przed najbliższymi wyborami — kwalifikacje, którymi cieszyło się Labour, zanim pierwszy budżet Reeves nie zerwał tych relacji. Rzecznik powiedział, że „skok sponsorów i rekordowa frekwencja branżowa” pokazują, jak daleko zaszła partia, a jeden z urzędników stwierdził, że więzi „fundamentalnie zmieniają się bardzo szybko”.
Szybkie to w istocie słowo, jakim biznes opisuje tę przebudowę kontaktów. Chęć zdobycia szefów firm jest tak wielka, że partia Lee Andersona — byłego górnika, który regularnie publikuje film z siebie klepiącego kanapkę z boczkiem — zdołała nawet zaproponować menu, przed którym część własnych posłów partii zwykle wzdragałaby się.
„Śniadania i kolacje to ogromny krok naprzód” — podsumował jeden z menedżerów udających się do Birmingham, dodając: „Nawet proponują opcje wegańskie”.