AktualnościMakroByły szef sztabu DHS Miles Taylor wzywa Demokratów do przygotowania wezwań na pierwszy dzień w sprawie wojskowych ataków na łodzie Trumpa

Były szef sztabu DHS Miles Taylor wzywa Demokratów do przygotowania wezwań na pierwszy dzień w sprawie wojskowych ataków na łodzie Trumpa

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Były szef sztabu DHS Miles Taylor wzywa Demokratów do przygotowania wezwań na pierwszy dzień nowego Kongresu, aby ujawnić, co wojskowi prawnicy powiedzieli Pentagonowi i prezydentowi Trumpowi o kampanii ataków na łodzie.
  • Niedawne śmiercionośne uderzenia U.S. Southern Command zabiły dwie osoby we wschodnim Pacyfiku, a w poniedziałek administracja ogłosiła kolejny atak na podejrzaną łódź przewożącą narkotyki.
  • Taylor i analitycy prawni twierdzą, że ataki są nielegalne, wskazując, że są prowadzone na podstawie utajnionego rozkazu Trumpa dotyczącego zabijania, którego żaden sąd w USA nie przejrzał.
  • Lipcowe dochodzenie The Atlantic wykazało, że kampania bombardowań nie spowolniła ani nie zatrzymała napływu narkotyków do Stanów Zjednoczonych.
  • Senator Tim Kaine, po zapoznaniu się ze szczegółami spraw, stwierdził, że część zabitych prawdopodobnie nie była zaangażowana w handel narkotykami.
Były szef sztabu DHS Miles Taylor wzywa Demokratów do przygotowania wezwań na pierwszy dzień w sprawie wojskowych ataków na łodzie Trumpa

Miles Taylor, były szef sztabu w Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wzywa Demokratów do przygotowania wezwań, które miałyby zostać wydane pierwszego dnia nowego Kongresu, aby ustalić, co wojskowi prawnicy powiedzieli Pentagonowi i prezydentowi Donaldowi Trumpowi o kampanii ataków na łodzie prowadzonej przez administrację.

Apel Taylora koncentruje się na niedawnych „lethal kinetic strike[s]” przeprowadzonych przez U.S. Southern Command, w których zginęły dwie osoby we wschodnim Pacyfiku, choć argumentował on, że podejście to można odnieść szerzej.

Pisząc na swoim Substacku, Taylor zauważył, że administracja Trumpa nadal bombarduje łodzie, które według niej przewożą narkotyki do Stanów Zjednoczonych. Jedno z takich bombardowań ogłoszono w poniedziałek.

„Zostali zniszczeni z powietrza na podstawie utajnionego rozkazu Trumpa dotyczącego zabijania, którego żaden sąd w USA nigdy nie przejrzał” — wyjaśnił Taylor.

Według Taylora Trump nigdy nie żartował, mówiąc, że mógłby zastrzelić kogoś na Piątej Alei.

„To ten sam człowiek, który powiedział wcześniej w tym roku, że jedynym ograniczeniem jego władzy jest jego «własna moralność»” — powiedział Taylor. „I mogę wam powiedzieć z własnego doświadczenia z rozmów z tym człowiekiem, że dużo myśli o zabijaniu i torturowaniu ludzi”.

Obszerne sprawozdanie The Atlantic z lipca wykazało, że bombardowania nie spowolniły ani nie zatrzymały napływu narkotyków do Stanów Zjednoczonych — choć, jak zauważono w raporcie, może nigdy nie to było ich rzeczywistym celem.

Taylor i analitycy prawni stwierdzili, że bombardowania są nielegalne. Były urzędnik administracji Trumpa zauważył również, że przez ostatnie kilka miesięcy bombardowania zostały wstrzymane. Mogło to mieć związek z tym, że administracja była przytłoczona nieudaną wojną w Iranie, albo, jak ocenił Taylor, „przerwa odzwierciedlała wahanie gdzieś wewnątrz naszego rządu”. Podkreślił, że handlarze narkotyków prawdopodobnie nie mieli lata wolnego.

Taylor zasugerował, że możliwe jest, iż wojskowi prawnicy w końcu zgłosili coś, co skłoniło administrację do obaw o legalność działań — a osoba, która to zrobiła, została odsunięta lub przeniesiona, aby bombardowania mogły być kontynuowane.

„Jeśli tak się stało, urzędnicy Trumpa mieli pełne prawo się niepokoić. Zabijanie cywilów bez procesu to brudna sprawa, a samo przyklejenie im etykiety — na przykład «nielegalni kombatanci wroga» — nie czyni z nich dopuszczalnych celów wojskowych” — ostrzegł Taylor.

Każdy, kto wydał rozkaz, zatwierdził działania albo był z nimi powiązany, może trafić do więzienia — powiedział Taylor. Nie ma znaczenia, co mówi notatka Departamentu Sprawiedliwości.

Zauważył też, że gdy pełnił funkcję za pierwszej administracji Trumpa, takie przypadki zdarzały się często. Było wiele łodzi. W takich sytuacjach łodzie były zatrzymywane i przeszukiwane przez U.S. Coast Guard, a podejrzani byli następnie aresztowani. Nikt nie był rozstrzeliwany na miejscu, jak dzieje się to teraz za Trumpa. Ta różnica, jak sugerował Taylor, ma znaczenie, ponieważ pokazuje różnicę między przechwyceniem a użyciem śmiercionośnej siły, zwłaszcza gdy rząd twierdzi, że ściga przemytników narkotyków, a nie prowadzi otwartej wojny.

„Jeśli naprawdę chcesz zatrzymać narkotyki, musisz zatrzymać łódź. Nie zatapiasz jej. Gdy siły USA zatrzymują przemytników, przesłuchują ich i odwracają. Następnie mapują sieć (od finansujących i urzędników portowych po poruczników kartelu) i rozbijają całą operację” — powiedział Taylor.

Sen. Tim Kaine (D-Va.) ujawnił, że zapoznał się ze szczegółami spraw i że prawdopodobnie zginęły osoby, które nie były zaangażowane w handel narkotykami.

W ocenie Taylora brzmi to jak początek śledztwa — a gdy Demokraci przygotowują się do przejęcia władzy, jeśli wygrają w 2026 roku, powinni być gotowi do wydawania wezwań, by ustalić, co prawnicy powiedzieli Pentagonowi i prezydentowi. Dla ustawodawców pilną kwestią są nie tylko same ataki, lecz także to, kto je zatwierdził, jaka podstawa prawna została wskazana i czy przed wznowieniem kampanii zgłaszano wewnętrzne sprzeciwy.

Pierwotnie opublikowano przez Alternet.