Akcje Newmont (NEM) i możliwy układ byka sugerujący potencjał nowych maksimów wszech czasów
Najważniejsze informacje
- •Akcje Newmont wzrosły w ciągu jednego tygodnia o ponad 20%, kończąc notowania na $112.98 po silnym odbiciu od dolnego ograniczenia kanału spadkowego ukształtowanego od szczytu z początku 2026 roku.
- •Spółka wygenerowała w Q2 $2.2 miliarda wolnych przepływów pieniężnych, ustanawiając rekord dla drugiego kwartału i przebijając $1.71 miliarda z analogicznego okresu rok wcześniej.
- •AISC Newmont w Q2 wzrósł o 58% kwartał do kwartału do $1,621 za uncję, częściowo z powodu przestoju w kopalni Cadia, a zarząd oczekuje dalszego wzrostu kosztów w Q3.
- •Od lutego 2024 roku Newmont odkupił ponad 100 milionów akcji, zmniejszając liczbę akcji w obrocie o około 9%, i zakończył Q2 z pozycją netto gotówki na poziomie $3.4 miliarda.
- •Utrzymane tygodniowe zamknięcie powyżej około $118–$120 potwierdziłoby bull flag i mogłoby skierować kurs do strefy $124–$126 przed testem obszaru historycznych maksimów $131–$135.

Newmont Corporation (NYSE: NEM), największa na świecie spółka wydobywcza złota pod względem wolumenu produkcji i kapitalizacji rynkowej, stała się jednym z najbardziej interesujących wykresów dużych spółek górniczych. W piątek kurs zamknął się na poziomie $112.98 po tygodniowym wzroście przekraczającym 20%. Wchodząca w skład S&P 500 spółka, której przejęcie Newcrest Mining w 2023 roku rozszerzyło obecność w Australii, Kanadzie i Papui-Nowej Gwinei, zakończyła tydzień silnym odbiciem od dolnego ograniczenia kanału spadkowego, który utrzymuje akcje od szczytu z początku 2026 roku.
Potencjalny tygodniowy układ bull flag nie został jeszcze wybity górą. Jeśli Newmont zdoła ostatecznie przebić i utrzymać się powyżej około $118–$120, obraz techniczny znacząco się poprawi, potencjalnie otwierając najpierw przestrzeń do ruchu w okolice $124–$126, a następnie do ataku na obszar historycznych maksimów $131–$135.
Tło fundamentalne wzmacnia ten układ techniczny. Najnowsze wyniki Newmont pokazały spółkę generującą znaczące przepływy pieniężne dzięki wysokim cenom złota, agresywnie zwracającą kapitał akcjonariuszom i utrzymującą całoroczną prognozę produkcji na 2026 rok mimo zakłócenia operacyjnego w kopalni Cadia w Australii. Jednocześnie koszty rosną, a zarząd oczekuje, że część tej presji utrzyma się do trzeciego kwartału.
Kluczowe dane techniczne i fundamentalne
- Tygodniowy trend NEM: Konstruktywny po agresywnym odbiciu od dolnego ograniczenia kanału spadkowego.
- Potencjalny układ: Duży tygodniowy bull flag po silnym wzroście od 2025 do początku 2026 roku.
- Główna strefa wybicia: Około $118–$120.
- Pierwszy obszar wzrostu po potwierdzeniu: Około $124–$126.
- Główny cel: Obszar wcześniejszych i historycznych maksimów $131–$135.
- Niespodzianka wynikowa: Skorygowany EPS za Q2 przebił oczekiwania, choć przychody były niższe od konsensusu.
- Generowanie gotówki: Newmont wypracował $2.2 miliarda wolnych przepływów pieniężnych w Q2, co stanowi rekord dla drugiego kwartału.
- Istotne ryzyko: AISC w Q2 wzrósł do $1,621 za uncję, a zarząd oczekuje ponownego wzrostu kosztów jednostkowych w Q3.
- Makroczynniki: Ceny złota, CPI w USA, oczekiwania dotyczące stóp procentowych, popyt na złoto w Chinach, ceny ropy oraz wydarzenia na Bliskim Wschodzie mają znaczenie dla NEM.
Struktura wykresu tygodniowego: potencjalny bull flag w budowie
Newmont wzrósł gwałtownie z około $55 w połowie 2025 roku do około $135 na początku 2026 roku. Od tamtej pory akcje nie załamały się, lecz przez kilka miesięcy osuwały się w dół w dość uporządkowanym, nachylonym spadkowo kanale.
Taki kanał po silnym rajdzie może czasem przekształcić się w bull flag, czyli strukturę, w której rynek trawi wcześniejsze wzrosty przed próbą kolejnej fali zwyżki. Jednak samo narysowanie dwóch równoległych linii nie oznacza jeszcze bull flaga. Kupujący muszą ostatecznie potwierdzić tezę, przebijając górne ograniczenie.
W tym tygodniu uwagę zwróciło miejsce, w którym pojawił się najnowszy popyt. NEM spadł do $92.97, bardzo blisko dolnej części kanału, a następnie gwałtownie odbił, kończąc tydzień na $112.98. Popyt pojawił się więc nie przypadkowo pośrodku formacji, lecz bardzo agresywnie przy dolnym ograniczeniu kanału.
To właśnie tam chciałbym zobaczyć silny popyt, jeśli większa struktura wzrostowa ma przetrwać.
Teraz nadchodzi trudniejsza część.
Jaki poziom mógłby aktywować tygodniowy bull flag na Newmont?
Górne ograniczenie obecnej struktury spadkowej znajduje się obecnie w okolicach około $118–$120.
To czyni ten obszar najważniejszym miejscem na moim wykresie NEM.
Nie nazwałbym bull flaga aktywowanym tylko dlatego, że NEM zbliża się do $118 lub chwilowo przechodzi ponad ten poziom. Czystszym sygnałem byłoby przekonujące wybicie, a następnie najlepiej potwierdzenie, że dawny opór może utrzymać się jako wsparcie.
Co to oznacza: wybicie z bull flaga staje się bardziej wiarygodne, gdy cena przebija malejącą linię oporu i utrzymuje się powyżej niej, zamiast jedynie na chwilę wystawać ponad nią i szybko wracać do kanału.
To rozróżnienie może być szczególnie ważne po tak dużej świecy w tym tygodniu.
NEM już pokonał dużą drogę w krótkim czasie. Nie ma wymogu, by akcje musiały natychmiast wybić górą.
Pewna konsolidacja pod oporem mogłaby być wręcz konstruktywna.
Dla traderów jest to ważna lekcja: byczy wykres nie oznacza automatycznie atrakcyjnego poziomu do pogoni za ceną.
Rynek może oferować atrakcyjny cel, a jednocześnie słaby krótkoterminowy punkt wejścia.
Poziomy cenowe Newmont, na które warto zwracać uwagę
Scenariusz wzrostowy staje się znacznie ciekawszy powyżej $118–$120. Ale dopóki nie dojdzie do rzeczywistego wybicia, akcje pozostają w kanale.
Wyniki Newmont za Q2 zawierały ważną niespodziankę
Jest jeszcze jeden powód, dla którego nie patrzyłbym na wykres NEM w oderwaniu od fundamentów.
Najnowsze wyniki były lepsze, niż sugerowałaby sama główna linia przychodów.
Newmont podał skorygowany EPS na poziomie $2.10. Reuters podał, że średni szacunek LSEG wynosił $1.99, co oznacza, że rentowność przekroczyła oczekiwania. Zacks użył nieco wyższego konsensusu EPS na poziomie $2.05, ale również zaklasyfikował wynik jako przewyższający oczekiwania. Jednocześnie przychody na poziomie około $6.12 miliarda okazały się niższe od konsensusu w okolicach $6.35 miliarda.
To sprawia, że Q2 jest użytecznym przykładem edukacyjnym dla inwestorów.
Raport wynikowy nie musi być po prostu „beat” albo „miss”.
Różne jego elementy mogą opowiadać różne historie:
Przychody mogą rozczarować.
Zyski mogą przebić oczekiwania.
Produkcja może spaść.
Koszty mogą wzrosnąć.
Przepływy pieniężne mogą pozostać wyjątkowo silne.
Wytyczne mogą pozostać bez zmian.
To właśnie prawie dokładnie stało się tutaj.
Dla inwestorów wniosek jest taki, aby spojrzeć o poziom głębiej niż sam nagłówek o EPS.
Jeszcze bardziej imponującą niespodzianką mogły być przepływy pieniężne Newmont
Newmont wygenerował w Q2 $2.9 miliarda operacyjnych przepływów pieniężnych oraz $2.2 miliarda wolnych przepływów pieniężnych. Spółka określiła to jako rekordowe wolne przepływy pieniężne w drugim kwartale.
Jest jednak ciekawy szczegół.
Wolne przepływy pieniężne spadły z $3.14 miliarda w Q1 do $2.21 miliarda w Q2, czyli o około 30%. Mimo to Q2 nadal był znacznie powyżej $1.71 miliarda wygenerowanego w porównywalnym kwartale 2025 roku.
To uczy kolejnej ważnej rzeczy:
Pogorszenie sekwencyjne i bezwzględna słabość to nie to samo.
Q1 był wyjątkowo mocny. Spadek względem bardzo dobrego kwartału nie oznacza automatycznie, że Q2 był słaby.
Dla inwestorów długoterminowych wolne przepływy pieniężne mają znaczenie, ponieważ to one ostatecznie dają kopalni możliwość redukcji zadłużenia, budowania gotówki, skupu akcji własnych, wypłaty dywidend i finansowania nowych projektów.
A Newmont realizuje kilka z tych działań jednocześnie.
Newmont zmniejsza liczbę akcji, a to ma znaczenie
Od poprzedniej konferencji wynikowej Newmont poinformował, że odkupił akcje za $1.7 miliarda, a w ramach istniejącego programu o wartości $6 miliardów pozostaje jeszcze $4.3 miliarda.
Co ważniejsze, od lutego 2024 roku Newmont zmniejszył liczbę akcji w obrocie o ponad 100 milionów, czyli około 9%.
To nie jest jedynie kosmetyczna statystyka inżynierii finansowej.
Wyobraźmy sobie spółkę, która generuje te same $10 miliardów przyszłych przepływów pieniężnych, ale ma o 9% mniej akcji, między które te przepływy trzeba rozdzielić. Przy niezmienionych innych warunkach każda pozostająca akcja reprezentuje większy udział w biznesie.
Ta sama zasada dotyczy zysku na akcję i potencjalnie dywidendy na akcję.
Newmont wyraźnie wiąże program skupu akcji z możliwością wzrostu dywidendy na akcję w czasie przy jednoczesnym utrzymaniu zdyscyplinowanych ram zwrotu kapitału.
Istnieje jednak ważne zastrzeżenie: skup akcji tworzy największą wartość wtedy, gdy zarząd odkupuje je po rozsądnych cenach. Zmniejszenie liczby akcji nie jest automatycznie korzystne, jeśli spółka przepłaca za własny papier.
Mimo to spadek liczby akcji wsparty realnymi wolnymi przepływami pieniężnymi jest zazwyczaj bardziej znaczący niż skup finansowany wzrostem zadłużenia.
Newmont zakończył Q2 z $9 miliardami gotówki, $13 miliardami płynności i pozycją netto gotówki na poziomie $3.4 miliarda.
Koszty Newmont dają jednak ważne ostrzeżenie
Tutaj obraz fundamentalny staje się bardziej złożony.
All-in sustaining cost, czyli AISC, w segmencie złota ubocznego produktu w Newmont wzrósł o 58% z Q1 do $1,621 za uncję.
Wzrost wynikał z wyższych nakładów podtrzymujących oraz dodatkowych kosztów częściowo związanych z przestojem w Cadia po zdarzeniach sejsmicznych. Gold CAS na uncję również wzrósł wyraźnie.
Czym jest AISC? All-in sustaining cost to powszechnie stosowana w górnictwie miara, która ma uwzględniać nie tylko bezpośredni koszt wydobycia złota, ale także dużą część nakładów potrzebnych do utrzymania produkcji.
Dlatego inwestorzy nie powinni patrzeć wyłącznie na cenę złota.
Producent złota korzysta na wzroście cen kruszcu, ale skala tej korzyści zależy od tego, co w tym samym czasie dzieje się z płacami, dieslem, sprzętem, opłatami licencyjnymi, jakością rudy, nakładami podtrzymującymi i wolumenem produkcji.
Niemniej kontekst ma znaczenie.
Mimo AISC na poziomie $1,621 w Q2, skumulowany od początku roku by-product AISC Newmont wynosił $1,321, a całoroczna prognoza pozostaje w okolicach $1,680 za uncję.
Skok kosztów w Q2 jest więc realnym problemem do obserwacji, ale na ten moment nie oznacza realizacyjnej porażki względem prognoz.
Cadia może być najważniejszym szczegółem operacyjnym
Cadia została dotknięta zdarzeniami sejsmicznymi w trakcie kwartału.
Produkcja złota przypisana do Newmont w Cadia spadła gwałtownie, a łączna produkcja miedzi obniżyła się o 43% względem poprzedniego kwartału, przy czym Cadia była głównym źródłem tego spadku.
Jednak do połowy czerwca operacje wróciły do normalnego poziomu. Szerzej rzecz ujmując, Newmont podał, że produkcja złota w pierwszym półroczu była nieco wyższa od oczekiwań, a spółka utrzymała całoroczny cel produkcji na poziomie około 5.26 miliona uncji przypadających na Newmont.
To połączenie jest konstruktywne.
Spółka doświadczyła istotnego zakłócenia operacyjnego, przywróciła aktywo do działania i nadal nie musiała obniżać rocznej prognozy produkcji.
Dla inwestora może to mieć większe znaczenie niż to, czy pojedynczy kwartalny odczyt produkcji wyglądał słabo.
Jedna liczba pokazuje, dlaczego złoto jest tak ważne dla NEM
Newmont udostępnia inwestorom wyjątkowo użyteczną tabelę wrażliwości.
Przy założeniach na 2026 rok zmiana ceny złota o $100 za uncję odpowiada około $505 milionom wpływu na przychody i koszty przed opodatkowaniem.
Dla porównania, ruch ceny ropy Brent o $10 za baryłkę daje szacowany wpływ około $60 milionów.
Te liczby pomagają wyjaśnić coś ważnego w przypadku akcji spółek wydobywających złoto.
NEM nie jest złotem, ale ma dźwignię operacyjną względem złota.
Gdy złoto drożeje, dodatkowa cena sprzedaży przechodzi przez stosunkowo stałą infrastrukturę operacyjną. Dzięki temu zyski i wolne przepływy pieniężne mogą rosnąć szybciej niż procentowy ruch samego złota.
Ale dźwignia działa w obie strony.
Jeśli złoto spadnie wyraźnie, a koszty wydobycia pozostaną podwyższone, rentowność może spaść znacznie szybciej, niż sugerowałby sam spadek ceny złota.
Dlatego inwestorzy czasem widzą, że złoto spada o 3%, a producent złota o 8% lub 10%.
Akcje niosą dodatkowe warstwy ryzyka operacyjnego, finansowego i realizacyjnego.
Zrealizowana cena złota na poziomie $4,414 pomaga wyjaśnić generację gotówki
Newmont zrealizował średnią cenę złota na poziomie $4,414 za uncję w Q2.
To było o $486 poniżej zrealizowanej ceny z Q1, wynoszącej $4,900, ale jednocześnie znacznie powyżej $3,320 sprzed roku.
Porównanie zrealizowanej ceny $4,414 z AISC na poziomie $1,621 daje różnicę rzędu blisko $2,800 na uncję.
To nie jest marża księgowa i inwestorzy nie powinni tak tego traktować. Nadal znaczenie mają podatki, koszty korporacyjne, nakłady na projekty, finansowanie, rekultywacja i wiele innych pozycji.
Ale pokazuje to, dlaczego Newmont może generować ogromne ilości gotówki, gdy złoto pozostaje na historycznie podwyższonych poziomach.
Dlaczego Cieśnina Ormuz ma dla Newmont znaczenie na więcej niż jeden sposób
To prowadzi nas z powrotem do otoczenia makroekonomicznego.
Najnowsze postępy związane z Iranem, Omanem i żeglugą handlową przez Cieśninę Ormuz mogą zmniejszyć część premii geopolitycznej zawartej w cenie ropy i złota. Zobacz raport investingLive: US official says there is progress on Iran, Oman and the Strait of Hormuz.
Na pierwszy rzut oka deeskalacja brzmi niedźwiedzio dla złota, ponieważ może zmniejszyć popyt na bezpieczne aktywa.
W przypadku Newmont istnieje jednak druga strona równania.
Ropa jest ważnym nakładem w górnictwie.
Sam Newmont szacuje, że ruch Brent o $10 może wywołać wpływ na przychody i koszty rzędu około $60 milionów, a zarząd wyraźnie ostrzegł, że wyższe ceny ropy mogą zwiększać presję na jednostkowe koszty w trzecim kwartale.
Deeskalacja na Bliskim Wschodzie może więc potencjalnie tworzyć dwa przeciwstawne efekty:
Mniejszy strach geopolityczny może obciążać złoto.
Niższe ceny ropy mogą zmniejszyć część presji kosztowej Newmont.
To znacznie bardziej użyteczny sposób myślenia o historii z Cieśniny Ormuz dla inwestorów NEM niż proste założenie, że „więcej napięć na Bliskim Wschodzie = wyżej dla producentów złota”.
CPI w USA może mieć dla NEM niemal takie samo znaczenie jak wiadomości korporacyjne
Kolejnym ważnym ogniwem w łańcuchu jest inflacja.
Złoto pozostaje bardzo wrażliwe na oczekiwania dotyczące stóp procentowych w USA i realne rentowności. Słabsze dane inflacyjne mogą zwiększać prawdopodobieństwo przyszłych obniżek stóp, podczas gdy wyższa inflacja może podnosić rentowności i dolara, wywierając presję na złoto.
Dlatego analiza investingLive Gold stays supported amid Middle East de-escalation, but the US CPI could erase the gains jest istotna nie tylko dla traderów złota, ale także dla akcjonariuszy NEM.
Producent złota znajduje się kilka kroków niżej w łańcuchu transmisji:
CPI → oczekiwania stóp procentowych → rentowności i dolar → złoto → marże górnicze → zyski i przepływy pieniężne NEM.
Zrozumienie tego łańcucha może pomóc inwestorom odróżniać krótkotrwałe ruchy kursu od zmian, które rzeczywiście wpływają na perspektywę wyników.
Akumulacja złota przez Chiny wspiera długoterminową tezę
Pod powierzchnią rynku działa też wolniej poruszająca się siła.
Oficjalne rezerwy złota Chin nadal rosły w lipcu, wydłużając raportowaną serię zakupów do 21. kolejnego miesiąca, jak opisano w analizie investingLive China gold buying spree continues in July.
Zakupy banków centralnych nie mówią nam, czy złoto wzrośnie jutro.
Ale trwały popyt państwowy ma znaczenie, ponieważ może wspierać długoterminowy reżim rynkowy dla złota, w którym działają spółki takie jak Newmont.
Dla inwestorów NEM to szersze tło strukturalne jest ważniejsze niż próba przewidzenia następnych $20 ruchu kruszcu.
Jest jeszcze jeden powód, by nie gonić rajdu NEM
Własne wytyczne Newmont sugerują, że kolejny kwartał może nie wyglądać tak czysto, jak mogłoby się wydawać po obecnym impetcie kursu.
Spółka oczekuje, że produkcja w Q3 pozostanie zasadniczo podobna do Q2. Jednocześnie koszty jednostkowe mają wzrosnąć wraz ze zwiększeniem nakładów podtrzymujących.
Druga połowa roku ma zawierać 58% całorocznych nakładów podtrzymujących na 2026 rok oraz 63% nakładów rozwojowych, podczas gdy produkcja ma być jedynie umiarkowanie przesunięta ku H2, do poziomu 51%.
To tworzy ciekawą konfigurację:
Długoterminowa historia fundamentalna może pozostać bycza, nawet jeśli krótkoterminowe kwartalne porównania kosztów staną się mniej atrakcyjne.
Dokładnie dlatego akcje mogą mieć atrakcyjny cel długoterminowy, a jednocześnie doświadczać ostrych korekt po drodze.
To wzmacnia ten sam przekaz płynący z wykresu tygodniowego: cierpliwość.
Co osłabiłoby byczą tezę dla akcji NEM?
Korekta w okolice $105–$107 nie musiałaby automatycznie unieważniać układu po tak dużym tygodniowym wzroście.
Ten obszar mógłby po prostu stać się pierwszym testem, czy kupujący nadal chcą bronić wyższych poziomów.
Głębszy ruch w okolice $98–$100 uczyniłby wykres mniej komfortowym.
Najważniejsze pogorszenie nastąpiłoby przy powrocie w rejon $91–$94 i ewentualnym przełamaniu tej strefy.
Jeśli NEM spadnie przez dolną część kanału zamiast ostatecznie przebić górne ograniczenie, interpretację bull flaga należałoby ponownie rozważyć.
Z punktu widzenia fundamentów obserwowałbym również trzy rzeczy:
Istotne pogorszenie cen złota.
Dalszą inflację kosztów, która zagrozi całorocznej prognozie AISC.
Problemy operacyjne, które zmuszą Newmont do obniżenia prognozy produkcji na poziomie około 5.26 miliona uncji.
Żaden z tych scenariuszy nie jest obecnie bazowym wariantem komunikowanym przez zarząd.
Czy akcje Newmont mogą ustanowić nowe maksimum wszech czasów?
Tak, uważam, że taki scenariusz zasługuje na poważne potraktowanie, ale wykres nadal wymaga potwierdzenia.
Obraz fundamentalny jest prawdopodobnie silniejszy, niż sugeruje sam wykres ceny.
Newmont przebił oczekiwania zyskowe w Q2 mimo niższej produkcji, wygenerował kolejne $2.2 miliarda wolnych przepływów pieniężnych, utrzymał całoroczną prognozę produkcji po zakłóceniu w Cadia, ma pozycję netto gotówki i nadal agresywnie zmniejsza liczbę akcji.
Jednocześnie wyższe koszty i większe nakłady kapitałowe w drugiej połowie roku dają inwestorom solidne powody, by nie traktować tej tezy jako automatycznej.
Technicznie byki osiągnęły już coś ważnego, kupując agresywnie na dole tygodniowego kanału.
Teraz muszą dokończyć zadanie.
Utrzymane wybicie ponad około $118–$120 uczyniłoby z zakresu $124–$126 kolejny obszar zainteresowania i znacznie wyraźniej skierowało uwagę na strefę historycznych maksimów $131–$135.
A jeśli NEM ostatecznie przebije ten obszar z przekonującym tygodniowym potwierdzeniem, nie będziemy już mówić o powrocie do dawnego szczytu.
Będziemy mówić o price discovery.
Na razie jednak właściwym słowem pozostaje cierpliwość.
Dolne ograniczenie wykonało swoją pracę. Teraz zobaczymy, czy górne wreszcie ustąpi. Pamiętaj: zawsze przeprowadzaj własny research i inwestuj wyłącznie na własne ryzyko. Dobrego tygodnia.