AktualnościMakroWyczyn Jamesa O'Keefe'a w punkcie wyborczym na Alasce podważony przez biuro Murkowski i byłego urzędnika wyborczego

Wyczyn Jamesa O'Keefe'a w punkcie wyborczym na Alasce podważony przez biuro Murkowski i byłego urzędnika wyborczego

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • James O'Keefe nagrał siebie w punkcie wyborczym na Alasce, fałszywie podając się za brata senator Lisa Murkowski, i otrzymał kartę do głosowania bez okazania wymaganego dokumentu tożsamości.
  • Pracownik biura Murkowski stwierdził, że incydent ten stanowił oszustwo wyborcze, i zadeklarował gotowość uwzględnienia nazwiska tej osoby w skargach do alaskańskiego Wydziału Wyborów i Departamentu Prawa.
  • Stephen Richer, były urzędnik wyborczy hrabstwa Maricopa i republikanin, stwierdził, że członkowie komisji wyborczej postąpili zgodnie z prawem, wydając kwestionowaną kartę do głosowania, która nie zostaje policzona, chyba że wyborca później przedstawi dokument tożsamości w urzędzie.
  • Richer argumentował, że sam O'Keefe mógł złamać prawo, wchodząc bez upoważnienia do lokalu wyborczego i próbując podszyć się pod wyborcę.
  • Prowokacja nastąpiła po krytyce ze strony MAGA wobec Murkowski za sprzeciw wobec ustawy SAVE America Act, której przestrzeganie — według niej — kosztowałoby niektórych Alaskanów z terenów wiejskich tysiące dolarów, a Richer oświadczył, że ustawa niczego by nie zmieniła w działaniach O'Keefe'a.
Wyczyn Jamesa O'Keefe'a w punkcie wyborczym na Alasce podważony przez biuro Murkowski i byłego urzędnika wyborczego

Konserwatywny aktywista James O'Keefe przeprowadził ukrytą prowokację w punkcie wyborczym na Alasce, fałszywie przedstawiając się jako brat senator Lisa Murkowski i nagrywając, jak otrzymuje kartę do głosowania bez okazania wymaganego dokumentu tożsamości — w ramach próby zademonstrowania tego, co przedstawiał jako lukę w stanowym systemie wyborczym.

O'Keefe, prowokator popierający Trumpa, znany przede wszystkim z akcji mających wciągać urzędników państwowych lub członków organizacji liberalnych w kłopotliwe lub kompromitujące sytuacje, opublikował nagranie na platformie X, a następnie wysłał e-mail do senackiego biura Murkowski z opisem tego, co zrobił.

Tło sprawy: Murkowski ściągnęła na siebie oburzenie aktywistów MAGA z powodu odmowy poparcia ustawy SAVE America Act prezydenta Donalda Trumpa — pakietu ograniczeń wyborczych, którego przestrzeganie, jak wyjaśniła Murkowski, kosztowałoby niektórych mieszkańców wiejskich terenów Alaski tysiące dolarów.

Pracownik biura Murkowski odpowiedział: „Dziękuję za potwierdzenie, że członek pańskiej organizacji dopuścił się oszustwa wyborczego, podszywając się pod mnie w punkcie wyborczym na Alasce. Jeśli przekaże pan nazwisko tej osoby, chętnie uwzględnię je w mojej skardze do Wydziału Wyborów i Departamentu Prawa”.

Stephen Richer, były urzędnik wyborczy hrabstwa Maricopa w Arizonie — sam będący republikaninem — rozebrał następnie tę prowokację punkt po punkcie na platformie X, nazywając O'Keefe'a „kłamcą i złą osobą” oraz argumentując, że alaskańscy członkowie komisji wyborczych postąpili w rzeczywistości zgodnie z prawem.

„Gdy O'Keefe, podszywając się pod zarejestrowanego wyborcę, poprosił o możliwość głosowania, członkowie komisji wyborczej wielokrotnie prosili go o dokument tożsamości. Powiedział, że go nie ma, i zapytał, czy mimo to może zagłosować. Członkowie komisji oświadczyli, że tak — może zagłosować, ale musi to być «kwestionowana karta» (questioned ballot), która trafia do koperty bezpieczeństwa” — napisał Richer.

Taka karta, zwana w większości pozostałych stanów „kartą prowizoryczną” (provisional ballot), nie jest liczona, chyba że wyborca w późniejszym czasie przedstawi dokument tożsamości w lokalnym urzędzie — zabezpieczenie mające pozwolić uprawnionym wyborcom głosować, zachowując jednocześnie mechanizmy kontroli wyborczej.

„O'Keefe nie ujawnił oszustwa wykorzystującego okazję. Nie ujawnił bezprawnych działań administratorów wyborczych. Nagrał natomiast pozornie miłych, nastawionych obywatelsko starszych Amerykanów pracujących w lokalu wyborczym, którzy próbowali pomóc mu z jego rzekomym problemem” — napisał Richer.

Poza narażeniem tych członków komisji wyborczej na niebezpieczeństwo poprzez ich nagrywanie, kontynuował Richer, sam O'Keefe mógł złamać prawo, wchodząc bez upoważnienia do lokalu wyborczego i próbując podszyć się pod wyborcę.

Richer podsumował: „nic z tego, co O'Keefe zrobił w nagraniu, nie uległoby zmianie w wyniku ustawy SAVE America Act. Nic.”