Kobieta z Georgii przeszła niepotrzebną histerektomię w wyniku błędu etykietowania w laboratorium szpitalnym, twierdzi pozew
Najważniejsze informacje
- •Błąd w etykietowaniu próbki w Kaiser Permanente doprowadził do tego, że kobieta z Georgii otrzymała fałszywą diagnozę raka i przeszła nieodwracalną, medycznie niepotrzebną histerektomię.
- •Analiza DNA przeprowadzona kilka miesięcy po zabiegu potwierdziła, że próbka nowotworowej tkanki w rzeczywistości należała do innej pacjentki, a nie do Cassandry Barksdale.
- •Kaiser Permanente publicznie przyznało się do błędu i oświadczyło, że podjęto natychmiastowe kroki, aby zapewnić, że podobny incydent się nie powtórzy.
- •Pozew złożony przez Barksdale domaga się nieokreślonego odszkodowania za szkody fizyczne i emocjonalne spowodowane błędną diagnozą i następującym po niej niepotrzebnym zabiegiem.
- •Nie ujawniono żadnych informacji o drugiej pacjentce zaangażowanej w sprawę, w tym o tym, czy jej leczenie raka zostało opóźnione, ze względu na przepisy o prywatności pacjentów.

43-letnia kobieta z okolic Atlanty pozywa Kaiser Permanente, twierdząc, że błąd w etykietowaniu doprowadził do błędnej diagnozy raka i poddania jej niepotrzebnej histerektomii.
Cassandra Barksdale i jej zespół prawników złożyli pozew we wtorek, twierdząc, że pomyłka doprowadziła do nieodwracalnego zabiegu chirurgicznego i miesięcy fizycznego oraz emocjonalnego cierpienia.
Zgodnie ze skargą, tkanka innej pacjentki została omyłkowo oznaczona jako należąca do Barksdale. Wierząc w wyniki, Barksdale przeszła pełną histerektomię 15 maja 2025 roku, a następnie poinformowano ją, że otrzyma instrukcje dotyczące chemioterapii.
Dokładna przyczyna błędu w etykietowaniu pozostaje niejasna. We wrześniu Barksdale została powiadomiona, że analiza DNA potwierdziła, iż próbka tkanki — która wykazywała agresywną formę raka endometrium macicy — w rzeczywistości należała do innej pacjentki.
"Przyszła do Kaiser Permanente szukając odpowiedzi, a wyszła z diagnozą, która do niej nie należała" — powiedziała jej adwokatka Shannan Young. "I każdy krok podjęty po tym opierał się na błędnych informacjach."
Barksdale początkowo udała się do Kaiser Permanente Southwood Medical Center w Jonesboro w Georgii na początku 2025 roku, szukając leczenia obfitych krwawień i włókniaków, czyli niezłośliwych rozrostów w obrębie i wokół macicy. Biopsję przeprowadzono 10 marca 2025 roku.
Po otrzymaniu wyników 17 marca 2025 roku Barksdale powiedziała, że przez miesiące wierzyła, że ma agresywną formę raka, co określiła jako okres głęboko stresujący dla niej i jej synów.
"Zaczęłam nawet planować z nimi mój pogrzeb, żeby dać im znać, wiecie, jeśli mi się nie uda, to tego chcę" — powiedziała Barksdale.
W oświadczeniu przedstawiciele Kaiser Permanente przyznali się do błędu: "Pani Barksdale nie powinna była tego doświadczyć."
"Mamy wysoko wykwalifikowany personel i bardzo dokładne procedury zapobiegające występowaniu takich błędów" — kontynuowano w oświadczeniu. "Po wystąpieniu tego incydentu w ubiegłym roku podjęliśmy natychmiastowe kroki, aby upewnić się, że sytuacja się nie powtórzy. Zdajemy sobie sprawę z wpływu tego incydentu i jesteśmy zobowiązani do współpracy z panią Barksdale i jej pełnomocnikami, aby rozwiązać tę sprawę w jak najbardziej sprawiedliwy i odpowiedzialny sposób."
Ze względu na przepisy o prywatności pacjentów żadne informacje o drugiej pacjentce — w tym o tym, czy jej leczenie raka zostało opóźnione — nie zostały udostępnione publicznie.
Częstotliwość pomyłek z próbkami patologicznymi w badaniach medycznych nie jest dobrze udokumentowana. Kobieta z Ohio złożyła podobny pozew po tym, jak błąd w biopsji z 2019 roku doprowadził do błędnej diagnozy raka płuc i niepotrzebnego zabiegu chirurgicznego. Praca badawcza z 2011 roku dotycząca raka prostaty zidentyfikowała trzy przypadki błędnej identyfikacji próbek biopsji w okresie dwóch lat.
Laboratoria w Stanach Zjednoczonych działają w oparciu o federalne standardy określone w Clinical Laboratory Improvement Amendments (CLIA), które ustalają wymagania jakościowe dla wszystkich badań na ludziach, w tym w zakresie obchodzenia się z próbkami i ich identyfikacji. Organizacje akredytujące, takie jak College of American Pathologists (CAP), utrzymują dodatkowe wymagania dotyczące identyfikacji próbek, a laboratoria wdrożyły różne środki zapobiegawcze, w tym systemy etykietowania próbek oparte na kodach kreskowych i protokoły badań przyłóżkowych.
Sprawa ta podkreśla również rolę drugiej opinii w potwierdzaniu poważnych diagnoz przed większymi zabiegami chirurgicznymi. Organizacje medyczne, w tym American Cancer Society, od dawna zalecały pacjentom zasięgnięcie drugiej opinii patologicznej w przypadku diagnozy raka, szczególnie przed poddaniem się nieodwracalnemu leczeniu.
Pozew złożony w Georgii domaga się nieokreślonego odszkodowania.
"Nie ma takiej kwoty pieniędzy, która zwróciłaby jej zdrowe narządy ani wymazała doświadczenia i ból, jakie przeżyła" — powiedziała Young. "Ale nasz system sprawiedliwości uznaje, że gdy czyjaś niedbalstwo szkodzi innej osobie, odpowiedzialność wymaga czegoś więcej niż 'przepraszam'."
Źródło: Fortune