AktualnościSurowce i ForexGoldman Sachs: hossa na złocie trwa, 4000 dolarów jako strefa zakupów przed FOMC

Goldman Sachs: hossa na złocie trwa, 4000 dolarów jako strefa zakupów przed FOMC

Autor: ForexLive·

Najważniejsze informacje

  • Tony Kim z Goldman Sachs określił spadek złota o około 20% ze styczniowego szczytu jako wydłużoną pauzę w hossie, a nie jej koniec.
  • Zakupy złota przez banki centralne mniej więcej się podwoiły od 2022 roku, osiągając szacunkowo 1000–1100 ton rocznie przy globalnej podaży z kopalni około 3500 ton.
  • Bieżącą konsolidację napędzają — według Kima — niepewność co do podejścia nowego szefa Fed Kevina Warsha oraz zakłócenia wynikające z konfliktu USA–Iran.
  • Kim wskazał 4000 dolarów za uncję jako poziom wsparcia i doradzał klientom wykorzystywanie zmienności wokół danych do budowy długich pozycji na złocie przed wrześniowym posiedzeniem Fed.
  • Co do srebra, Kim zasugerował realny przedział równowagi 50–100 dolarów za uncję, zauważając, że jest to rynek o wyższej becie, bardziej napędzany inwestorami detalicznymi i nieakumulowany przez banki centralne.
Goldman Sachs: hossa na złocie trwa, 4000 dolarów jako strefa zakupów przed FOMC

Goldman Sachs przekazuje klientom, że odejście złota od styczniowych rekordów to pauza w hossie, a nie jej zakończenie — wynika z wypowiedzi Tony'ego Kima, globalnego szefa handlu metalami w dziale stóp procentowych, walut i surowców banku, zeszłego tygodnia w podcaście rynkowym instytucji. Ten komentarz pada w momencie, gdy inwestorzy rozważają, ile zostało z wieloletniej zwyżki złota — które dzięki zakupom banków centralnych, ryzyku geopolitycznemu i oczekiwaniom łagodniejszej polityki pieniężnej biło kolejne rekordy.

Kim powiedział, że mimo mocnego sierpnia złoto wciąż notowane jest około 20% poniżej styczniowego szczytu, ale argumentował, że strukturalne czynniki napędzające wzrost są nadal na miejscu, określając korektę jako wydłużoną pauzę, a nie szczyt cyklu.

Dwa czynniki za obecną pauzą

Kim wskazał dwa nakładające się czynniki stojące za bieżącą konsolidacją. Pierwszym jest niepewność wokół nowego prezesa Fed Kevina Warsha i tego, jak ukształtuje się jego funkcja reakcji politycznej w kontekście publicznych wypowiedzi administracji Trumpa na temat polityki banku centralnego. Zmiany kierownictwa w Fed mają znaczenie dla złota, ponieważ ten nieprzynoszący dochodu metal jest zwykle wrażliwy na trajektorię realnych stóp procentowych oraz na wiarygodność stojącego za nimi nastawienia do zwalczania inflacji. Drugim czynnikiem są skutki konfliktu USA–Iran, który zakłócił rynki energii, rolnictwa i metali w sposób wpływający nie tylko na oczekiwania inflacyjne, ale też na akumulację rezerw, historycznie recyklingowaną w kierunku metali szlachetnych.

W rezultacie pozycje w znacznej części klienteli Goldman Sachs zostały zredukowane, choć zakupy banków centralnych pozostały jedynym przepływem, który się utrzymał.

Popyt banków centralnych robi ciężką pracę

Według Kima popyt banków centralnych wykonuje większość pracy strukturalnej. Światowa podaż z kopalń wynosi około 3500 ton złota rocznie, a banki centralne, które przed konfiskatą rosyjskich rezerw po wybuchu konfliktu Rosja–Ukraina kupowały rocznie 400–500 ton, obecnie nabywają bliżej 1000–1100 ton — mniej więcej dwukrotnie więcej niż przed 2022 rokiem. To przyspieszenie jest powszechnie odczytywane jako zmiana w podejściu zarządzających rezerwami do systemu finansowego denominowanego w dolarach amerykańskich po zamrożeniu rosyjskich aktywów, a status złota jako odpornej na sankcje formy przechowywania wartości zwiększa jego atrakcyjność. Ta arytmetyka zostawia mniejszą pulę podaży dostępną dla biżuterii, ETF-ów i inwestycji fizycznych, co oznacza, że do istotnego podniesienia cen potrzeba mniej nowego kapitału inwestycyjnego.

Popyt azjatycki pod presją

Popyt azjatycki, tradycyjnie ważny filar zarówno dla biżuterii, jak i zakupów banków centralnych, był w tym roku słabszym ogniwem. Kim powiedział, że konflikt z Iranem zakłócił generowanie rezerw w regionie, a kraje takie jak Indie przedkładały obronę własnych walut w celu zapewnienia dostaw energii nad akumulację złota, przy czym niektóre polityki krajowe wręcz aktywnie ograniczają popyt na złoto. Indie należą do największych konsumentów złota na świecie, więc osłabienie tam usuwa tradycyjnie wrażliwy na cenę źródło zakupów fizycznych, które historycznie wsparłoby rynek przy spadkach. Trwały powrót tego przepływu — dodał — zależy prawdopodobnie od długoterminowej normalizacji rynków energii na Bliskim Wschodzie.

Srebro: szerszy zakres możliwych wyników

W kwestii srebra Kim był bardziej powściągliwy. Skoro popyt inwestycyjny stanowi zaledwie około jednej piątej bazy popytu na rynku przy większym komponencie przemysłowym — srebro jest szeroko stosowane w elektronice i produkcji solarnej — cena równowagi tego metalu mogłaby realnie sytuować się gdziekolwiek między 50 a 100 dolarów za uncję, w zależności od układu przepływów detalicznych, fizycznych i inwestycyjnych. Zauważył, że banki centralne nie akumulują srebra tak, jak złota, co czyni go zakładem o wyższej becie, bardziej opartym na inwestorach detalicznych, a nie fundamentalną transakcją.

4000 dolarów wskazane jako strefa zakupów

Instytucjonalny pogląd Goldman Sachs pozostaje taki, że jest to pauza zbudowana na niepewności wokół Fed i zakłóconych przepływach rezerwowych, a nie szczyt. Kim wskazał 4000 dolarów za uncję jako poziom, na którym zakupy suwerenne i instytucjonalne zapewniają solidne wsparcie, i zalecił klientom wykorzystanie zmienności wokół nadchodzących danych — w tym tegotygodniowego odczytu CPI, który ekonomiści Goldman Sachs określają jako krytyczny — do stopniowego budowania pozycji długich przed wrześniowym posiedzeniem Federal Reserve. Sygnały nowego kierownictwa Fed co do reakcji na te dane oraz to, czy przepływy energii na Bliskim Wschodzie się znormalizują, to zmienne, które — zdaniem Kima — przesądzą, czy pauza się wydłuży, czy zakończy.