Weteranka walk Amy McGrath krytykuje "słabego i niepewnego" Hegsetha za zatrudnianie influencerów w Pentagonie
Najważniejsze informacje
- •"Washington Post" doniósł, że Pentagon zatrudnił kilku influencerów jako specjalnych pracowników rządowych lub wysoce wykwalifikowanych ekspertów, co rodzi pytania o ich wynagrodzenia.
- •Amy McGrath, emerytowana podpułkownik Korpusu Marines i była kandydatka do Senatu, ostro skrytykowała te zatrudnienia w programie MS NOW, nazywając influencerów osobistymi cheerleaderami Hegsetha.
- •McGrath argumentowała, że publikowanie takich treści przez czynnych żołnierzy narusza tradycję apolitycznej armii.
- •Wykorzystane tymczasowe kategorie zatrudnienia pozwalają agencjom sprowadzać zewnętrznych specjalistów bez pełnego konkurencyjnego procesu rekrutacji stosowanego wobec urzędników służby cywilnej.
- •Pytania o role i wynagrodzenia influencerów pozostają w centrum uwagi Kongresu i mediów w ramach szerszej kontroli kadencji Hegsetha.

Sekretarz obrony Pete Hegseth spotkał się w poniedziałek rano z ostrą krytyką po opublikowaniu doniesienia, że jego Pentagon wprowadził do rządowych ról kilku tak zwanych "influencerów" posiadających liczne grono obserwujących w internecie, rzekomo po to, by wzmocnić jego chwiejną reputację.
Zgodnie z doniesieniami "Washington Post" osoby te zostały zatrudnione jako "specjalni pracownicy rządowi" lub "wysoce wykwalifikowani eksperci", a pojawiają się pytania o wysokość ich wynagrodzeń. Obie te kategorie stanowią tymczasowe mechanizmy rekrutacyjne, które pozwalają agencjom sprowadzać zewnętrzne talenty bez pełnego konkurencyjnego procesu rekrutacji stosowanego wobec urzędników służby cywilnej — dlatego organizacje nadzorcze często zwracają na nie uwagę, gdy role i wynagrodzenia nie są publiczne ujawniane.
W wystąpieniu w poniedziałek rano w programie MS NOW weteranka walk i była kandydatka do Senatu Amy McGrath ostro skrytykowała mającego problemy członka gabinetu prezydenta Donalda Trumpa. McGrath, emerytowana podpułkownik Korpusu Marines, która odbywała loty bojowe w Iraku i Afganistanie, a w 2020 roku bezskutecznie ubiegała się o mandat senacki w Kentucky, wielokrotnie krytykowała polityzację sił zbrojnych.
"Po pierwsze, jak słaby i niepewny siebie trzeba być jako sekretarz obrony, żeby sprowadzać do Pentagonu prawicowych influencerów jako osobistych cheerleaderów?" — zapytała prowadzącą program Alicię Menendez.
"To są osoby, o których ludzie Ameryki zasługują na to, by wiedzieć, dlaczego tam są. Jaka jest ich rola? Jakie są ich obowiązki?" — kontynuowała była pilotka Marines. "Gdy czynni żołnierze publikują takie rzeczy, jest to po prostu złamanie zasad apolitycznej armii."
"A co z weteranami, którzy przychodzą? Dobrze, to nie problem, tylko ludzie Ameryki muszą wiedzieć, że ich podatki trafiają do tych influencerów społecznościowych" — dodała, po czym wykrzyknęła: "Co my tu w ogóle robimy?"
Krytyka dotyka długotrwałej normy w amerykańskich relacjach cywilno-wojskowych: tradycji apolitycznej armii, w której personel mundurowy i instytucje obronne unikają partyjnych działań — zasada usankcjonowana w ograniczeniach działalności politycznej żołnierzy w aktywnej służbie. Hegseth, były prezenter Fox News i weteran Armijnej Gwardii Narodowej, wielokrotnie mierzył się z kontrolą swojej kadencji, przez co pytania o role i wynagrodzenia influencerów pozostają stałym punktem zainteresowania Kongresu i mediów.
Źródło: Raw Story | Wideo dzięki YouTube