Tajemnicze wiadomości Elona Muska o „anomali w Matrixie” ujawnione w nowym dokumencie Alexa Gibneya
Najważniejsze informacje
- •Nadchodzący dokument Alexa Gibneya ujawnia, że Elon Musk przed wyborami 2024 roku wysyłał wiadomości o „anomalii w Matrixie” i „dziesięciu tysiącach laserów w kosmosie”, donosi The Hollywood Reporter.
- •Ashley St. Clair, matka jednego z dzieci Muska, powiedziała w filmie, że Musk wykazał się wcześniej bezprecedensowym stopniem pewności co do wyniku wyborów.
- •Dokument nie przedstawia dowodów na manipulację wynikami wyborów przez Muska, a reżyser pozostawia widzom ocenę, czy wiadomości były trollingiem, czy czymś więcej.
- •Gibney twierdzi, że personel DOGE miał status Super Admin w federalnych systemach IT podczas pracy Muska w Departamencie Efektywności Rządu.
- •Gibney powiedział, że pracownicy DOGE mogli skopiować wrażliwe dane milionów Amerykanów do SpaceX równie łatwo, jak przeniesienie pliku do folderu, choć pozostaje nieznane, co zrobiono z tymi danymi.

Według doniesień Elon Musk wysyłał przed zwycięstwem Donalda Trumpa w wyborach 2024 roku tajemnicze wiadomości o „anomalii w Matrixie” i tysiącach „laserów w kosmosie”.
Wiadomości te pojawiają się w nadchodzącym dokumencie zatytułowanym „Musk” w reżyserii Alexa Gibneya, zgodnie z nowym reportażem The Hollywood Reporter, którego dziennikarze obejrzeli zapowiedź filmu. Gibney to uznany twórca filmów dokumentalnych, znany z analizy potężnych postaci i instytucji w filmach takich jak „Enron: Najbystrzejsi chłopcy z sali”, „Going Clear: Scientology i więzienie wiary” oraz „Wynalazca: Krwawa businesswoman z Doliny Krzemowej”, poświęconym założycielce Theranos Elizabeth Holmes. W dokumencie Ashley St. Clair, matka jednego z dzieci Muska, powiedziała, że miliarder technologiczny wykazał się przed ogłoszeniem wyników „stopniem pewności” co do wyborów, jakiego „nigdy wcześniej nie widziała”.
„Powiedział mi [przed wyborami], że uwolni «anomalię w matrixie»” — mówi St. Clair w filmie. Następnie na ekranie pojawia się wymiana wiadomości między dwojgiem z nich, w której Musk mówi jej: „Mam dziesięć tysięcy laserów w kosmosie”.
„No wiesz, nie wiem, gdzie jeszcze miałby lasery kosmiczne” — odparła St. Clair, gdy Gibney, pytając zza kamery, zastanawiał się, czy Musk miał na myśli Starlink. Starlink, serwis internetowy via satelita należący do Muska i prowadzony przez SpaceX, utrzymuje konstelację tysięcy satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej — skala, która czyni to odniesienie wiarygodnym, choć niemożliwym do zweryfikowania punktem porównania.
The Hollywood Reporter zauważył, że reżyser pozostawia widzom ocenę, czy wiadomości te były „trollem czy wyznaniem”.
Choć film nie przedstawia dowodów na to, że Musk manipulował wynikami wyborów, zawiera drugie ujawnienie dotyczące jego krótkiego epizodu w Departamencie Efektywności Rządu (DOGE) prezydenta Donalda Trumpa: potencjalne gromadzenie wrażliwych informacji o milionach Amerykanów. DOGE, utworzony dekretem wykonawczym na początku drugiej kadencji Trumpa, powierzył zespołom zadanie cięcia wydatków federalnych i restrukturyzacji agencji — mandat, który dał jego pracownikom wyjątkowo szeroki dostęp do systemów rządowych i uczynił go przedmiotem stałej kontroli ze strony Kongresu i postępowań sądowych dotyczących dostępu do danych agencji.
„Nie wiemy, co DOGE/Musk zrobił z danymi, do których mieli dostęp” — powiedział Gibney dla portalu. „To, co wiemy — od mojego własnego źródła, które kierowało działem IT w dużej agencji federalnej, oraz od sygnalistów i relacji publicznych — to że «chłopcy z DOGE» mieli status Super Admin w federalnych systemach IT”.
Dodał, że oznaczało to, iż pracownicy DOGE mogli w zasadzie „przesłać kopię danych nas wszystkich do SpaceX równie łatwo, jak wrzucenie pliku do folderu”.