Pozew twierdzi, że chwalona przez Trumpa sieć Freedom Fuel sprzedawała skradzioną benzynę za niskie ceny
Najważniejsze informacje
- •Pozew Mansfield Oil Co. twierdzi, że KRSM odebrała z terminalu Sunoco ponad 1 milion galonów paliwa o wartości około 4 milionów dolarów i nie zapłaciła za nie.
- •W skardze zarzucono, że część niezapłaconego paliwa trafiła do stacji Freedom Fuel Network, sieci obejmującej 29 lokalizacji, którą publicznie chwalił prezydent Trump za ceny 3,47 dolara za galon.
- •KRSM twierdzi, że spór wynika z pomyłki dotyczącej zagubionych faktur, a Biały Dom i źródło bliskie Freedom Fuel zaprzeczają jakimkolwiek związkom z firmą.
- •Bracia Kazmi wcześniej mierzyli się z orzeczeniami dotyczącymi oszustw, w tym ze sprawą o około 667 000 dolarów niezapłaconej kradzieży paliwa oraz przegraną KRSM z 7-Eleven w 2024 roku.
- •Pozew zarzuca też, że KRSM nie ma legalnych uprawnień do działania w Pensylwanii i New Jersey, a tamtejsi regulatorzy nie skomentowali sprawy.

Prezydent Donald Trump publicznie pochwalił tajemniczą nową sieć "Freedom Fuel Network" za jej patriotycznie niskie ceny benzyny. Nowy pozew twierdzi, że prawdziwym sekretem tych tanich tankowań była kradzież.
Z siedzibą w Georgii dostawca paliw Mansfield Oil Co. złożył 19 sierpnia skargę, twierdząc, że KRSM, firma prowadzona przez biznesmena z New Jersey Syeda Kazmiego, nabyła ponad 1 milion galonów paliwa — o wartości około 4 milionów dolarów — z terminalu Sunoco i nigdy za nie nie zapłaciła. Według pozwu część tego paliwa trafiła do stacji należących do Freedom Fuel Network, która obecnie działa w 29 lokalizacjach. Tego rodzaju sprawy opierają się na powszechnej praktyce w hurtowym handlu paliwami, gdzie dystrybutorzy odbierają produkt z terminali paliwowych na warunkach kredytowych, zamiast płacić gotówką na miejscu — co naraża dostawców, gdy kupujący odbierze towar, a następnie nie zapłaci.
W pozwie, opisanym przez Politico w piątek, nie przebierano w słowach, wyjaśniając, jak stacje osiągały tak przyciągające uwagę ceny.
"KRSM was able to sell such fuel for such low prices and garner such publicity because it never paid Plaintiffs for such fuel," states the complaint.
Stacje Freedom Fuel stały się ogólnokrajowym tematem przed 4 lipca, gdy Trump pochwalił ich cenę 3,47 dolara za galon, nawiązując do swojego statusu 47. prezydenta, pisząc, że właściciele robią to, "because they love the U.S.A." Biały Dom później udostępnił wideo z wdzięcznymi klientami, którzy dziękowali Trumpowi bezpośrednio. Ani Biały Dom, ani właściciele sieci — później zidentyfikowani jako były burmistrz z New Jersey i trener specjalnych formacji NFL, darczyńca GOP — nie wyjaśnili, jak ceny pozostawały tak bardzo poniżej ofert konkurencji.
KRSM stanowczo odpowiedziała na nowe zarzuty.
"We will not be commenting further on this pending litigation," KRSM said in an emailed statement, characterizing the dispute as a mix-up over misplaced invoices.
Biały Dom całkowicie odciął się od Kazmiego i jego firmy, podkreślając, że nie było z żadnym z nich "zero contact or dealings". Źródło bliskie Freedom Fuel również zaprzeczyło jakimkolwiek związkom z KRSM.
To nie pierwszy raz, gdy bracia Kazmi mierzą się z zarzutami oszustwa. Federalny sędzia wydał w lutym wyrok zaoczny przeciwko firmie Shamikha Kazmiego po tym, co sędzia nazwał "serial flouting of Court orders", w osobnej sprawie dotyczącej około 667 000 dolarów niezapłaconej kradzieży paliwa. KRSM Syeda Kazmiego przegrała również w 2024 roku sprawę przeciwko 7-Eleven, która oskarżała firmę o kradzież papierosów o wartości dziesiątek tysięcy dolarów.
Nowy pozew twierdzi ponadto, że KRSM nie ma nawet uprawnień do legalnego prowadzenia działalności w Pensylwanii ani New Jersey, gdzie organy regulacyjne jak dotąd odmówiły komentarza. To pozostawia otwarte pytania o to, czy władze stanowe odniosą się do statusu licencyjnego spółki, gdy sprawa cywilna będzie się toczyć dalej, oraz czy Mansfield Oil odzyska około 4 milionów dolarów, które — jak twierdzi — są mu należne.
Source: Raw Story