Nieobecność McConnella w Senacie budzi pytania o jego zdrowie, wpływy sztabu i sukcesję w Kentucky
Najważniejsze informacje
- •McConnell upadł w domu 14 czerwca i chwilowo stracił przytomność; od tego czasu opublikowano jedynie dwa zdjęcia ze szpitalnego pokoju.
- •Według artykułu nawet sojusznicy McConnella nie mają pewności co do jego rekonwalescencji i tego, czy potrafi normalnie się komunikować.
- •McConnell wcześniej poparł zmianę prawa w Kentucky, która ma uniemożliwić gubernatorowi Andy’emu Beshearowi wyznaczenie następcy w razie śmierci senatora podczas kadencji.
- •Tekst wskazuje, że wieloletnia sieć polityczna McConnella nadal kształtuje przywództwo republikanów, w tym postaci takie jak John Thune, John Barrasso i prawdopodobny następca Andy Barr.
- •Artykuł sugeruje, że McConnell mógłby jeszcze odegrać decydującą rolę w Senacie, gdyby jego głos był potrzebny przy zaciętym głosowaniu.

Senator Mitch McConnell (republikanin z Kentucky) może być nieobecny w Senacie, ale — jak ujmuje to nowa analiza jego dziedzictwa — jego duch nadal trzyma Partię Republikańską w żelaznym uścisku, i to na całe pokolenie.
Pisząc dla New York Magazine, Nate Weisberg doniósł, że choć McConnell wciąż się rekonwalescuje, nawet jego sojusznicy nie mają jasności co do jego stanu i stabilności.
84-letni McConnell 14 czerwca upadł w swoim domu i chwilowo stracił przytomność. Od tego czasu senator udostępnił jedynie dwa zdjęcia ze szpitalnego pokoju, a żadne fotografie ani nagrania nie udokumentowały jego przeprowadzki ze szpitala do domu w dzielnicy Capitol Hill.
Weisberg przedstawił dwie możliwe interpretacje. Pierwsza: McConnell stał się niezdolnym do pełnienia obowiązków urzędnikiem, którego sztab może sprawować coraz większą kontrolę, ukrywając powagę jego stanu. Druga interpretacja jest prostsza: McConnell jest poważnie chory, zbliża się do przejścia na emeryturę i nie czuje obowiązku odpowiadania na publiczne żądania dalszych informacji. Ponieważ nie ubiega się o reelekcję, może uważać, że skupi się na rekonwalescencji bez presji tłumaczenia się przed wyborcami.
„Mógł ledwo porozumiewać się z otoczeniem, ale mógł też być równie wymowny co zawsze. Nie mamy jak tego wiedzieć” — powiedział Weisbergowi były demokratyczny poseł Mike Ward. „Mitch ma to głęboko w d——, czy ludzie wiedzą, jak wygląda i jak się czuje”.
Keith Runyon, który przez 25 lat kierował stroną opiniotwórczą Louisville Courier-Journal, wyraził wątpliwości co do komunikatów biura senatora. „Straciłem zdolność pełnego wierzenia w to, co mówi jego biuro”.
„Dla wielu McConnell to najnowszy przejaw znanego wzorca: sędziwy prawodawca — w tym przypadku po 41 latach sprawowania urzędu — popada w beznadziejne niedołęstwo, a jego sztab ukrywa, jak dużo władzy po cichu przeszło w ich ręce” — napisał Weisberg. Wieloletni szef sztabu McConnella, Terry Carmack, otrzymuje roczne wynagrodzenie w wysokości 226 850 dolarów, co czyni go jednym z pięciu najwyższych rangą współpracowników biura, którzy zarabiają więcej niż sam senator.
Samuel Moyn, profesor prawa na Yale i autor książki Gerontocracy in America: How the Old Are Hoarding Power and Wealth — and What to Do About It, opisał to, co nazwał „niedocenianym syndromem” bardzo sędziwych ludzi pozostających na urzędach. Polityk — jak powiedział — „może być całkowicie niezdolny do działania”, podczas gdy osoby wokół niego mają „każdy interes w ukrywaniu medycznej rzeczywistości tej sytuacji”.
Choć opis Moyna może pasować do nieobecnych prawodawców podpieranych przez własne sztaby, Weisberg argumentował, że w przypadku McConnella takie rozwiązanie nie jest nawet konieczne. „Lata temu ustawił system tak, by chronić władzę swojej partii” — napisał Weisberg.
Po tym, jak demokrata Andy Beshear wygrał swoje wybory, McConnell dopilnował, żeby gubernator nie mógł już wyznaczyć następcy na wypadek śmierci senatora podczas kadencji. Zgodnie z tą ustawą Beshear miałby niewielkie możliwości, by cokolwiek z tym zrobić. Gubernator mógłby jednak z łatwością podważyć konstytucyjność tych przepisów: konstytucja Kentucky stanowi, że wszystkie wakaty na szczeblu stanowym „zostaną obsadzone” przez gubernatora, a ustawowa zmiana nie znowelizowała konstytucji.
Przywództwo McConnella w Senacie trwa także dzięki jego wieloletnim współpracownikom. Senatorowie John Thune (republikanin z Dakoty Południowej) i John Barrasso (republikanin z Wyoming) spędzili wiele lat w kierownictwie obok chorego kolegi, a kongresmen Andy Barr (republikanin z Kentucky) jest postrzegany jako prawdopodobny następca McConnella. Barr był kiedyś stażystą u McConnella, podobnie jak trzej jego rywale z prawyborów.
„Gdy McConnell zniknął, byli wśród republikanów publicznie zapewniających, że nadal z nim rozmawiają” — powiedział Weisberg. „Nawet ogólne podejście Thune’a do postępowania z Trumpem wydaje się wyuczone od McConnella — nie zawsze rób to, czego chce, zwłaszcza w kwestii senackich prerogatyw takich jak filibuster, ale nigdy się z nim nie kłóć”.
Weisberg zakończył sugestią, że gdyby doszło do wyrównanego głosowania, McConnella można by zawieźć na wózku do Senatu, aby oddał głos. „Byłoby to najbardziej w stylu McConnella zakończenie, jakie można sobie wyobrazić: miesiące milczenia, a potem jeden decydujący akt władzy” — dorzucił żartobliwie.