AktualnościMakroDemokraci z Senatu naciskają Warsha w sprawie kontaktów z Białym Domem, a niezależność Fed w centrum uwagi

Demokraci z Senatu naciskają Warsha w sprawie kontaktów z Białym Domem, a niezależność Fed w centrum uwagi

Autor: Investinglive·

Najważniejsze informacje

  • Czterech senackich demokratów pod przewodnictwem senatora Chrisa Van Hollena wezwało Warsha do ujawnienia ewentualnych rozmów z prezydentem Trumpem lub skorygowania kalendarzy, jeśli takie rozmowy się odbyły.
  • Wezwanie nastąpiło po doniesieniu „The Wall Street Journal”, że Warsh i Trump mogli rozmawiać wielokrotnie, choć jego oficjalne kalendarze nie wykazywały żadnego śladu takich kontaktów.
  • Senatorowie stwierdzili, że nieujawniana komunikacja może tworzyć wrażenie, że Biały Dom kształtuje politykę pieniężną.
  • Rzecznik Fed oświadczył, że bank centralny nie zmienił praktyki publikowania miesięcznych kalendarzy spotkań z miesięcznym opóźnieniem.
  • Z raportu wynikało, że ewentualne szkody wynikające z tego sporu ujawniłyby się najpierw w długoterminowych oczekiwaniach inflacyjnych i premii terminowej, a nie w natychmiastowych ruchach rynkowych.
Demokraci z Senatu naciskają Warsha w sprawie kontaktów z Białym Domem, a niezależność Fed w centrum uwagi

Pytania o kontakty przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha z Białym Domem dodają kolejną warstwę niepewności do już i tak niestabilnych perspektyw stóp procentowych — po jastrzębich, choć nieaktualnych protokołach FOMC oraz interwencji Departamentu Skarbu polegającej na wykupie obligacji. Jakiekolwiek wrażenie, że decyzje Warsha kształtuje administracja, a nie napływające dane, obciążałoby wiarygodność, na której opierają się rynkowe oczekiwania dotyczące funkcji reakcji Fed, zwłaszcza w kwestii czasu ewentualnej przyszłej podwyżki.

Ta kwestia w krótkim terminie raczej sama w sobie nie poruszy rynków, ale wpisuje się w szerszą narrację o administracji coraz skłonniejszej do naciskania na instytucje gospodarcze — obok agresywnej interwencji Departamentu Skarbu na rynku obligacji w tym tygodniu. Utrzymujące się wątpliwości co do niezależności Fed zazwyczaj ujawniłyby się najpierw w długoterminowych oczekiwaniach inflacyjnych i premii terminowej, a nie w bezpośrednich ruchach cen, dlatego spór o ujawnianie informacji przyciąga uwagę, choć na razie pozostaje w dużej mierze kwestią przejrzystości.

Jak donosi „The Wall Street Journal”, czterech demokratów z Senatu formalnie wezwało przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha do publicznego ujawnienia jego rozmów z prezydentem Trumpem, po tym jak gazeta poinformowała, że obaj wielokrotnie rozmawiali od momentu objęcia przez Warsha sterów banku centralnego, mimo że jego oficjalne kalendarze nie zawierają żadnego śladu takich kontaktów.

Pismo, wysłane w środę z inicjatywy senatora Chrisa Van Hollena z Maryland, podpisało trzech innych demokratów zasiadających w komisji sprawującej nadzór nad Fed. Według senatorów nieujawniane kontakty między prezydentem a przewodniczącym Fed grożą stworzeniem „wrażenia, że Biały Dom kształtuje politykę pieniężną”.

Według „The Wall Street Journal” Warsh nie odpowiedział wprost na pytania w tej sprawie, gdy Van Hollen poruszył ją podczas przesłuchania w zeszłym miesiącu. Senatorowie zauważyli również, że brak ujawnienia tym bardziej rzuca się w oczy, że kalendarze Warsha — obejmujące pierwsze pięć tygodni jego kadencji rozpoczętej w maju — wykazują spotkania z innymi wysokimi rangą urzędnikami gospodarczymi Białego Domu. Rzecznik Fed powiedział gazecie, że bank centralny nie zmienił praktyki publikowania miesięcznych kalendarzy spotkań z miesięcznym opóźnieniem.

Senatorowie wezwali Warsha, aby albo pisemnie potwierdził, że od momentu zaprzysiężenia nie miał żadnych kontaktów z Trumpem, albo zaktualizował opublikowane kalendarze tak, aby uwzględniały odbyte rozmowy telefoniczne.

W raporcie wskazano, że nieformalne kontakty między prezydentami a szefami Fed mają pewne historyczne precedensy, ale w ostatnich dekadach stały się znacznie rzadsze. Zmianę tę często wiąże się z kampanią nacisków Richarda Nixona na ówczesnego przewodniczącego Arthura Burnsa, która poprzedziła wybuch inflacji w latach 70. XX wieku. W latach 80. komunikacja między Białym Domem a Fed przebiegała zazwyczaj za pośrednictwem sekretarza skarbu.

Po pierwszych doniesieniach „The Wall Street Journal” o tych rozmowach Kevin Hassett, dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej Białego Domu, starał się umniejszyć ich znaczenie, mówiąc w telewizji Bloomberg, że Warsha i Trumpa łączy wieloletnia relacja i że regularnie rozmawiają o gospodarce, podkreślając przy tym, że Trump nie wywiera nacisku na Warsha przy decyzjach dotyczących stóp procentowych. Sam Trump później zakwestionował zakres tych doniesień, twierdząc, że rozmawiał z Warshem tylko raz, krótko, kilka dni wcześniej.

Gazeta wskazała również na kontrast z poprzednikiem Warsha, Jerome'em Powellem, który odnotowywał swoje rozmowy z Trumpem co do minuty i ujawnił podczas kadencji kilka spotkań osobistych. Ta sytuacja wpisuje się w szerszy wzorzec śledzony przez „The Wall Street Journal”: Trump testuje granice niezależności banku centralnego z większą stanowczością niż ostatni prezydenci, w tym uwagę wygłoszoną na krótko przed zaprzysiężeniem Warsha, gdy Trump publicznie wezwał go do działania niezależnie — co stanowi wyraźną zmianę wobec wcześniejszych wypowiedzi, w których prezydent mówił, że chce szefa Fed gotowego konsultować z nim bezpośrednio decyzje dotyczące stóp procentowych.

Wcześniej: Szum wokół Jackson Hole wyprzedza strategię Warsha polegającą na mówieniu jak najmniej