AktualnościMakroSen. Bernie Moreno nazywa relacje medialne o związku Trumpa z asystentką Natalie Harp „super mizoginistycznymi”

Sen. Bernie Moreno nazywa relacje medialne o związku Trumpa z asystentką Natalie Harp „super mizoginistycznymi”

Autor: Alternet·

Najważniejsze informacje

  • Moreno określił dziennikarzy i krytyków jako mizoginistycznych, gdy zapytano go o relację Trumpa z Natalie Harp.
  • Powiedział, że Harp jest uzdolniona i pomaga prezydentowi w komunikacji, oraz argumentował, że sprawy osobiste powinny pozostać poza polityką.
  • Kontrowersje wynikają z listów, które Harp miała rzekomo wysłać Trumpowi, w tym jednego, w którym napisała, że jest on wszystkim, co się dla niej liczy; listy te wcześniej ujawnił The Guardian, a przywołano je w książce Michaela Wolffa.
  • Harp była jedną z najbliższych asystentek Trumpa, a wcześniej pracowała dla One America News po wygraniu z rakiem kości i wystąpieniu na Krajowej Konwencji Republikanów w 2020 roku.
  • Moreno zwraca również na siebie uwagę z powodu pytań o sposób, w jaki odniósł się do zarzutów dotyczących jego córki i kongresmena Maxa Millera.
Sen. Bernie Moreno nazywa relacje medialne o związku Trumpa z asystentką Natalie Harp „super mizoginistycznymi”

Sen. Bernie Moreno (R-OH) ostro skrytykował media podczas weekendu, gdy zapytano go o „dziwną relację” prezydenta Donalda Trumpa z jego starszą asystentką Natalie Harp, oskarżając prasę o to, że jest „super mizoginistyczna”, i argumentując, że „sprawy osobiste” powinny być trzymane z dala od polityki.

Jak relacjonuje The Daily Beast, Moreno przemówił do TMZ w niedzielę podczas Freedom 250 Grand Prix Trumpa. Odmówił odnoszenia się do listów, które 35-letnia Harp wysłała do swojego 80-letniego szefa — w tym jednego, w którym napisała, że prezydent to „wszystko, co się dla niej liczy” — a zamiast tego oskarżył prasę i krytyków tej relacji o mizoginię. Noty te jako pierwsze ujawnił w lipcu The Guardian, a później zostały one przywołane w książce o Trumpie dziennikarza Michaela Wolffa, „All or Nothing”.

„To jest super mizoginistyczne” — oświadczył Moreno. „Chodzi o to, że w rzeczywistości jest bardzo uzdolnioną osobą. Jest bardzo mądra w tym, co robi. Pomaga prezydentowi upewnić się, że dobrze się komunikuje. I to, że gdyby to był mężczyzna, nikt by czegoś takiego nie powiedział.”

Według The Daily Beast Moreno powiedział, że plotki pojawiają się tylko dlatego, że specjalna asystentka i asystentka wykonawcza prezydenta, zarabiająca 150 tys. dolarów rocznie, jest „kobietą” i „oczywiście … ładną”.

„W rzeczywistości jest bardzo uzdolniona, jest bardzo, bardzo mądra” — kontynuował Moreno. „Przy okazji znam ją bardzo dobrze. To oczywiście także bardzo dobry człowiek. Przeszła raka kości w wieku dwudziestu kilku lat.” Dodał: „No, spójrzcie na tamten dzień, zawsze to mówiłem: po prostu trzymajmy sprawy osobiste na uboczu.”

Biografia Harp od dawna jest spleciona z politycznym wzlotem Trumpa. Po wygraniu z rakiem kości przemawiała na Krajowej Konwencji Republikanów w 2020 roku, gdzie przypisała ustawie Right to Try ówczesnego prezydenta zasługę za uratowanie jej życia, a później prowadziła program w wspierającym Trumpa kanale One America News. Do personelu Trumpa dołączyła po jego odejściu z urzędu i stała się jedną z jego najbliższych asystentek; według relacji nosiła przenośny ekran transmitujący jego przemówienia i występy telewizyjne, aby prezydent mógł śledzić relacje o sobie — rolę tę Moreno opisał jako pomoc Trumpowi w „komunikacji”.

Zapytany konkretnie o pełne uwielbienia listy, które Harp wysłała prezydentowi, Moreno oświadczył: „Nie czytałem ich, mówiąc szczerze. Nie wiem, czy to prawda, czy nie. Ale znowu, spójrzcie: gdy pracuje się z kimś w takich warunkach, rzeczywiście tworzy się osobista więź z drugą osobą, ale to nie znaczy, że jest to cokolwiek innego niż osobista więź.” Następnie stwierdził, że „dodawanie” czegokolwiek do ich platonicznej relacji jest nieuzasadnione, mówiąc ponownie: „Nie jestem wielkim fanem tego, że to wszystko, co osobiste, wchodzi do polityki. Myślę, że Amerykanie chcą wiedzieć, jak ulepszać swoje życie.”

Jak zauważa The Daily Beast, oburzenie Moreno na wprowadzanie „spraw osobistych” do polityki przypada na czas, gdy sam mierzy się z własnym skandalem. Moreno jest ostatnio w centrum uwagi z powodu sugestii, że zbyt wolno zareagował na zarzuty, że jego córka była krzywdzona przez swojego byłego męża, kongresmena Maxa Millera (R-OH), kiedyś współpracownika Trumpa w Białym Domu.

Moreno, były dealer luksusowych samochodów z okolic Cleveland, obecnie pełniący pierwszą kadencję w Senacie, zdobył mandat z poparciem Trumpa i od tego czasu pozostaje jego oddanym lojalistą, nazywając kiedyś Trumpa „największym prezydentem swojego pokolenia”. Pomimo sugestii Moreno, że „sprawy osobiste” i „mizoginia” powinny być trzymane z dala od polityki, Trump ma długą i bogatą historię wygłaszania mizoginistycznych uwag wobec kobiet oraz osobistych ataków na swoich przeciwników w ogóle.