Larry Kudlow: rosnące rentowności obligacji odzwierciedlają wzrost gospodarczy w stylu Trumpa, a nie inflację w stylu Trumpa
Najważniejsze informacje
- •Larry Kudlow, który kierował Krajową Radą Ekonomiczną podczas pierwszej kadencji Trumpa, argumentował w komentarzu dla Fox Business, że rosnące rentowności długoterminowych obligacji skarbowych sygnalizują silniejszy wzrost gospodarczy, a nie inflację.
- •Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych wzrosła w ostatnich tygodniach o około 35 punktów bazowych, co Kudlow przypisał niemal w całości nowym statystykom pokazującym szybszy wzrost, zwłaszcza w przemyśle wytwórczym, budownictwie i zaawansowanych technologiach.
- •Stopa 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła w tym roku o około 50 punktów bazowych, przy czym praktycznie cały wzrost wyniósł z podniesienia realnych rentowności TIPS o 50 punktów bazowych, podczas gdy implikowane inflacyjnie breakeveny przesunęły się o mniej niż 5 punktów bazowych.
- •30-letni breakeven CPI, czyli rynkowa miara implikowanej inflacji, utrzymywał się od początku roku nieco powyżej 2,0 procent — według Kudlowa.
- •Kudlow określił obecne rentowności jako normalizację przy wzroście rzędu około 4 procent, przypisując stopy polityki bliskie zera z lat 2008–2015 i 2020–2022 złej polityce Fed, z którą zamierza się uporać wskazany na przewodniczącego Kevin Warsh.

Larry Kudlow z Fox Business — który podczas pierwszej kadencji Trumpa pełnił funkcję dyrektora Krajowej Rady Ekonomicznej (National Economic Council) — wzywa czytelników, by nie wpadali w panikę z powodu rosnących rentowności długoterminowych obligacji skarbowych, argumentując, że ostatni wzrost rentowności 30-letnich obligacji odzwierciedla silniejszy wzrost gospodarczy, a nie inflację.
W komentarzu opublikowanym przez Fox Business Kudlow zauważył, że o 30-letnich obligacjach skarbowych napisano w ostatnich tygodniach więcej niż prawdopodobnie przez ostatnich 10 lat. Podkreślił, że obligacją wskaźnikową jest nota 10-letnia, która od dłuższego czasu notowana jest stabilnie w przedziale od 4 do 5 procent, nie wywołując podobnego niepokoju. Intensywne zainteresowanie tym tematem jest z jednej strony zrozumiałe: rentowności obligacji skarbowych służą jako benchmarki kosztów kredytowych w całej gospodarce — 10-letnia obligacja jest na przykład ściśle powiązana ze stopami hipotecznymi — więc trwałe ruchy długoterminowych stóp mogą przenosić się na to, ile za pożyczki płacą gospodarstwa domowe i firmy.
Najważniejsza jest, według Kudlowa, następująca kwestia: rentowność 30-letnich obligacji skarbowych wzrosła w ostatnich tygodniach o około 35 punktów bazowych niemal wyłącznie dlatego, że strumień nowych danych statystycznych pokazuje szybsze i silniejsze tempo wzrostu — zwłaszcza w przemyśle wytwórczym i budownictwie, a także w zaawansowanych technologiach.
„Nie chodzi o inflację” — napisał Kudlow, krytykując nagłówki wiadomości, które jego zdaniem „krzyczą o inflacji bez żadnej porządnej analizy, ponieważ po prostu uwielbiają bez przerwy atakować prezydenta Trumpa”.
Spojrzenie na wzrosty stóp obligacji skarbowych, jak mówi, pokazuje, że ruch ten wynika w całości z rentowności realnej, a nie ze składnika inflacyjnego. Taki rozkład wynika ze standardowego rachunku rynku obligacji: rentowność nominalna obligacji skarbowych można rozłożyć na rentowność realną plus oczekiwaną inflację, przy czym różnica między obligacjami nominalnymi a TIPS — czyli breakeven — odczytywana jest jako implikowana przez rynek prognoza inflacji. Składnik inflacyjny — czyli rekompensata inflacyjna CPI breakeven — nie wzrósł przez cały rok, zauważył Kudlow, a 30-letni breakeven CPI utrzymuje się od początku roku nieco powyżej 2,0 procent.
Podobny wzór widać na 10-letnim punkcie krzywej. Rynkowa stopa 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła od początku tego roku o około 50 punktów bazowych, a praktycznie cały ten wzrost wyniósł z podniesienia o 50 punktów bazowych rentowności realnej obligacji skarbowych chronionych przed inflacją (TIPS). Oczekiwana stopa inflacji implikowana przez breakeveny wzrosła o mniej niż 5 punktów bazowych. Składnik breakeven wskaźnika cen konsumpcyjnych implikujący inflację był w zasadzie płaski, powiedział Kudlow, i to samo dotyczy 30-letniej obligacji skarbowej.
Według Kudlowa dzieje się to, że stopy rynkowe są pchane w górę przez silniejszy, rzędu 4 procent wzrost gospodarczy i ulegają normalizacji po stawkach bliskich zeru z okresu kryzysu finansowego i Covidu — kiedy Rezerwa Federalna utrzymywała stopę polityki na poziomie faktycznie zerowym, najpierw w latach 2008–2015, a potem ponownie w latach 2020–2022 — co było, jego słowami, owocem „bardzo złej polityki Rezerwy Federalnej, którą naprawi Kevin Warsh”. Warsh jest byłym członkiem zarządu Rezerwy Federalnej, którego Trump wskazał jako swojego kandydata na przewodniczącego banku centralnego.
Dla kontekstu Kudlow porównał rentowność obligacji skarbowych powyżej 4 procent do czasów prezydenta Clintona i spikera Izby Reprezentantów Newta Gingricha, kiedy silny wzrost napędzany był niższymi podatkami od zysków kapitałowych i reformą welfare. Gospodarka wtedy kwitła, zauważył, a stopa obligacji skarbowych wynosiła około 6 procent. „Tak więc w tej chwili po prostu się normalizujemy” — napisał, dodając, że mamy do czynienia z „ogromnym boomem”.
Prezydent Trump, przemawiając w Białym Domu o boomie napędzanym przez „jedną wielką, piękną ustawę”, powiedział: „Osiągnęliśmy w ciągu ostatnich 16 miesięcy więcej, niż ktokolwiek jest w stanie uwierzyć, szczerze mówiąc. A nie tylko to — mamy dziś więcej pieniędzy inwestowanych w Stanach Zjednoczonych niż jakikolwiek kraj w jakimkolwiek momencie historii. Pieniądze napływają bilionami”.
Trump dodał, że „dominacja ekonomiczna naszego narodu napędza biliony dolarów inwestycji, tworzy miliony miejsc pracy i rozszerza dostęp, kredyt i kapitał, tak by każdy obywatel miał szansę osiągnąć to, o czym dziś tak wiele słyszymy — amerykański sen”.
„Amerykański sen żyje i ma się dobrze” — napisał Kudlow.
Podsumowując swoją argumentację, Kudlow poradził czytelnikom, by ignorowali nagłówki, argumentując, że stopy procentowe na rynku obligacji nie eksplodują, a wzrost, który nastąpił, jest wynikiem silniejszej niż oczekiwano gospodarki, która się normalizuje. „I nie ma powodu do paniki” — napisał — „choć prasa uwielbia atakować pana Trumpa praktycznie przy każdym możliwym temacie”.
Źródło: Fox Business