AktualnościAkcjeRaymond James podnosi cel cenowy akcji Nvidii do 352 dol. i przewiduje 67% wzrost przed środowym raportem

Raymond James podnosi cel cenowy akcji Nvidii do 352 dol. i przewiduje 67% wzrost przed środowym raportem

Autor: The Market Periodical·

Najważniejsze informacje

  • Raymond James podniósł cenę docelową akcji Nvidii z 330 do 352 dol., co oznacza około 67% potencjału wzrostu; powodem są ekspansja spółki na rynek procesorów CPU oraz wycena poniżej średniej.
  • Oczekuje się, że Nvidia zraportuje ponad dwukrotny wzrost kwartalnych przychodów do ponad 93 mld dol., a prognoza na trzeci kwartał ma wynieść około 106 mld dol.
  • Średnia cena docelowa analityków dla akcji Nvidii wynosi 308 dol., czyli około 45% powyżej obecnego kursu, a analitycy z firm takich jak Rosenblatt, Cantor Fitzgerald i RBC przewidują wzrost powyżej 300 dol.
  • Prospektywny wskaźnik C/Z Nvidii na poziomie 23 jest znacznie poniżej pięcioletniej średniej wynoszącej 43, co odzwierciedla obawy inwestorów związane z okrężnymi inwestycjami w klientów takich jak OpenAI i Anthropic oraz ostrzeżenia przed bańką AI.
  • Mocne ostatnie wyniki dostawców SK Hynix i TSMC oraz kluczowych klientów — Microsoftu, Google i Amazona — sugerują, że rozpęd Nvidii pozostaje nienaruszony przed środowym raportem.
Raymond James podnosi cel cenowy akcji Nvidii do 352 dol. i przewiduje 67% wzrost przed środowym raportem

Akcje Nvidii są w tym tygodniu pod presją — kurs cofnął się z tegomiesięcznego szczytu 227 dol. do około 208 dol. Ten spadek czeka teraz kluczowy test, ponieważ spółka ma w środę opublikować wyniki finansowe — dokładnie w momencie, gdy analitycy Raymond James podnoszą cenę docelową i prognozują 67% wzrost od obecnego poziomu. Znaczenie tych wyników wykracza daleko poza pojedynczą spółkę: Nvidia jest jedną z największych pozycji w indeksie S&P 500, a jej rezultaty stały się bacznie obserwowanym miernikiem całościowych wydatków na infrastrukturę AI.

Raymond James podnosi cel cenowy Nvidii do 352 dol.

Analitycy śledzący Nvidię pozostają wybitnie nastawieni optymistycznie wobec spółki. W notatce analitycy Raymond James podnieśli cel cenowy akcji z poprzednich 330 do 352 dol. — poziom ten zakłada około 67% potencjału wzrostu od bieżącego kursu (źródło).

Raymond James, firma o wartości 40 mld dol., wskazała na wejście Nvidii do branży procesorów CPU. Ten ruch opiera się na procesorach Grace opartych na architekturze Arm, które Nvidia już dostarcza w swoich systemach data center, a także następuje po tym, jak spółka w 2022 roku porzuciła planowane przejęcie Arm za 40 mld dol. w obliczu sprzeciwu regulatorów. Według analityków ten segment biznesu będzie charakteryzował się silną trajektorią wzrostu dzięki trwającemu trendowi agentów AI, a docelowo ma odpowiadać za 5% całkowitego przychodu, gdy Nvidia stanie się istotnym konkurentem AMD i Intela — dwóch firm od dawna dominujących na rynku procesorów serwerowych.

Analitycy zwrócili również uwagę, że wycena czyni z Nvidii okazję. Pomimo silnych przychodów, zysków oraz wskaźników wolnych przepływów pieniężnych akcje Nvidii notowane są z prospektywnym wskaźnikiem ceny do zysku (C/Z) wynoszącym 23 — znacznie poniżej pięcioletniej średniej równej 43. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku wyceny opartej na wolnych przepływach pieniężnych: prospektywny wskaźnik ceny do wolnego przepływu pieniężnego spadł do 23 z pięcioletniej średniej wynoszącej 45.

Liczby te wskazują, że inwestorzy dostrzegają pewne ryzyka mogące wpływać na działalność Nvidii. Jednym z potencjalnych zagrożeń jest okrężny model inwestycyjny, w ramach którego Nvidia inwestuje w swoich klientów, a ci następnie przeznaczają pozyskane środki na zakup jej układów. Nvidia ogłosiła wielomiliardowe inwestycje kapitałowe w firmy z branży AI, w tym OpenAI i Anthropic — czyli dokładnie takie rozwiązania, które znajdują się w centrum tej debaty. Istnieją też obawy, że bańka AI może pęknąć w najbliższej przyszłości — z wyraźnym ostrzeżeniem wystąpił m.in. Michael Burry, który trafnie przewidział globalny kryzys finansowy.

Inni analitycy również nastawieni optymistycznie

Inni czołowi analitycy śledzący Nvidię mają bycze nastawienie do akcji. Z danych MarketBeat wynika, że średni szacunek analityków wynosi 308 dol., czyli około 45% powyżej obecnego poziomu. Analitycy z firm takich jak Rosenblatt Securities, Cantor Fitzgerald, DA Davidson, BMO Capital Markets i RBC uważają, że kurs może wzrosnąć powyżej 300 dol.

Oczekuje się mocnych wyników Nvidii

Kolejnym istotnym katalizatorem dla kursu akcji NVDA jest nadchodzący raport finansowy, który zostanie opublikowany w środę w tym tygodniu.

Nvidia ma za sobą długą historię wyprzedzania i podnoszenia szacunków dotyczących przychodów i zysków. Tym razem istnieje prawdopodobieństwo, że przychody podwoiły się do ponad 93 mld dol., a prognoza na trzeci kwartał wyniesie 106 mld dol. Analitycy oczekują, że obie wartości wyniosą odpowiednio 92 mld dol. i 103 mld dol. Poza kluczowymi liczbami uwaga koncentruje się zazwyczaj na przychodach z segmentu data center — zdecydowanie największego biznesu Nvidii — oraz na komentarzach zarządu dotyczących popytu i podaży najnowszych układów spółki.

Nie ma sygnałów, że firma straciła rozpęd. Większość jej dostawców, takich jak SK Hynix i TSMC, opublikowała niedawno mocne wyniki finansowe — co stanowi wymowny sygnał, ponieważ SK Hynix dostarcza pamięci o wysokiej przepustowości (HBM) wykorzystywane w akceleratorach AI Nvidii, a TSMC produkuje układy tej spółki. Jednocześnie najwięksi klienci — Microsoft, Google i Amazon — również ogłosili mocne wyniki finansowe i podnieśli swoje prognozy.

Oprócz wzrostu przychodów i zysków spółka prawdopodobnie zwiększy skup akcji własnych oraz dywidendy, aby poprawić zwrot dla akcjonariuszy. W poprzednim raporcie Nvidia ogłosiła skup akcji o wartości 80 mld dol. i może powołać się na niską wycenę, aby uzasadnić jeszcze większy program wykupu.

Analiza techniczna kursu akcji Nvidii

Dzienny wykres pokazuje, że kurs akcji NVDA obniżył się w ostatnich dniach — w poniedziałek spadł ze szczytu 227 dol. do poziomu 207 dol. Pojawiają się jednak oznaki, że akcje powoli formują formację świecową harami — dużą świecę spadkową, po której następuje mała świeca wzrostowa. Harami to japońskie słowo oznaczające kobietę w ciąży.

Akcje wypełniły również lukę wartości godziwej (fair value gap), która uformowała się kilka tygodni temu, i wciąż utrzymują się powyżej 50-dniowej średniej wykładniczej (EMA). W związku z tym najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest odbicie i ponowny test oporu na poziomie 227 dol.