Startup AI Micro1 kwestionuje ofertę Google na 10 milionów dolarów za dane biznesowe Spirit Airlines w ramach aukcji upadłościowej
Najważniejsze informacje
- •Google wygrało wstępną aukcję 14 sierpnia za dane Spirit Airlines kwotą 10 milionów dolarów, ale Micro1 później złożyło spóźnioną kontrpropozycję na 12,5 miliona dolarów, a Mercor było bidderem rezerwowym z ofertą 7,5 miliona dolarów.
- •Zbiór danych obejmuje około 100 milionów zanonimizowanych e-maili, około 500 milionów wiadomości Microsoft Teams, około 30 milionów linii autorskiego kodu oraz pliki pracowników sięgające 1986 roku, wykluczając profile pasażerów, dane lojalnościowe i informacje umożliwiające identyfikację osobową.
- •Association of Flight Attendants-CWA złożyło sprzeciw, argumentując, że pracownicy nigdy nie wyrazili zgody na sprzedaż ich komunikacji z miejsca pracy do trenowania AI, a zapewnienie Google o dodatkowej anonimizacji może nie rozwiać tych obaw.
- •Rozprawa upadłościowa 9 września przed sędzią Seanem H. Lane'em z Południowego Okręgu Nowego Jorku przesądzi, czy oferta Google się utrzyma, czy spóźniona propozycja Micro1 zostanie rozważona, oraz czy sprzeciw związków może zablokować lub zmodyfikować sprzedaż.
- •Wyrok jest obserwowany jako wczesny sprawdzian praw pracowników do danych z miejsca pracy zlikwidowanych firm, a cały dochód ze sprzedaży zasili roszczenia wierzycieli Spirit.

Spirit Airlines zaprzestały lotów 2 maja 2026 roku, ale cyfrowy ślad przewoźnika — miliony wewnętrznych e-maili, wiadomości czatu i linii kodu nagromadzonych przez cztery dekady — stał się przedmiotem wielomilionowego sporu licytacyjnego między Google a dwoma startupami AI.
Intensywność licytacji odzwierciedla szerszą zmianę w branży AI: w miarę jak publicznie dostępne dane internetowe zostały intensywnie pozyskane i stały się przedmiotem sporów, twórcy dużych modeli językowych coraz bardziej cenią duże, spójne korpusy rzeczywistej komunikacji organizacyjnej — materiał, który trudno syntetyzować i który rzadko jest dostępny na licencji.
Google wygrało wstępną aukcję 14 sierpnia, składając ofertę 10 milionów dolarów za dostęp do zanonimizowanych rejestrów biznesowych Spirit. Następnie startup szkoleniowy AI Micro1 złożył spóźnioną kontrpropozycję na 12,5 miliona dolarów, co wprowadziło niepewność w procesie zatwierdzania przez sąd upadłościowy przed kluczową rozprawą wyznaczoną na 9 września.
Co faktycznie jest na sprzedaż
Zbiór danych obejmuje około 100 milionów zanonimizowanych e-maili, około 500 milionów wiadomości Microsoft Teams, około 30 milionów linii autorskiego kodu oprogramowania oraz pliki pracowników sięgające 1986 roku.
Aktywa wyraźnie wykluczają profile pasażerów, dane programów lojalnościowych oraz informacje umożliwiające identyfikację osobową. Jest to zbiór operacyjny — rodzaj korpusu komunikacji wewnętrznej, który pokazuje, jak duża organizacja funkcjonuje na co dzień.
Wojna licytacyjna
Aukcja przebiegała etapami. Mercor, firma specjalizująca się w AI w zakresie danych i talentów, była bidderem rezerwowym z ofertą 7,5 miliona dolarów. Google przebiło ją kwotą 10 milionów dolarów i wyszło z aukcji jako zwycięzca.
Potem sytuacja się skomplikowała. Micro1, startup szkoleniowy AI kierowany przez CEO Alego Ansariego, złożył kontrpropozycję na 12,5 miliona dolarów po upływie terminu aukcji. Ta oferta — o 25% wyższa niż wygrywająca cena Google — zmusiła sąd upadłościowy do rozważenia, czy ponownie otworzyć proces, czy utrzymać pierwotny wynik.
Sprawą kieruje sędzia Sean H. Lane z Południowego Okręgu Nowego Jorku. Dla kontekstu: Spirit po raz drugi złożyła wniosek o ochronę w ramach upadłości z art. 11 (Chapter 11), zanim całkowicie wstrzymała działalność. Każdy dodatkowy dolar ze sprzedaży danych zasila spłatę roszczeń wierzycieli, którzy raczej nie odzyskają wiele z upadłego ultrataniego przewoźnika.
Sprzedaż aktywów danych korporacyjnych z majątków upadłościowych pozostaje stosunkowo nowym obszarem, a wyrok w tej sprawie może ukształtować to, jak sądy, nabywcy i przedstawiciele pracowników podchodzą do podobnych transakcji dotyczących komunikacji i rejestrów zlikwidowanych firm.
Sprzeciw związkowy dodaje kolejny wymiar
Association of Flight Attendants-CWA złożyło sprzeciw, podnosząc poważne obawy dotyczące prywatności i sposobu traktowania danych pracowników.
Argument związków jest prosty: nawet jeśli ze zbioru danych usunięto pasażerskie dane osobowe, nadal zawiera on dekady plików pracowników i komunikacji wewnętrznej. Stewardesy i pozostali pracownicy nigdy nie wyrazili zgody na sprzedaż ich komunikacji z miejsca pracy gigantowi technologicznemu w celu trenowania modeli AI.
Google zaznaczyło, że przed wykorzystaniem zbioru do trenowania modeli AI dokonałoby jego dalszej anonimizacji, jednak sprzeciw związków sugeruje, że dodatkowa anonimizacja może nie wystarczyć do rozwiania tych obaw.
Rozprawa 9 września przesądzi, czy Google zachowa wygraną ofertę, czy spóźniona propozycja Micro1 zostanie rozważona, oraz czy prywatnościowe sprzeciwy związków będą miały dość siły, by zablokować lub zmodyfikować sprzedaż. Poza bezpośrednim wynikiem decyzja będzie obserwowana jako wczesny sprawdzian tego, jak wielki wpływ mają pracownicy na dane z miejsca pracy, które przeżywają ich pracodawcę.