AktualnościMakroLaureat Nagrody Nobla Krugman ostrzega przed „być może trwałą” erą stagnacji zatrudnienia za rządów Trumpa

Laureat Nagrody Nobla Krugman ostrzega przed „być może trwałą” erą stagnacji zatrudnienia za rządów Trumpa

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Krugman stwierdził, że spowolnienie wzrostu zatrudnienia z ery Trumpa przekształciło się w być może trwały okres stagnacji zatrudnienia.
  • Jego zdaniem działania administracji zmierzające do deportacji milionów imigrantów bez dokumentów już ciążą na gospodarce.
  • Biuro Statystyki Pracy podało, że zatrudnienie spadło w lipcu, a dane za wcześniejsze miesiące zostały skorygowane w dół.
  • Odrębny raport o zatrudnieniu wykazał, że USA straciły 23 000 miejsc pracy między czerwcem a lipcem, przy wzrostach jedynie w opiece zdrowotnej i usługach społecznych.
  • Krugman stwierdził, że mniejsza liczba pracowników oznaczałaby mniejsze dochody podatkowe i mogłaby skutkować zubożeniem kraju oraz obniżeniem jakości życia.
Laureat Nagrody Nobla Krugman ostrzega przed „być może trwałą” erą stagnacji zatrudnienia za rządów Trumpa

Laureat Nagrody Nobla, ekonomista Paul Krugman, twierdzi, że gospodarka USA za prezydentury Donalda Trumpa wkroczyła w „być może trwały” okres stagnacji zatrudnienia — rozwój wydarzeń, który jego zdaniem potwierdził obawy wielu czołowych amerykańskich ekonomistów.

Przez całą drugą kadencję Trumpa administracja dążyła do deportacji milionów osób, które — jak twierdzi — przebywają w kraju nielegalnie. Według Krugmana te działania już zaczynają ciążyć na gospodarce USA, a jeśli będą kontynuowane, ostrzegł, gospodarka może już nigdy się nie podnieść.

„Od czasu powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu ... wzrost zatrudnienia zwolnił do ślimaczego tempa” — napisał Krugman w niedzielę w nowym eseju na Substacku. „Owszem, to nic w porównaniu z załamaniem zatrudnienia, do którego doszło w 2020 roku, gdy Covid zamknął znaczną część gospodarki. A kilka mocnych raportów o zatrudnieniu na początku tego roku skłoniło niektórych obserwatorów do przekonania, że najgorszy okres zatrudnieniowej suszy czasów Trumpa II mógł już minąć”.

„Ale najnowszy raport o sytuacji zatrudnienia Biura Statystyki Pracy oszacował, że zatrudnienie faktycznie spadło w lipcu, jednocześnie korygując szacunki dla wcześniejszych miesięcy w dół” — dodał. „Tym samym lipcowy raport potwierdził obecnie już powszechny wśród ekonomistów pogląd, że spowolnienie zatrudnienia z ery Trumpa to nie jednorazowy epizod. Jest dziś jasne, że Ameryka wkroczyła w nową, być może trwałą erę stagnacji zatrudnienia”.

Na początku tego miesiąca Biuro Statystyki Pracy opublikowało raport o zatrudnieniu, z którego wynika, że kraj stracił 23 000 miejsc pracy między czerwcem a lipcem. Jedynymi branżami, które odnotowały w tym okresie wzrost, były opieka zdrowotna i usługi społeczne — wzorzec, który według niektórych analityków wskazuje na ogólną słabość gospodarki.

Dla pracodawców i decydentów politycznych znaczenie tych danych tkwi mniej w pojedynczym miesięcznym raporcie, a bardziej w odzwierciedlonej w nim podaży siły roboczej i bazie podatkowej: jeśli tworzenie miejsc pracy pozostanie osłabione, rząd dysponuje mniejszą liczbą pracowników odprowadzających podatki od wynagrodzeń i podatki dochodowe w czasie, gdy obowiązki wydatkowe się nie zmieniają. To napięcie jest jednym z powodów, dla których ekonomiści uważnie śledzą trendy zatrudnienia, zwłaszcza gdy w obrazie pojawiają się zmiany w polityce imigracyjnej.

Krugman wskazał kilka wyzwań, które mogą towarzyszyć nowej gospodarce, jaką tworzy Trump.

„Cóż, to rzeczywiście problem. Jednym z powodów jest to, że obowiązki Ameryki — zapewnienie bezpieczeństwa narodowego, opieka nad emerytami, utrzymanie infrastruktury publicznej i zapewnienie opieki zdrowotnej — pozostają bez zmian, ale do sprostania tym obowiązkom będzie teraz mniej pracowników, płacących niższe podatki, niż wcześniej oczekiwano” — napisał. „Co więcej, pracownicy urodzeni za granicą wnoszą odmienne umiejętności i są skłonni wykonywać prace, których unikają pracownicy urodzeni w kraju, takie jak opróżnianie kaczek medycznych czy zbieranie owoców. Usunięcie ich z gospodarki USA sprawi, że reszta z nas będzie biedniejsza i będzie miała niższą jakość życia”.

Źródło: Raw Story