AktualnościMakroMimo śmiertelnego incydentu, Seul nie może zapobiec pływaniu w rzece Han

Mimo śmiertelnego incydentu, Seul nie może zapobiec pływaniu w rzece Han

Autor: The Korea Times Business·

Najważniejsze informacje

  • Mężczyzna po trzydziestce zginął 2 sierpnia po wciągnięciu przez wir do śluzy w pobliżu mostu Jamsil na rzece Han.
  • Popularna strefa pływania znajduje się zaledwie około 100 metrów od pięciu śluz, które po otwarciu mogą wytwarzać niebezpieczne prądy i wiry.
  • Obecne prawo Korei Południowej nie daje władzom uprawnień do zakazywania ani karania pływania w rzece, ponieważ Water Leisure Safety Act reguluje wyłącznie aktywności z użyciem sprzętu lub jednostek pływających.
  • Władze metropolitalne Seulu analizują rozwiązania prawne i instytucjonalne, aby ograniczyć dostęp do niebezpiecznych wód w pobliżu zatopionych jazów i innych zagrożeń.
  • W 2018 roku dwóch strażaków zginęło porwanych przez silny nurt w pobliżu zatopionego jazu Singok pod mostem Gimpo, co pokazuje śmiercionośną siłę takich konstrukcji nawet dla przeszkolonych specjalistów.
Mimo śmiertelnego incydentu, Seul nie może zapobiec pływaniu w rzece Han

Opublikowano 14 sierpnia 2026, 12:00 a.m. KST

Niedaleko miejsca, gdzie pływający w niedzielny poranek korzystali z kąpieli w rzece Han, mężczyzna zginął zaledwie tydzień wcześniej — wciągnięty przez wir utworzony przez zatopiony jaz.

„Nawet dzień przed incydentem kilkoro młodych ludzi pływało niebezpiecznie blisko śluz przy zatopionym jazie” — powiedział Sohn, 63 lata, wychodząc z rzeki po pływaniu pod mostem Jamsil w Seulu. Gdy mówił, po południowej stronie mostu można było zobaczyć dziesiątki osób pływających w rzece.

„To jedno z niewielu miejsc, gdzie ludzie mogą pływać na otwartej wodzie” — powiedział Sohn. „Liczba osób przychodzących tu pływać gwałtownie wzrosła, odkąd triathlony zaczęły zyskiwać popularność w zeszłym roku.”

Wraz z rosnącą popularnością pływania na otwartej wodzie jako hobby narastają jednak poważne obawy o bezpieczeństwo wzdłuż rzeki Han, jednego z najczęściej wykorzystywanych rekreacyjnych cieków wodnych w Seulu, gdzie każdego roku gromadzą się miliony mieszkańców i odwiedzających w dziesiątkach nadbrzeżnych parków.

Okolice mostu Jamsil były miejscem śmiertelnego wypadku 2 sierpnia, kiedy mężczyzna po trzydziestce został wciągnięty przez wir i porwany do śluzy. Pod mostem, w pobliżu strefy kąpielowej, znajduje się zatopiony jaz regulujący przepływ wody w dół rzeki z jej górnego biegu. Na północnym krańcu mostu zainstalowano pięć śluz, w pobliżu miejsca, gdzie doszło do wypadku. Mężczyzna miał podobno podpłynąć zbyt blisko śluz, gdy część z nich była otwarta. Odległość w linii prostej między śluzami a miejscem pływania wynosi zaledwie około 100 metrów.

Przy wejściu na ścieżkę prowadzącą w dół do rzeki stoi bariera, ale wydawało się, że w niewielkim stopniu zniechęca ona osoby pływające. Wiele osób widziano wchodzących do wody bez sprzętu ochronnego, mimo informacji, że kamizelki ratunkowe są obowiązkowe. Kilka osób zbliżało się niebezpiecznie do miejsca, w którym doszło do śmiertelnego wypadku.

Mimo tragedii pływanie pozostaje dozwolone w części rzeki. Zgodnie z obecnym prawem nie ma jasnej podstawy prawnej, by zakazać pływania w rzece, z wyjątkiem wyznaczonych stref ochrony ujęć wody.

Choć Water Leisure Safety Act pozwala władzom wyznaczać obszary zakazane lub niebezpieczne, jego przepisy mają zastosowanie wyłącznie do „water leisure activities” z wykorzystaniem sprzętu lub jednostek pływających. W konsekwencji władze nie mogą nakładać grzywien ani innych kar administracyjnych na osoby jedynie za wejście do wody lub pływanie bez sprzętu. Luka ta uwidacznia szersze wyzwanie regulacyjne: wraz z szybszym niż ramy prawne rozwojem rekreacji na miejskich ciekach wodnych aktywności, które nie mieszczą się w tradycyjnych kategoriach regulowanych sportów wodnych, mogą całkowicie wymykać się mechanizmom egzekwowania prawa.

Rośnie liczba apeli o wyraźne oznaczanie obszarów niebezpiecznych w pobliżu śluz i ograniczenie tam pływania, ponieważ śluzy mogą generować silne prądy i wiry. W 2018 roku dwóch strażaków zostało porwanych przez silny nurt i zginęło podczas prowadzenia akcji ratunkowej łodzią w pobliżu zatopionego jazu Singok pod mostem Gimpo — co pokazało śmiercionośną siłę hydrauliki tworzonej przez jaz nawet dla przeszkolonych specjalistów.

„Kiedy śluzy są otwierane, powstają silne prądy, przez co trudno zagwarantować bezpieczeństwo ludzi nawet wtedy, gdy mają na sobie kamizelki ratunkowe” — powiedział Gong Ha-seong, profesor w Wydziale Zapobiegania Pożarom i Katastrofom na Woosuk University. „Potrzebne są pilne działania, takie jak instalacja barier bezpieczeństwa uniemożliwiających zbliżanie się do śluz oraz znacząca poprawa oznakowania ostrzegawczego”.

Władze metropolitalne Seulu twierdzą, że ich możliwość bezpośredniego ograniczenia pływania jest obecnie ograniczona, ponieważ nie mają uprawnień prawnych do egzekwowania takiego zakazu.

„Badamy rozwiązania prawne i instytucjonalne, aby skutecznie ograniczyć wchodzenie ludzi do niebezpiecznych wód w pobliżu zatopionych jazów i innych niebezpiecznych obszarów” — powiedział urzędnik z Future Hangang Headquarters miasta. „Obejmuje to zasięganie opinii ekspertów prawnych i konsultacje z odpowiednimi instytucjami”.

Ten artykuł z Hankook Ilbo, siostrzanej publikacji The Korea Times, został przetłumaczony przez generatywny system AI i zredagowany przez The Korea Times.