Plan Trumpa, mający stawiać amerykańskich pracowników na pierwszym miejscu, zaczyna zawodzić – rośnie bezrobocie osób urodzonych w USA, a wzrost płac stagnuje
Najważniejsze informacje
- •Dane Census Bureau pokazują, że migracja międzynarodowa netto spadła z maksimum 2,7 mln osób w 2024 r. do szacunkowych 321 tys. do połowy 2026 r., a Brookings prognozuje, że w tym roku wartość ta może stać się ujemna.
- •Według głównego ekonomisty Moody's, Marka Zandiego, w październiku 2025 r. bezrobocie wśród osób urodzonych za granicą spadło poniżej poziomu bezrobocia osób urodzonych w USA, głównie dlatego, że siła robocza imigrantów kurczy się w wyniku polityki Białego Domu.
- •Dane BLS pokazują, że w 2025 r. pracownicy urodzeni za granicą byli bardziej skoncentrowani w budownictwie, transporcie ciężarowym, sektorze surowców naturalnych oraz opiece zdrowotnej i osobistej, a mediana ich zarobków wynosiła 85,7% płac odpowiedników urodzonych w USA.
- •Zandi przypisuje rosnące bezrobocie wśród osób urodzonych w USA spadkowi popytu na pracę oraz niedopasowaniu umiejętności, płac i lokalizacji, twierdząc, że pracownicy urodzeni w USA niechętnie podejmą zajęcia dotąd wykonywane przez imigrantów przy obecnym poziomie wynagrodzeń.
- •Biały Dom upiera się, że program podnosi realne płace w budownictwie, przemyśle, transporcie i magazynowaniu, podczas gdy Zandi ostrzega przed stagflacyjnym skutkiem – wzrostem cen bez odpowiedniego wzrostu produkcji – i oczekuje, że polityka imigracyjna ostatecznie zostanie odwrócona.

Przesłanie prezydenta Trumpa do wyborców było jednoznaczne: w 2024 r. zobowiązał się przywrócić amerykański sen, a usuwanie imigrantów „zabierających miejsca pracy amerykańskim pracownikom i obniżających ich płace” stanowiło kluczowy element planu. Kilka lat później skutki tej polityki są już widoczne na rynku pracy.
Styczniowe dane Census Bureau wykazały historyczny spadek migracji międzynarodowej netto – z maksimum 2,7 mln osób w 2024 r. do szacunkowych 321 tys. do połowy 2026 r. Brookings szacuje tę liczbę jeszcze niżej, wskazując, że w tym roku Stany Zjednoczone mogą odnotować ujemną migrację netto.
Ekonomiści w rozmowie z Fortune argumentowali wcześniej, że zmieniający się schemat migracji pomógł ustabilizować stopę bezrobocia w USA w okresie spadku popytu w ostatnich latach, przy czym wskaźnik utrzymuje się na poziomie 4,1% według najnowszych danych. Jednak Mark Zandi, główny ekonomista Moody's, zauważył niedawno, że w październiku 2025 r. bezrobocie wśród osób urodzonych za granicą spadło poniżej poziomu bezrobocia osób urodzonych w USA, opierając się na analizie 12-miesięcznej średniej kroczącej danych nieskorygowanych sezonowo.
Spadek bezrobocia wśród osób urodzonych za granicą stosunkowo łatwo wyjaśnić, mówi Zandi Fortune: siła robocza imigrantów kurczy się w wyniku polityki Białego Domu, przez co bezrobocie w tej grupie jest relatywnie niższe.
Wzrost bezrobocia wśród osób urodzonych w USA ma bardziej złożone przyczyny. Głównym motorem jest ogólny spadek popytu na pracę, mówi Zandi Fortune – logiczne jest zatem, że skoro pracownicy urodzeni w USA stanowią obecnie większą część siły roboczej, grupa ta silniej odczuje zmiany popytu.
Jest też kwestia tego, że zawody i płace, które imigranci byli gotowi zaakceptować, nie są postrzegane w ten sam sposób przez pracowników urodzonych w USA. Biuro Statystyk Pracy (BLS) pisze, że w 2025 r. pracownicy urodzeni za granicą częściej niż urodzeni w USA pracowali w takich sektorach jak budownictwo, transport ciężarowy i surowce naturalne, a także opieka zdrowotna i opieka osobista. Mediana tygodniowych zarobków urodzonych za granicą, pełnoetatowych pracowników najemnych jest również niższa – imigranci zarabiają 85,7% wynagrodzenia swoich odpowiedników urodzonych w USA, zauważa BLS. Agencja zalicza do osób urodzonych za granicą każdego mieszkającego w Stanach Zjednoczonych, kto od urodzenia nie był obywatelem USA – grupę obejmującą znaturalizowanych obywateli, posiadaczy zielonych kart, uchodźców, pracowników tymczasowych i imigrantów bez dokumentów.
O tym, jak bardzo imigracja faktycznie obciąża płace osób urodzonych w USA, ekonomiści debatują od dawna, a dekady badań przyniosły mieszane odpowiedzi.
Teoria prezydenta Trumpa przechodzi właśnie próbę: wygląda na to, że nawet jeśli urodzeni w USA Amerykanie konkurują o stanowiska z mniejszą liczbą osób, i tak nie chcą tych miejsc pracy.
„To pokazuje, jak trudnych jest wiele z tych prac” – powiedział Zandi. „Pracownicy urodzeni w USA podjęliby te prace, ale wymagałoby to znacznie, znacznie wyższych płac … [a to] sprawiłoby, że produkcja tego, co robią, stałaby się dla przedsiębiorstw nieopłacalna.”
„To zazwyczaj bardzo trudne, bardzo uciążliwe prace wymagające ogromnego wysiłku fizycznego, a pracownicy urodzeni w USA od dłuższego czasu ich nie wykonują i nie zamierzają podejmować ich teraz – z pewnością nie przy takich płacach.”
Luka w umiejętnościach i oczekiwaniach
Istnieje też opóźnienie w umiejętnościach i świadomości dotyczącej zawodów, które tradycyjnie zajmowali imigranci, wyjaśnia Zandi: „Te prace były w rękach imigrantów od lat, dekad, pokoleń, a pracownicy urodzeni w USA nie mają skłonności ani umiejętności, by je wykonywać – przynajmniej nie w najbliższym czasie.”
„Z czasem może się to zmienić, ale dziś tak nie jest. Osoby urodzone w USA napotykają na wszelkiego rodzaju przeszkody w podejmowaniu tych prac, ponieważ … te zajęcia w ogóle nie mieszczą się w ich toku myślenia.”
Zandi dodał: „W wielu przypadkach sprawa wykracza poza samą pracę – część tych stanowisk znajduje się … w bardzo odległych rejonach kraju, gdzie warunki mieszkaniowe są zupełnie inne, a inne udogodnienia i usługi są po prostu niedostępne. Chodzi więc o coś więcej niż pracę – o infrastrukturę i wsparcie dla ludzi tam mieszkających. Pracownicy imigranccy byli gotowi to robić, ale urodzeni w USA historycznie nie byli, i potrzeba będzie bardzo wiele, by skłonić ich do takich zajęć.”
Odpowiedź Białego Domu
Biały Dom upiera się, że plan działa. Rzecznik Kush Desai powiedział Fortune: „Niekontrolowana nielegalna imigracja od dawna zaniżała płace amerykańskich pracowników. Dzięki zdroworozsądkowej agendzie prezydenta Trumpa w zakresie bezpieczeństwa granic i egzekwowania prawa imigracyjnego realne płace amerykańskich pracowników w kluczowych sektorach, w tym budownictwie, przemyśle, transporcie i magazynowaniu, rosną skokowo w porównaniu z ogólnym wzrostem płac.”
„Prosta rzeczywistość jest taka, że prezydent Trump dotrzymuje obietnic.”
Dane Rezerwy Federalnej z Nowego Jorku dostarczają pewnego poparcia dla tego twierdzenia. Regionalny bank Rezerwy Federalnej podał w maju, że administracja publiczna oraz branże budowlana i górnicza odnotowały wzrost płac – bądź to z powodu popytu związanego z budową centrów danych AI, bądź z powodu polityki Waszyngtonu, „zwłaszcza że branża budowlana zwykle opiera się na pracownikach imigranckich”. Niemniej raport wykazał, że większość branż od 2022 r. doświadcza zsynchronizowanego spadku tempa wzrostu płac.
Stagflacyjny kompromis w perspektywie
Zandi przypuszcza, że w nadchodzących latach polityka imigracyjna będzie musiała zostać odwrócona, ale powiedział, że bezpośredni skutek tego rozstrzygnięcia na rynku pracy będzie stagflacyjny: jego zdaniem ceny będą rosły bez odpowiedniego skoku produkcji. Stagflacja – stagnacja gospodarcza połączona z rosnącymi cenami – to zjawisko, które ostatnio zaskoczyło amerykańskich decydentów w latach 70. XX wieku.
„Podażowy szok stagflacyjny ceł działa tak samo” – dodał. „Wojna z Iranem to również szok stagflacyjny, czyli podażowy. Mamy więc trzy potężne, wywołane polityką szoki po stronie podaży, które obniżają wzrost i podnoszą inflację, a jedynym powodem, dla którego gospodarka nie jest w kompletnych gruzach, jest AI.”
Dla czytelników śledzących to zagadnienie punkty kontrolne pojawiają się według publicznego harmonogramu: BLS publikuje co miesiąc dane o zatrudnieniu i bezrobociu, a raz w roku raport o sile roboczej urodzonej za granicą, natomiast Census Bureau aktualizuje swoje szacunki migracyjne co roku – rytm, który pokaże, czy luka między bezrobociem osób urodzonych w USA a urodzonych za granicą nadal będzie się rozszerzać.
Ten materiał ukazał się pierwotnie w serwisie Fortune.com.