Nowa batalia sądowa ujawnia, że fundusz Trumpa nie jest wcale martwy: ekspert
Najważniejsze informacje
- •Pełniący obowiązki zastępcy prokuratora generalnego Trent McCotter złożył wniosek o przekazanie sprawy innemu sędziemu, twierdząc, że sędzia Kathleen Williams pośpieszyła się z opinią z niewłaściwych powodów politycznych.
- •Sędzia Williams uznała, że pozew był wynikiem zmowy, nałożyła sankcje na prawników Trumpa i zarządziła dochodzenie w sprawie tego, czy sąd został celowo wprowadzony w błąd.
- •Williams orzekła, że zwolnienie Trumpa z audytów IRS naruszałoby prawo federalne zakazujące Białemu Domowi kierowania dochodzeniami IRS, a Trump faktycznie był jednocześnie powodem i pozwanym.
- •Trump odwołał się od orzeczenia i po zatwierdzeniu Todda Blanche'a prawdopodobnie wznowi naciski zarówno na fundusz dla oskarżonych z 6 stycznia, jak i na immunitet od audytów podatkowych.

Nowe pismo w sporze prawnym między prezydentem Donaldem Trumpem a IRS sugeruje, że kontrowersyjne porozumienie przeciwko „weaponizacji” — określane przez krytyków jako „slush fund” — pozostaje aktywne mimo ostrej odmowy ze strony sędziego federalnego w zeszłym miesiącu.
Jak poinformował starszy redaktor Lawfare Roger Parloff, pełniący obowiązki zastępcy prokuratora generalnego Trent McCotter złożył wniosek domagający się przekazania sprawy innemu sędziemu. McCotter twierdzi, że obecnie orzekająca sędzia pośpieszyła się z opinią, aby opublikować ją przed zatwierdzeniem Todda Blanche'a na stanowisko prokuratora generalnego.
13 lipca sędzia okręgowa USA Kathleen Williams wydała zdecydowaną reprymendę wobec pozwu Trumpa o wartości 10 miliardów dolarów przeciwko IRS oraz wynikającego z niego porozumienia. Jak podał Politico, Williams oskarżyła Trumpa o złożenie pozwu w celu „uzyskania pieczęci sądowej legitymizacji dla ‘ugody’, która nie miała żadnej realnej podstawy w prawie ani faktach”. Uznała również, że zwolnienie Trumpa z audytów naruszałoby prawo federalne zakazujące Białemu Domowi kierowania dochodzeniami IRS. IRS od 1977 roku prowadzi politykę kontrolowania urzędujących prezydentów, praktykę ustanowioną po epoce Nixona w celu podkreślenia zasady, że nikt nie stoi ponad prawem podatkowym.
Williams zauważyła także, że sprawa nie odpowiada standardowej procedurze prawnej, ponieważ Trump jako prezydent w praktyce pozwał administrację, którą sam kieruje — stawiając się jednocześnie w roli powoda i pozwanego.
„Sąd odmawia przyjęcia lub zaakceptowania naiwnego zabiegu oddzielenia obecnego stanowiska Prezydenta Trumpa od zrozumienia tego, co się tutaj wydarzyło” — napisała Williams. „Główny Powód i Rząd są jednym, w pełni zrealizowanym, jednolitym interesem.”
W praktyce uznała, że doszło do zmowy po obu stronach sporu, nałożyła sankcje na prawników Trumpa i zarządziła dochodzenie w sprawie tego, czy podjęto próbę wprowadzenia sądu w błąd.
Trump odwołał się od tego orzeczenia. Choć początkowo wycofał się z funduszu, by zapewnić zatwierdzenie Blanche'a, utrzymał swoje żądanie immunitetu od audytów IRS. Teraz, po zatwierdzeniu Blanche'a, komentatorzy twierdzą, że Trump prawdopodobnie wznowi naciski zarówno na fundusz, jak i na immunitet od audytów.
W apelacji prawnicy Trumpa stwierdzili, że zarządzenie Williams „błędnie uznało postępowanie za zmowę, niesłusznie oskarżyło powodów i pełnomocników o złą wiarę, zagroziło licencjom zawodowym i reputacji, nałożyło sankcje pieniężne oraz wprowadziło szeroki zakaz przyszłego powoływania się na Umowę Ugodową”.
Wniosek McCottera o przekazanie sprawy innemu sędziemu twierdzi teraz, że zarządzenie sędzi Williams „zawiera liczne błędy faktyczne, literówki i błędne cytaty, co wszystko wskazuje na pośpiech w wydaniu zarządzenia”. Zarzuca on, że „okoliczności silnie sugerują, iż pośpieszne wydanie nastąpiło z niewłaściwej motywacji politycznej”, ponieważ zarządzenie „wielokrotnie krytykowało działania i etykę Departamentu Sprawiedliwości oraz pana Blanche'a”.
Niezależnie od tego, czy te twierdzenia ostatecznie się utrzymają, dokumenty jasno pokazują, że Trump i jego sojusznicy zamierzają nadal dążyć do funduszu ugodowego mającego służyć osobom oskarżonym w związku z 6 stycznia, a także do immunitetu od kontroli podatkowych dla prezydenta i jego rodziny.