AktualnościAkcjeRecenzja Maserati GranTurismo Trofeo: 550 KM, 199 mph i prawie £200 000

Recenzja Maserati GranTurismo Trofeo: 550 KM, 199 mph i prawie £200 000

Autor: City AM Markets·

Najważniejsze informacje

  • GranTurismo Trofeo korzysta z silnika 3.0 V6 o mocy 550hp i momencie 650Nm, a 62mph osiąga w 3.3 seconds.
  • Cena testowanego egzemplarza wzrosła do £191,820 po doliczeniu opcji i pakietów.
  • Samochód zużywa łącznie 27.9-28.5mpg i emituje 225-228g/km CO2, a podatek za pierwszy rok wynosi £4,850.
  • Stylistyka zewnętrzna jest szeroko chwalona, ale wnętrze uznano za niewystarczające jak na samochód kosztujący prawie £200k.
  • GranTurismo ma bagażnik o pojemności 310 litres, cztery miejsca oraz technologię obejmującą 12.3-inch ekran dotykowy, Apple CarPlay, Android Auto i system Sonus Faber z 19 głośnikami.
Recenzja Maserati GranTurismo Trofeo: 550 KM, 199 mph i prawie £200 000

Maserati GranTurismo Trofeo ma wygląd, brzmienie i oszałamiające osiągi, które przyciągają uwagę w całym Londynie, ale czy cena £191,820 uzasadnia kabinę, która nie dorównuje tej oprawie?

W gamie Maserati zawsze jest coś niezwykle pociągającego, choć nie potrafię dokładnie wskazać co. Może to ten swobodny włoski szyk, a może dekady bogatego dziedzictwa sportów motorowych, na których można się oprzeć. Tak czy inaczej, Maserati wydaje się sprawiać, że samochód wygląda seksownie, i to bez żadnego wysiłku.

Firma była jednak nękana problemami z niezawodnością, a najnowsze modele korzystają z części wspólnych także z mniej prestiżowymi markami, takimi jak na przykład Fiat. Mimo tych wad nadal chciałbym być pierwszy w kolejce, gdy nadarzy się okazja, by usiąść za kierownicą jednego z tych aut, zwłaszcza jeśli wygląda tak pięknie jak GranTurismo Trofeo. Trzeba przyznać, że nawet sama nazwa brzmi uwodzicielsko.

A jeśli potrzebujesz dalszego dowodu na to, jak kuszący jest ten samochód, pod maską kryje się bijące serce w postaci silnika 3.0-litrowego V6, a do 62 mph rozpędza się szybciej, niż zdążysz wypowiedzieć „sixty two miles per hour”.

Tak, kosztuje tyle, co mały bungalow na przedmieściach, ale to auto, które zapewni Ci status z wybiegu, gdy będziesz sunąć High Street Ken, wzbudzając po drodze zazdrosne spojrzenia przechodniów.

Przyjrzyjmy się więc tej włoskiej piękności nieco dokładniej i sprawdźmy, czy nadal ma ten magnetyzm, który skłoni klientów do wydania niemal £200k.

Czy Maserati GranTurismo naprawdę tak przyciąga wzrok?

Najnowsze GranTurismo oznacza powrót ikony osiągów, która zadebiutowała 75 years ago jako A6 1500. I podobnie jak dobre wino, ten model z wiekiem zdecydowanie dojrzał. To dziedzictwo ma tu znaczenie, ponieważ Maserati mocno odwołuje się do swojej przeszłości grand touring, próbując jednocześnie sprawić, by samochód wydawał się naprawdę nowoczesny.

Dwudrzwiowy, czteromiejscowy samochód ma niecałe pięć metrów długości, ale zaledwie 1.35 meters wysokości, a właśnie te proporcje nadają mu niemal pociskowy, opływowy kształt. Długa, rzeźbiona maska jest flankowana muskularnymi tylnymi partiami nadwozia, a wąskie reflektory dopełniają dynamicznej stylistyki przodu. Z boku sylwetka robi oszałamiające wrażenie, wspierana przez przyciemniane tylne szyby, 21-calowe przednie koła i 20-calowe tylne koła, uzupełnione czerwonymi zaciskami hamulcowymi.

Z tyłu znajdziemy cztery końcówki wydechu dla maksymalnego efektu dźwiękowego, a marka i model samochodu zajmują honorowe miejsce na klapie bagażnika.

Jestem wielkim zwolennikiem tego, że samochody sportowe powinny być jaskrawoczerwone, aby robić wrażenie, a nasz egzemplarz testowy był wykończony lakierem Fuoriserie Rosso GranTurismo, który podnosił cenę o prawie £15k, ale z pewnością zapewniał efekt „wow”.

Czy wnętrze dorównuje wysokim oczekiwaniom?

Wygląda na to, że projektanci Maserati poświęcili cały czas i wszystkie środki na rzeźbienie i stylizowanie nadwozia GranTurismo, a wnętrze musieli złożyć dość prowizorycznie i oszczędnie. Owszem, wygląda stylowo, ale z pewnością nie na poziomie £200k. Czarne fotele są wykończone skórą full-grain i mają 18-kierunkową elektryczną regulację, więc znalezienie idealnej pozycji za kierownicą jest dość proste. Dodatkowo, podobnie jak skórzana kierownica, mogą być podgrzewane lub wentylowane.

Wszystko wygląda i sprawia wrażenie poprawnego, ale oczekiwałem więcej. Jest też bardzo ciemno, z czarnymi elementami wykończenia, choć czerwone przeszycia kontrastowe na fotelach, drzwiach, desce rozdzielczej i konsoli środkowej nieco rozjaśniają atmosferę.

Są tu również elementy współdzielone z innymi modelami Stellantis, kosztującymi ułamek tej ceny. Jeśli wydaję na samochód takie pieniądze, chcę, by był wyjątkowy, dopracowany na zamówienie i trochę szczególny. Niestety wnętrze tego GranTurismo nie spełnia żadnego z tych warunków.

Czy mogę słuchać wszystkich moich ulubionych utworów?

Bez zbędnego przepychu i nadmiernej komplikacji, pokładowa technologia jest po prostu w porządku, a większość funkcji obsługuje się przez 12.3-inch ekran dotykowy. Poniżej znajduje się mniejszy panel klimatyzacji, ale oba ekrany są dość podatne na odciski palców. Smartfona można jednak łatwo połączyć przez Apple CarPlay lub Android Auto, co oznacza, że ulubioną playlistę ze Spotify można odtwarzać przez 19-głośnikowy system audio Sonus Faber.

Na pokładzie są też: nawigacja satelitarna, Bluetooth, radio DAB oraz kamera 360 stopni, bardzo przydatna przy podjeżdżaniu blisko krawężnika, aby nie porysować tych drogich felg.

Jeśli wybierasz się poza miejskie światła, wszystkie ważne dane, takie jak prędkość i ograniczenie prędkości, są wyraźnie pokazane na ekranie za kierownicą, a także na wyświetlaczu head-up, który był częścią pakietu Tech Assist Pack kosztującego dodatkowe £3,000.

Wszystko jest dobrze rozmieszczone i łatwe w obsłudze, a rozsądna liczba fizycznych przycisków i przełączników również zasługuje na pochwałę. W końcu kto chciałby przewijać nieskończone menu na ekranie dotykowym tylko po to, by ustawić temperaturę?

Czy jest wystarczająco miejsca na kije golfowe?

Choć wnętrze wygląda na kompaktowe, z przodu jest mnóstwo przestrzeni, a kolejną złotą gwiazdkę należy przyznać wspierającym fotelom, które oferują wyjątkowy poziom komfortu. Mimo że z tyłu są dwa osobne fotele idealne dla dzieci, wsiadanie i wysiadanie z zachowaniem choć odrobiny godności wymaga pewnego wysiłku. Pasażerowie z tyłu mają jednak sporo miejsca na stopy pod przednimi fotelami, a nawet wyżsi pasażerowie nie będą narzekać na przestrzeń nad głową, co jest zaskakujące, biorąc pod uwagę opadającą linię dachu.

Maserati ma elektrycznie otwieraną klapę bagażnika, a za nią kryje się głęboka przestrzeń o pojemności 310 litres. To wystarczająco dużo miejsca na dwie walizki na weekendowy wyjazd albo kilka zestawów kijów golfowych. Można śmiało powiedzieć, że to auto wzbudzi zazdrość bywalców patrzących z perspektywy 19th hole.

W środku jest też kilka praktycznych schowków, w tym schowek przed pasażerem, wąskie kieszenie w drzwiach, przednie i tylne uchwyty na kubki, półka oraz centralny schowek z portami USB, aby urządzenia były naładowane i połączone w trakcie jazdy.

Krótka uwaga ostrzegawcza: przy wyjątkowo szeroko otwieranych drzwiach trzeba uważać na rowerzystów przemykających obok przed wysiadaniem z samochodu.

Ile to będzie kosztować?

Naturalnie samochody o takim wyglądzie i potencjale jezdnym nie są tanie. Nasz egzemplarz testowy kosztował £144,390, ale w tym materiale często pojawia się kwota £200k. To dlatego, że opcje dodatkowe i pakiety podniosły cenę końcową do £191,820.

Nie należy też oczekiwać rozsądnych kosztów codziennej eksploatacji, ponieważ samochód ma łączny wynik zużycia paliwa na poziomie 27.9-28.5mpg oraz emisję CO2 na poziomie 225-228g/km. Podatek za pierwszy rok wyniesie £4,850, a ponieważ auto przekracza próg £40k w ramach government’s Expensive Car Supplement, właściciele będą musieli znaleźć dodatkowe £440 ponad podatek w latach od drugiego do szóstego.

To więc drogi samochód i drogi w utrzymaniu, ale konkurencyjne modele mierzą się z tymi samymi problemami, więc Maserati nie jest tu wyjątkiem.

Czy osiągi dorównują dynamicznej stylistyce?

Celowo zostawiliśmy najlepsze na koniec, aby zakończyć mocnym akcentem. I oczywiście chodzi o osiągi. Bez wchodzenia w zbyt techniczne szczegóły, Maserati GranTurismo w wersji Trofeo to najmocniejsza z odmian benzynowych. Podstawowe GranTurismo Modena ma ten sam silnik, ale mniejszy wigoru, a dostępna jest także w pełni zelektryfikowana wersja o nazwie GranTurismo Folgore, czyli pierwszy EV Maserati.

Nasz GranTurismo Trofeo był jednak wyposażony w silnik 3.0 V6 o mocy 550hp i momencie obrotowym 650Nm. Co ważniejsze, przekłada się to na sprint 0-62 mph w zaledwie 3.3 seconds oraz prędkość maksymalną 199mph. Niestety mało prawdopodobne, by dało się odczuć pełnię możliwości tego auta bez ucieczki od miejskiego chaosu i korków.

To samochód, który bez wysiłku połyka kilometry autostrady, ale naprawdę ożywa na krętych drogach pozamiejskich — im więcej zakrętów, tym lepiej.

Dostępne są tryby jazdy zmieniające charakter auta, a są to Comfort, GT, Sport i Corsa. Comfort robi dokładnie to, czego można oczekiwać, a GT jest domyślnym trybem samochodu i świetnie nadaje się do codziennego użytku.

Jeśli chcesz większej ostrości i oszałamiającego prowadzenia, warto wybrać Sport. Automat reaguje szybciej, ustawienie zawieszenia zmienia się, by poprawić dynamikę, a dźwięk silnika staje się znacznie bardziej donośny. Na końcu Corsa to tryb przeznaczony na jazdy torowe, choć mało który właściciel zaryzykuje swoje cacko w takiej sytuacji.

GranTurismo Trofeo jest znakomicie wyważone, chyba że wpadniesz w dziurę w jezdni, co powoduje drżenie kabiny. Przy szybszych łukach i zmianach kierunku przyczepność jest całkowicie pewna. Dla dodatkowej frajdy kierowca może przejąć kontrolę nad ośmiobiegową skrzynią, używając łopatek do ręcznej zmiany biegów. Przyspieszenie, prowadzenie, dźwięk i ogólne wrażenia z jazdy są imponujące, a zapas mocy wydaje się niemal niewyczerpany.

Jak powiedziałem, zakończmy na wysokim poziomie... prawie.

Werdykt

Na rynku jest wiele wysokiej klasy samochodów sportowych od marek takich jak BMW, Mercedes i Porsche, które oferują podobne, a nawet lepsze właściwości jezdne niż GranTurismo. Ale Maserati ma historyczny urok i pewną wyjątkowość.

Z zewnątrz nie można nic zarzucić pięknym liniom i opływowej karoserii, ale niestety wnętrze wyraźnie odstaje. Chcę eleganckiej kabiny, która na każdym kroku krzyczy „premium”, a nie czegoś, co wygląda, jakby zostało złożone przy okazji.

Ale, i to jest duże „ale”, gdyby moje sześć liczb się zgadzało, nie wykluczyłbym go całkowicie.