Były gubernator Pataki ostrzega, że exodus twórców miejsc pracy z Nowego Jorku "tylko się pogorszy"
Najważniejsze informacje
- •Szacunki Biura Spisu Ludności pokazują, że Nowy Jork w ostatnich latach konsekwentnie znajdował się wśród stanów najbardziej dotkniętych ujemnym saldem migracji wewnętrznej.
- •Były gubernator George Pataki stwierdził, że wśród opuszczających Nowy Jork są przedsiębiorcy, liderzy finansowi i główni darczyńcy filantropijni.
- •Duże firmy finansowe rozszerzyły biura i zatrudnienie w miastach o niższych podatkach, takich jak Dallas, West Palm Beach i Nashville, podczas gdy Nowy Jork wciąż gości dwie największe giełdy papierów wartościowych w kraju.
- •Pataki ostrzegł, że dodatkowe podwyżki podatków i rosnący dług mogą pogorszyć sytuację migracyjną i zostawić stan z nie do utrzymania zobowiązaniami.
- •Mimo obaw Pataki wyraził optymizm, że odporność Nowego Jorku pozwoli mu się odbić, jeśli zostaną wdrożone właściwe polityki.

Nowy Jork traci nie tylko mieszkańców — traci także część osób, które napędzają jego gospodarkę.
W związku z tym, że mieszkańcy wciąż opuszczają stan na rzecz innych regionów kraju, były gubernator Nowego Jorku George Pataki ostrzega, że przedsiębiorcy, liderzy finansowi i główni darczyńcy coraz częściej pakują manatki.
Pataki, republikanin pełniący funkcję gubernatora w latach 1995–2006, dołączył do Cheryl Casone z FOX Business w programie "Mornings with Maria", aby omówić migracje wychodzące ze stanu, klimat biznesowy oraz polityki, które jego zdaniem skłaniają mieszkańców i twórców miejsc pracy do wyjazdu. Jego wypowiedzi padły w momencie, gdy szacunki Biura Spisu Ludności konsekwentnie wskazują, że Nowy Jork w ostatnich latach znajdował się wśród stanów najbardziej dotkniętych ujemnym saldem migracji wewnętrznej.
"Wiesz, to po prostu niemal tragiczne oglądać utratę ludzi — nie tylko zwykłych ludzi, ale ludzi, którzy tworzą miejsca pracy, którzy wspierają szpitale i muzea, najlepszych z Nowego Jorku, tych, którzy uczynili z Nowego Jorku centrum przedsiębiorczości i finansów — oni po prostu wyjeżdżają", powiedział Pataki.
Były gubernator argumentował, że Nowy Jork ryzykuje osłabienie swojej pozycji jako finansowego centrum kraju, ponieważ firmy rozbudowują zatrudnienie gdzie indziej, wskazując na rosnącą atrakcyjność stanów o niższych podatkach, takich jak Teksas. Duże firmy finansowe w ostatnich latach rozszerzyły obecność biurową i zatrudnienie w miastach takich jak Dallas, West Palm Beach i Nashville, mimo że Nowy Jork pozostaje siedzibą dwóch największych giełd papierów wartościowych w kraju.
"Walczyliśmy mocno, aby pozostało światową stolicą finansów. Na razie nią jeszcze jest. Ale jeśli będziemy kontynuować te polityki podatkowo-wydatkowe i złagodzone wobec przestępczości, będzie tylko gorzej", powiedział.
Pataki przestrzegł również, że dodatkowe podwyżki podatków i rosnący dług mogą pogłębić problemy stanu i skłonić do wyjazdu jeszcze więcej mieszkańców. Dodał jednak, że Nowy Jork ma możliwość odwrócenia tego trendu.
"Skończymy nie tylko z najwyższymi podatkami w kraju, ale także z nie do utrzymania długiem i kolejnymi wyjazdami", powiedział Pataki. "Nie mamy się teraz świetnie, ale Nowy Jork to Nowy Jork. Jest bardzo odporny. Wciąż ma wspaniałych ludzi. Wdrożymy właściwe polityki i wróci z impetem. Tak więc pod tym względem jestem optymistą."