Mitzi Perdue, dziedziczka imperiów Perdue Farms i Sheraton Hotels, nosi używane ubrania, jeździ metrem i lata w klasie ekonomicznej
Najważniejsze informacje
- •Mitzi Perdue odziedziczyła kontrolny pakiet udziałów w Sheraton Hotels po ojcu, Ernestie Hendersonie, który współzałożył firmę w 1937 roku i sprzedał ją koncernowi ITT w 1968 roku.
- •Jej zmarły mąż, Frank Perdue, kierował Perdue Farms w latach 1971–1991, a firma osiągnęła w 2024 roku przychody przekraczające 10 miliardów dolarów.
- •Mimo dostępu do ogromnego majątku Perdue żyje oszczędnie: jeździ metrem, lata klasą ekonomiczną, naprawia buty i mieszka w mieszkaniu klasy średniej w Salisbury w stanie Maryland.
- •Sprzedała swój pierścionek zaręczynowy wart 1,2 miliona dolarów, by wesprzeć działania humanitarne w Ukrainie, i rozwija terapeutę traumy opartego na AI dla ofiar wojny.
- •Perdue mówi, że trwały sukces jej rodzin wynika z zarządzania powierzonym majątkiem — jej zdaniem bogaci dziedzice powinni służyć innym i zachować majątek dla przyszłych pokoleń, zamiast wydawają go ekstrawagancko.

Popularny obraz życia miliardera często wiąże się z zakupami rezydencji w stylu Wielkiego Gatsby'ego i spontanicznymi podróżami odrzutowcami. Życie dziedziczki związanej z dwoma amerykańskimi firmami wartymi po kilka miliardów dolarów wygląda jednak zupełnie inaczej.
Mitzi Perdue urodziła się w rodzinie hotelowej Sheraton. Już w wieku 26 lat ona i jej rodzeństwo odziedziczyli kontrolny pakiet udziałów w firmie po ojcu, Ernestie Hendersonie. Henderson współzałożył Sheraton w 1937 roku i rozwinął ją do grona największych sieci hotelowych świata, zanim w 1968 roku sprzedał firmę koncernowi ITT. Sukces rodzinnej firmy hotelarskiej o wartości 12,2 miliarda dolarów zapewnił jej znaczny majątek.
Jej fortuna wzrosła jeszcze po ślubie z późniejszym mężem Frankiem Perdue, „królem kurczaków”, który w latach 1971–1991 kierował największym amerykańskim producentem drobiu, Perdue Farms, budując ogólnokrajową markę dzięki dekadom reklam telewizyjnych opartych na jego osobistej roli twarzy firmy. W 2024 roku spółka osiągnęła przychody przekraczające 10 miliardów dolarów. Mimo że ma środki, by przejść na emeryturę w luksusie, inne spojrzenie na bogactwo jest po prostu jej naturą.
„Hendersonowie i Perdue nie popierali ekstrawagancji” — powiedziała Perdue w wywiadzie dla Fortune w czerwcu 2025 roku. „W obu rodzinach nikt nie zyskuje punktów za noszenie ubrań projektorskich marek”.
W wieku 85 lat Perdue ma dostęp do funduszu powierniczego z rodzinnego biznesu o wartości miliardów dolarów, a także do majątku imperium Perdue. Mimo to żyje jak każdy inny: oddaje buty do szewca zamiast kupować nowe, jeździ metrem, lata klasą ekonomiczną i mieszka w skromnym mieszkaniu, a nie domu.
Perdue prowadzi podwójne życie — ma dostęp do ogromnych przywilejów i pieniędzy z dwóch imperiów biznesowych, jednocześnie pracując na zwykłym stanowisku i żyjąc oszczędnie. Jej postawa odbiega od szeroko opisywanych w mediach nawyków wydatkowych niektórych innych miliarderów-dziedziców i odzwierciedla szerszą debatę o tym, ile odziedziczonego majątku powinny wydawać na siebie osoby z drugiego i trzeciego pokolenia rodzin.
„Budynek, w którym mieszkałam przez 14 lat, to bardzo solidna klasa średnia i go uwielbiam” — powiedziała Perdue. „Jeśli zawsze latasz prywatnymi odrzutowcami, co możesz wiedzieć o prawdziwym świecie?”
Oszczędny, prosty styl życia: używane ubrania, loty ekonomiczne i przejazdy metrem
Perdue urodziła się w 1941 roku. Jako dziecko wojny i piąte dziecko rodziny Hendersonów dorastała w ubraniach po starszym rodzeństwie. Przez część życia uczęszczała do szkoły publicznej, potem do szkoły prywatnej, a następnie podjęła studia na Harvardzie. Gdy była pod koniec dwudziestki, zmarł jej ojciec, co otworzyło drogę do jej spadku. Nie kusiło jej jednak porzucenie pracy i życie w błogim bezczynności.
„Mogłam po prostu zainwestować wszystko w giełdę i pozwolić, by ktoś inny tym zarządzał” — powiedziała Perdue.
Zafascynowana rolnictwem Perdue kupiła ziemię w pobliżu Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis, aby uczelnia mogła prowadzić na niej eksperymenty rolnicze. Wiele godzin dziennie poświęcała na zarządzanie farmą ryżową, ale lata później zdecydowała się zostać dziennikarką piszącą o praktykach rolniczych i zdrowiu psychicznym.
Od 2022 roku pisała o konflikcie w Ukrainie i sprzedała swój pierścionek zaręczynowy wart 1,2 miliona dolarów, otrzymany po zmarłym mężu, by wesprzeć działania humanitarne w zniszczonym wojną regionie. Obecnie rozwija terapeutę traumy opartego na sztucznej inteligencji dla ofiar w Ukrainie, gdzie zasoby nie nadążają za zapotrzebowaniem. We wszystkich podróżach służbowych lata klasą ekonomiczną.
Perdue od wielu lat mieszka także w budynku mieszkalnym w Salisbury w stanie Maryland — mieście, w którym mieści się siedziba Perdue Farms — wśród pracujących mieszkańców, takich jak pielęgniarki i policjanci. Twierdzi, że roczny czynsz za jej jednosypialniane mieszkanie kosztuje mniej więcej tyle, ile jej znajomi z Nowego Jorku płacą w ciągu jednego miesiąca.
„W tym samym budynku mieszka kilku pracowników Perdue” — wyjaśniała Perdue. „Jest przyjemnie, ale nikt nie nazwałby tego eleganckim”.
Nazywająca siebie „bezproblemową twardzielką” i często odwiedzająca Nowy Jork, jeździ metrem zamiast zamawiać Ubera. Buty oddaje do naprawy u szewców, zamiast kupować nowe pary, a od projektorskich strojów stroni, bo nie lubi obnosić się z bogactwem. Jej oszczędna filozofia wykracza poza wygląd zewnętrzny.
„Nie spotkałam się z pochwałami za noszenie bardzo drogich ubrań — za bycie Eagle Scoutem czy pracę dla Habitat for Humanity chwalą cię jak najmocniej” — kontynuowała Perdue. „Pochwał zbierasz za służenie innym”.
Co Perdue zyskuje, zaciskając pasa
Osoby, które nie wychowały się w bogactwie, mogą się zastanawiać, dlaczego miliarder chciałby żyć jak wszyscy inni — pracując od dziewiątej do piątej i wciskany w wagonie metrem zamiast wzywać prywatnych kierowców. Dziedziczka i dziennikarka mówi, że jej motywacja wynika z pustoty brania i radości dawania.
„Zdecydowanie wolałabym życie pełne nieustannej radości niż niemożność wskazania pięciu szczęśliwych dni” — powiedziała Perdue. „Jeśli chcesz być szczęśliwy, pomyśl, co możesz zrobić dla kogoś innego. Jeśli chcesz być nieszczęśliwy, pomyśl, co ci się należy”.
Megajachty i jedwabne piżamy nie wypełniają pustki w życiu Perdue — czyni to filantropia i ciężka praca. Duża część jej rozumienia różnicy między posiadaniem bogactwa a życiem bogato wywodzi się z obu stron jej rodziny. Zauważyła, że firmy rodzinne zdolne przetrwać 100 lat to rzadkość, ale Hendersonom i Perdue udało się to dzięki dawaniu z siebie wszystkiego.
„Rodziny, które przetrwają, uczą się zarządzania powierzonym majątkiem” — powiedziała Perdue. „Nie są po to, by wszystko wydać. Są po to, by być zarządcami dla kolejnego pokolenia”.
Wersja tego artykułu ukazała się na Fortune.com 15 czerwca 2025 roku.
Ten materiał pierwotnie opublikowano na Fortune.com.