AktualnościMakroDepartament Skarbu proponuje odebranie statusu zwolnienia podatkowego prywatnym uczelniom z politykami DEI opartymi na rasie

Departament Skarbu proponuje odebranie statusu zwolnienia podatkowego prywatnym uczelniom z politykami DEI opartymi na rasie

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Departament Skarbu zaproponował rozporządzenie, które odbierałoby status zwolnienia podatkowego prywatnym szkołom i uczelniom udzielającym pomocy opartej na rasie, z potencjalną datą wejścia w życie po maju 2027 r.
  • Departament Skarbu i IRS szacują, że propozycja może objąć nawet 18 000 prywatnych instytucji edukacyjnych.
  • Sekretarz skarbu Scott Bessent oświadczył, że zmiana nazwy preferencji rasowych na programy uczciwe lub zwiększające różnorodność nie uchroni szkół przed regułą.
  • Przywódcy szkolnictwa wyższego ostrzegli, że reguła zagraża darowiznom finansującym stypendia i stworzy nowe obciążenia zgodnościowe oraz niepewność prawną.
  • Jedynym znaczącym precedensem jest Bob Jones University, która straciła zwolnienie podatkowe w latach 70. z powodu zakazu randkowania międzyrasowego — decyzję podtrzymaną przez Sąd Najwyższy w 1983 r.
Departament Skarbu proponuje odebranie statusu zwolnienia podatkowego prywatnym uczelniom z politykami DEI opartymi na rasie

Administracja Trumpa zaproponowała nowe rozporządzenie, które odebrałoby prywatnym szkołom i uczelniom status zwolnienia podatkowego, jeśli udzielają one studentom ukierunkowanej pomocy ze względu na rasę — co stanowi znaczącą eskalację kampanii Białego Domu mającej na celu wyeliminowanie programów różnorodności kierowanych do czarnych, latynoskich i innych mniejszościowych studentów.

Departament Skarbu przedstawił zmianę w czwartek. Jako proponowane rozporządzenie musi ono przejść federalny proces legislacyjny — w tym okres komentarzy publicznych i potencjalne wyzwania prawne ze strony zainteresowanych instytucji — zanim zostanie sfinalizowane. Jeśli tak się stanie, wejdzie w życie po maju 2027 r. Reguła szeroko obejmuje każdą politykę lub program przynoszący korzyści studentom ze względu na ich rasę i wyraźnie stwierdza, że takie świadczenia w rekrutacji, stypendiach i infrastrukturze „byłyby niezgodne” z rozporządzeniem.

Krok ten jest najnowszym wysiłkiem administracji, by wywierać na szkoły i uczelnie presję w celu usunięcia polityk różnorodności, równości i inkluzywności (DEI), które upowszechniły się przed powrotem prezydenta Donalda Trumpa do Białego Domu z obietnicą ich zakończenia. Urzędnicy Trumpa oparli się na ustawach z epoki praw obywatelskich, by demontować te polityki, argumentując, że dyskryminują one białych i amerykańskich studentów pochodzenia azjatyckiego. Próba ponownego wykorzystania tych ustaw — pierwotnie uchwalonych w celu ochrony czarnych Amerykanów przed dyskryminacją epoki segregacji — oznacza szerszą zmianę w sposobie stosowania federalnego egzekwowania praw obywatelskich w edukacji.

Przywódcy szkolnictwa wyższego szybko skrytykowali propozycję.

„Najnowsze zmiany reguł administracji to jej najbardziej jawny atak mający na celu uniemożliwienie Amerykanom z klasy robotniczej i osobom kolorowym dostępu do szkolnictwa wyższego i lepszego życia” — oświadczył Mike Gavin, prezes i dyrektor generalny Alliance for Higher Education. „Twierdząc, że działania zwiększające sprawiedliwe szanse dla wszystkich studentów są dyskryminacyjne, administracja próbuje przekonać amerykański naród, że góra to dół, a czerń to biel”.

Pod presją Białego Domu dziesiątki uniwersytetów zamknęły już lub przemianowały swoje biura DEI oraz zakończyły stypendia i kluby przeznaczone dla studentów z mniejszości. Ogłaszając propozycję, sekretarz skarbu Scott Bessent zasygnalizował, że nawet polityki nienoszące już etykiety DEI mogą podpadać pod jej zakres.

„Zmiana nazwy preferencji rasowych przez szkoły na uczciwe, inkluzywne czy zwiększające różnorodność nie zmienia ich dyskryminującego charakteru” — powiedział Bessent.

Departament Skarbu i IRS szacują, że propozycja może objąć nawet 18 000 prywatnych szkół, uczelni i innych instytucji edukacyjnych.

Prywatne uniwersytety w Ameryce są zwolnione z wielu podatków od ponad wieku na podstawie tego, że świadczą dobro publiczne — przywilej, który oszczędza wielu instytucjom miliony dolarów rocznie. Utrata tego statusu oznaczałaby poważny cios finansowy, ponieważ zakończyłaby również możliwość odliczania darowizn od podatku, na których wiele instytucji polega w zakresie stypendiów, badań i działalności. Trump traktuje status zwolnienia podatkowego jako dźwignię w swojej kampanii presji przeciw uczelniom, które opisuje jako siedliska „woke”. Podczas sporu z Harvard University, najstarszą uczelnią w kraju, groził w zeszłym roku odebraniem tego przywileju. Przedstawiciele Harvardu odpowiadali wówczas, że nie ma podstaw prawnych do takiego kroku, i argumentowali, że wymusiłby on cięcia w pomocy finansowej i kluczowych badaniach medycznych.

Niezwykle rzadko zdarza się, by rząd federalny celował w status zwolnienia podatkowego uczelni, ale istnieje jeden znaczący precedens. Bob Jones University, mała chrześcijańska szkoła w Karolinie Południowej, straciła ten przywilej w latach 70. z powodu zakazu randkowania i małżeństw międzyrasowych na kampusie. Sąd Najwyższy w 1983 r. podtrzymał decyzję IRS o odebraniu uczelni zwolnienia — orzeczenie potwierdzające uprawnienie rządu do uzależniania korzyści podatkowych od zgodności z polityką publiczną. Uniwersytet później zniesion zakaz i odzyskał status zwolnienia podatkowego w 2017 r.

Prawo federalne zakazuje IRS wymierzenia w osoby i organizacje ze względów ideologicznych, a urzędnikom federalnym nie wolno kierować dochodzeniami IRS. Aby zachować status organizacji non-profit — który pozwala na odliczanie darowizn od podatku — organizacje muszą przestrzegać zasad IRS dotyczących lobbingu, działalności kampanijnej i wymogów corocznych sprawozdań, a także innych zobowiązań.

Administracja Trumpa przedstawia nową propozycję jako krok w kierunku przywrócenia zasług w amerykańskim systemie edukacji.

Marjorie Hass, prezes Council of Independent Colleges, powiedziała, że zmiana najprawdopodobniej wpłynie na darowizny, które często są przeznaczane na stypendia. Tim Powers, wiceprezes National Association of Independent Colleges and Universities, dodał, że niepewność wokół propozycji stworzy dla szkół wyzwania.

„Nasze instytucje są zobowiązane do przestrzegania obowiązujących ustaw o prawach obywatelskich i utrzymywania bezpiecznych i wspierających kampusów wolnych od dyskryminacji” — powiedział Powers. „Jednak proponowana reguła może stworzyć nowe obciążenia w zakresie zgodności i niepewność prawną dla instytucji szkolnictwa wyższego, które już działają zgodnie z istniejącymi zasadami niedyskryminacji”.

Odrębnie Departament Sprawiedliwości wszczął dochodzenia wobec kilku szkół medycznych, które oskarża o faworyzowanie czarnych i latynoskich studentów w rekrutacji. Urzędnicy Trumpa twierdzą, że takie faworyzowanie narusza tytuł IV ustawy o prawach obywatelskich z 1964 r., federalnej ustawy zakazującej dyskryminacji w edukacji, uchwalonej w celu zwalczania segregacji i jej skutków.

Oświadczenie dyrektora generalnego IRS Franka J. Bisignano wskazuje, że prywatne szkoły promujące praktyki dyskryminacyjne nie będą już zwolnione z podatków.

„Niniejsze proponowane regulacje ostrzegają instytucje, a szkoły, które nadal będą się angażować w dyskryminację rasową, powinny spodziewać się utraty tego statusu” — powiedział.

Najbliższe miesiące pokażą, czy reguła przetrwa ten proces: instytucje i grupy rzecznicze spodziewanie włączą się w okres komentarzy, a spory sądowe o zakres regulacji i podstawy ustawowe są prawdopodobne przed datą wejścia w życie w maju 2027 r.

Źródło: Fortune