AktualnościMakroLula rozpoczyna spór taryfowy z USA, a na celowniku znajdują się wielkie firmy technologiczne

Lula rozpoczyna spór taryfowy z USA, a na celowniku znajdują się wielkie firmy technologiczne

Autor: Fortune Crypto·

Najważniejsze informacje

  • Stany Zjednoczone nałożyły w lipcu cła na setki brazylijskich eksportów, a w przypadku niektórych produktów stawki sięgnęły 37,5%.
  • Odpowiedź Brazylii opiera się na ustawie o wzajemności, która przewiduje możliwe środki odwetowe po konsultacjach, ale nie zatwierdzono jeszcze żadnych działań odwetowych.
  • Spór dotyka kluczowych brazylijskich eksportów, w tym kawy, soku pomarańczowego, wołowiny i samolotów Embraer.
  • Brazylijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poprosiło o konsultacje dyplomatyczne z urzędnikami USA i podkreśliło znaczenie dialogu oraz negocjacji.
  • Spór taryfowy rozwija się równolegle z napięciami wyborczymi, ponieważ Lula ubiega się o reelekcję w październiku i oskarża zagranicznych aktorów o próby ingerencji.
Lula rozpoczyna spór taryfowy z USA, a na celowniku znajdują się wielkie firmy technologiczne

Prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva powiedział w piątek, że jego rząd uruchomił mechanizm przewidziany w brazylijskiej ustawie o wzajemności gospodarczej w odpowiedzi na cła nałożone przez USA, podkreślając, że ruch ten miał pokazać, iż jego kraj należy szanować.

W lipcu prezydent USA Donald Trump nałożył cła na setki brazylijskich towarów eksportowych, przy czym stawki sięgały nawet 37,5% w przypadku niektórych produktów. Administracja Trumpa oskarżyła Brazylię o nieuczciwe praktyki handlowe, a Lula odrzucił te zarzuty, twierdząc, że mają one podłoże polityczne przed październikowymi wyborami w Brazylii.

Spór taryfowy dotyka jednego z najważniejszych relacji handlowych Brazylii. Stany Zjednoczone są drugim co do wielkości partnerem handlowym Brazylii po Chinach, a eksport objęty wyższymi cłami obejmuje towary codziennego użytku — w tym kawę, sok pomarańczowy i wołowinę — a także samoloty produkowane przez Embraer, jednego z największych producentów samolotów na świecie. Brazylijscy urzędnicy zwracali też uwagę, że Stany Zjednoczone od dawna notują nadwyżkę w handlu towarami z Brazylią, sprzedając do kraju więcej, niż z niego kupują, co rząd Luli wskazuje jako argument w odrzuceniu zarzutów o nieuczciwy handel.

Lula ubiega się o reelekcję w starciu z sen. Flávio Bolsonaro, sojusznikiem Trumpa, który kilka tygodni przed propozycją wyższych ceł na brazylijskie towary spotkał się w Waszyngtonie z amerykańskimi urzędnikami, w tym z Trumpem.

„Wczoraj uruchomiliśmy ustawę o wzajemności, żeby pokazać, że nie można nas lekceważyć” — powiedział Lula w rozmowie z brazylijskimi podcasterami. „Szanujemy samych siebie. Jestem bardzo spokojny, wiedząc, co może się wydarzyć, i jestem gotów debatować o obronie Brazylii w każdym miejscu na świecie”.

Brazylijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało w oświadczeniu późnym czwartkowym wieczorem, że zwraca się o konsultacje dyplomatyczne z amerykańskimi odpowiednikami w tej sprawie, przedstawiając ten krok jako element dążenia Luli „do przywilejowania dialogu i negocjacji w swoich relacjach międzynarodowych”. Rozpoczęcie tych działań nie musi oznaczać, że Brazylia odpowie odwetem na cła USA.

Ustawa o wzajemności, którą Kongres przyjął przy szerokim poparciu, a Lula podpisał w lipcu jako bezpośrednią odpowiedź na podwyżki ceł ze strony USA, stworzyła nowe wewnętrzne ramy reagowania na zagraniczne ograniczenia handlowe. Upoważnia ona rządową radę handlu zagranicznego CAMEX do stosowania środków odwetowych, od podniesienia ceł importowych po ograniczenia w handlu usługami, inwestycjach i własnością intelektualną — choć uruchomienie któregokolwiek z nich wymagałoby dalszej decyzji po zakończeniu konsultacji. Ustawa oznacza odejście od 2018 roku, kiedy Brazylia nie odpowiedziała odwetem na cła stali i aluminium wprowadzone przez pierwszą administrację Trumpa i zamiast tego zabiegała o wyjątki.

„Nie chcę żadnego konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi” — powiedział w piątek Lula. „Niestety, rozpowszechniają nieprawdziwe informacje”.

Na początku tego miesiąca Departament Stanu USA cofnął wizę ambasador Brazylii w Waszyngtonie w odwecie za odmowę wydania w zeszłym miesiącu wiz dwóm amerykańskim dyplomatom, którzy chcieli odwiedzić kraj przed październikowymi wyborami.

Rząd USA oskarżył też Brazylię o opóźnianie zatwierdzenia nominacji Trumpa na ambasadora w Brasílii. Brazylijscy urzędnicy twierdzą natomiast, że Stany Zjednoczone powinny najpierw uzyskać zgodę brazylijskiego rządu, zanim przedstawiły nominację Kongresowi, zgodnie z wymogami protokołu dyplomatycznego.

Od czasu, gdy sekretarz stanu USA Marco Rubio cofnął wizę brazylijskiej ambasador, ale nie zarządził jej wydalenia, amerykańscy urzędnicy podali, że administracja Trumpa nie chce eskalacji sporu.

Ci urzędnicy, którzy wypowiadali się pod warunkiem anonimowości, by omówić wewnętrzne ustalenia administracji, wielokrotnie mówili, że ograniczona odpowiedź Rubio była celowo zaprojektowana tak, by dać Luli czas i przestrzeń do wycofania się. Dodali też, że Stany Zjednoczone szybko zareagują, jeśli rząd Luli zdecyduje się zaostrzyć spór, a uznanie brazylijskiej ambasador za osobę niepożądaną i wydalenie jej z USA byłoby logicznym kolejnym krokiem.

Lula ponownie powiedział, że Trump traktował go dobrze, ale ostrzegł, że każde zagraniczne rządy „które przyjadą tu, by ingerować w wybory, przegrają”.


Współautorem materiału był Matthew Lee z Washington.

Artykuł pierwotnie ukazał się na Fortune.com