Maggie Haberman wskazuje na siniaki, obrzęki i utajnianie informacji w ocenie zdrowia Trumpa
Najważniejsze informacje
- •Maggie Haberman, podkreślając, że nie jest lekarzem, wskazała na utrzymujące się od około dwóch lat siniaki na dłoniach, obrzęki kostek, rzekomo bardzo dużą dawkę aspiryny oraz epizody pozornego zasypiania w sądzie jako niewyjaśnione problemy fizyczne dotyczące Trumpa.
- •Haberman powiedziała, że Trump coraz częściej jeździł do Walter Reed, podczas gdy Biały Dom ujawniał coraz mniej informacji medycznych, a Trump twierdził, że widziało go 22 specjalistów.
- •Trump twierdzi, że jest w doskonałym zdrowiu dzięki bardzo dobrej genetyce, i wielokrotnie chwalił się, że świetnie zdał testy poznawcze stosowane w diagnozowaniu demencji.
- •Sondaże pokazują, że 59 procent Amerykanów uważa, iż Trumpowi brakuje sprawności umysłowej potrzebnej do kierowania państwem, a 55 procent — że brakuje mu sprawności fizycznej niezbędnej do pełnienia tej funkcji.
- •W przypadku byłych prezydentów, w tym Woodrowa Wilsona, Franklina Roosevelta i Johna F. Kennedy’ego, kwestie zdrowotne były ukrywane lub bagatelizowane, a żadne prawo federalne nie zobowiązuje prezydenta do udostępniania dokumentacji medycznej.

Dziennikarka „New York Times” Maggie Haberman — współautorka książki, która ujawniła wewnętrzne tajemnice administracji Trumpa — przedstawiła w czwartek dosadną ocenę kondycji fizycznej i psychicznej prezydenta Donalda Trumpa, argumentując, że osoby z jego otoczenia „nie są przejrzyste w kwestii jego zdrowia”.
Haberman wypowiedziała się podczas rozmowy z byłym korespondentem CNN przy Białym Domu Jimem Acostą, który zadał bez ogródek pytanie: „Maggie, czy uważasz, że on jest w pełni obecny?”
Haberman podkreśliła, że nie jest lekarzem, ale stwierdziła, że „nie ulega wątpliwości”, iż Trump ma niewyjaśnione „problemy fizyczne”.
„Siniaki na dłoniach utrzymują się od dwóch lat, może od nieco krótszego czasu” — powiedziała. „Odpowiedź, jaką zawsze otrzymujemy, gdy o to pytamy, brzmi, że to od uścisków dłoni… To zawsze było trochę trudne do zrozumienia. Stosuje bardzo intensywną kurację aspiryną. Aspiryna może być stosowana jako środek rozrzedzający krew, ale on przyjmuje dawkę, która według tego, co czytałam u ekspertów, jest bardzo duża. Jest obrzęk kostek. Jest zamykanie oczu, co oznacza albo sen, albo medytację transcendentalną, albo kto wie co.”
Wskazała również na epizody w sądzie, podczas których Trump pozornie zasypiał, zauważając, że „w innych momentach po prostu zamykał oczy i wydawał się jakby przenosić się gdzie indziej”.
Odnośnie do sposobu, w jaki Biały Dom podchodzi do medycznych informacji o prezydencie, Haberman powiedziała: „Ma 80 lat, a oni nie są przejrzysti w kwestii jego zdrowia. Coraz częściej jeździł do Walter Reed, a oni ujawniali coraz mniej informacji. Powiedział, że widziało go 22 specjalistów. Nie mam nawet pojęcia, kim to mogłoby być. Ale to wszystko są zasadne pytania wobec prezydenta.”
Tajemnica wokół zdrowia prezydentów nie jest bez precedensu. Wagę udaru, którego Woodrow Wilson doznał w 1919 roku, ukrywano przed opinią publiczną, podczas gdy dostęp do niego kontrolowały jego żona i lekarz; pogarszający się stan zdrowia Franklina Roosevelta bagatelizowano podczas kampanii reelekcyjnej w 1944 roku — zmarł kilka miesięcy po rozpoczęciu czwartej kadencji — a chorobę Addisona Johna F. Kennedy’ego publicznie kwestionowano podczas wyborów w 1960 roku. Żadne prawo federalne nie zobowiązuje prezydenta do udostępniania dokumentacji medycznej; ujawnianie jej od dawna opiera się na dobrowolnej praktyce, w tym na współczesnym zwyczaju corocznych badań lekarskich w Walter Reed, po których lekarz Białego Domu publikuje podsumowanie.
Pytania o to, czy Trump jest sprawny do pełnienia urzędu, narastały w ciągu ostatniego roku — napędzane jego częstymi, utajnianymi wizytami w szpitalu, obrzękami i siniakami opisanymi przez Haberman oraz rosnącą liczbą „czerwonych flag” dotyczących jego zachowania. Psycholodzy zasugerowali możliwe „zaburzenie neurodegeneracyjne”, a nawet członek jego rodziny podniósł możliwość „niezdiagnozowanego schorzenia”.
Trump z kolei twierdzi, że jest w doskonałym zdrowiu, ponieważ ma „bardzo dobrą genetykę”, i wielokrotnie chwalił się, że „świetnie zdał” serię testów poznawczych stosowanych w diagnozowaniu demencji.
Publiczne sondaże pokazują co innego: 59 procent Amerykanów uważa, że Trumpowi brakuje sprawności umysłowej potrzebnej do kierowania państwem, a 55 procent — że brakuje mu sprawności fizycznej niezbędnej do pełnienia tej funkcji. Wiek zniweczył już jedną niedawną kampanię: 81-letni Joe Biden wycofał się z wyścigu w 2024 roku w lipcu 2024 po występie w debacie, który nasilił publiczne obawy co do jego wieku i sprawności, a od tego czasu przyglądanie się wiekowi i wytrzymałości kandydatów pozostaje stałym elementem amerykańskiej polityki.
Haberman dodała, że choć nie może postawić diagnozy klinicznej, „trwa tam uzasadniona dyskusja o tym, czy mądrze jest nadal wybierać 80-latków”.