AktualnościSurowce i ForexZłoto: utrzymuje się w dobrym stylu w przededniu sezonowego okna krachu na S&P 500

Złoto: utrzymuje się w dobrym stylu w przededniu sezonowego okna krachu na S&P 500

Autor: GoldSeek·

Najważniejsze informacje

  • Złoto spadło o 3,4% w tygodniu do 4 504 po pięciu kolejnych tygodniach zwyżek, co było jednym z najsłabszych tygodniowych wyników w tym roku.
  • Spadek nastąpił po komentarzach szefa Fed Kevina Warsha, że polityka może wymagać zacieśnienia, jeśli inflacja nie zbliży się do 2%.
  • Chicago PMI za sierpień spadło do 47,1 z 57,6, przechodząc z ekspansji do kontrakcji i odnotowując najgorszy negatywny swing od lutego 2015, z wyłączeniem kwietnia 2020.
  • Artykuł stwierdził, że szerszy trend złota pozostaje wzrostowy, z pobliskim wsparciem między 4 509 a 4 366 w razie pogłębienia krótkoterminowej słabości.
  • S&P 500 został opisany jako wchodzący w historycznie podatny sezonowy okres, przy wrześniu wskazanym jako jego średnio najsłabszy miesiąc kalendarzowy.
Złoto: utrzymuje się w dobrym stylu w przededniu sezonowego okna krachu na S&P 500

Złoto: utrzymuje się w dobrym stylu w przededniu sezonowego okna krachu na S&P 500

Autor: Mark Mead Baillie

Po pięciu kolejnych tygodniach zwyżek złoto zanotowało tydzień spadkowy, kończąc piątek na poziomie 4 504. Był to czwarty najgorszy tygodniowy wynik złota (-3,4%) wśród 34 pełnych tygodni handlowych od początku roku, a sam piątek był 12. najsłabszą pojedynczą sesją (-3,2%) spośród 166 dni handlowych 2026 roku. Według prawego panelu górnego „Scoreboardu” jednakże ten tygodniowy zjazd wydaje się być niczym więcej niż chwilową usterką.

Dla jasności: ta analiza nie przewiduje natychmiastowego, pełnego krachu na S&P 500. Mimo to sezonowo jest to „ten okres roku”, a warunki krachu — zwłaszcza brak zarówno wspierających zysków, jak i podaży pieniądza — są ostrzejsze niż w przypadku któregokolwiek z następujących epizodów: czarny wtorek w 1929, załamanie zapoczątkowane przez Garzarelli w 1987, azjatycka zaraza w 1997, rosyjski kryzys długowy w 1998, upadek dotcomów w 2000, kryzys finansowy w 2008 oraz lutowy zjazd do pandemii Covid w 2020. Krótko mówiąc, pieniędzy po prostu nie ma; pozostało jedynie strach, który jeszcze nie nadszedł. Sezonowe ujęcie ma podstawy statystyczne: wrzesień historycznie był średnio najsłabszym miesiącem kalendarzowym dla S&P 500, a kilka z najbardziej znanych obsunięć rynku — 1929, 2008 i covidowe załamanie z początku 2020 wśród nich — rozpoczęło się w oknie wrześniowo-październikowym lub przez nie przechodziło.

Co konkretnie dotyczy złota: podobnie jak kruszec zwyżkował dwa tygodnie temu na fali ruchu sekretarza skarbu Scotta Bessenta zmierzającego do obniżenia rentowności, tak cena gwałtownie spadła w piątek po tym, jak szef Fed Kevin Warsh, przemawiając w Wyoming, dał do zrozumienia, że Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) może być zmuszony zagłosować za zacieśnieniem pieniądza, gdyby inflacja nie spadała w kierunku docelowego rocznego poziomu 2%. Podany przez niego aktualny wskaźnik inflacji — w ujęciu wydatków konsumpcyjnych osobistych (PCE) — wynoszący 3,7% pokrywa się ze średnią „Sumacji 12-miesięcznej” za okres do lipca. Ta wymiana to znana dynamika dla obserwatorów złota: ponieważ kruszec nie przynosi odsetek, oczekiwania zacieśnienia polityki — które podnoszą rentowności i wspierają dolara — zwykle zwiększają koszt alternatywny trzymania złota, podczas gdy gołębie zwroty działają odwrotnie.

Z kolei kolumna „Lipiec rocznie” średnio wynosi jedynie 1,8%, wspomagana przez spowalniającą inflację ogólną zarówno w indeksie cen konsumpcyjnych (CPI) jako mierniku detalicznym, jak i w indeksie cen producentów (PPI) jako mierniku hurtowym.

Czy lipiec mógł być po prostu „jednorazowym” miesiącem? Sezonowo lipiec rzeczywiście bywa stonowany, zwłaszcza według ogólnego miernika inflacji PPI, wraz z typowym letnim zastoju w konstruktywnej stymulacji gospodarczej.

Dalsze spojrzenie na każdy miesięczny wskaźnik inflacji w ujęciu rocznym, od roku temu do dziś, pokazuje, że wskaźniki za lipiec zbiegają w kierunku preferowanego przez Fed poziomu inflacji 2% po deflacyjnym czerwcu.

Z perspektywy konwencjonalnej wiedzy o złocie niższe stopy i rentowności są przyjazne, ponieważ osłabiają dolara, natomiast odwrotność jest nieprzychylna. Przypomnijmy również z zeszłotygodniowego artykułu, że złoto osiągnęło znacznie powyżej swojej wartości rynkowej BEGOS — co przedstawia także otwierający „Scoreboard” — co sugerowało, że cena mogła znajdować się krótkoterminowym szczycie. Mimo to, pomimo słabego tygodnia, szerszy obraz kontynuuje w sumie wznowienie formy wzrostowej według tygodniowych słupków i skrajnie prawych niebieskich kropek wzrostowego trendu parabolicznego.

Pozycja na koniec miesiąca: metale i akcje

Wraz z nadejściem końca miesiąca (brak jednego dnia handlowego) procentowe ścieżki rok do roku złota i czołowych akcji spółek metalowych wyraźnie pokazują dźwignię tych drugich: samo złoto +30%, Franco-Nevada (FNV) +43%, Agnico Eagle Mines (AEM) +48%, Pan American Silver (PAAS) +60%, ETF VanEck Vectors Gold Miners (GDX) +62%, a Newmont (NEM) i ETF Global X Silver Miners (SIL) po +77%. Ta rozpiętość to podręcznikowa ilustracja tego, jak spółki wydobywcze, jako przedsiębiorstwa operacyjne o stałych kosztach, mają tendencję do wzmacniania ruchów bazowego metalu w obu kierunkach.

W rankingach rynkowych BEGOS od początku roku złoto — zaledwie miesiąc temu trzecie od końca z wynikiem -5,4% — zajmuje teraz czwartą pozycję z wynikiem +4,0%. Srebro jednak pozostaje na samym dnie, nawet gdy „kuzyn miedź” notuje +15,0%.

W ostatnim miesiącu (21 dni handlowych) komponentów BEGOS siedem z ośmiu — wszystkie poza miedzią, która i tak ma już doskonały rok — wykazuje dodatnie szare linie trendu. Zaznaczyć jednak trzeba krótkoterminową ostrożność wobec „baby blue” kropek obrazujących spójność trendu, które wyraźnie się załamują w przypadku złota, srebra i euro. Jak wiedzą stali czytelnicy, spadek tego wskaźnika wyprzedzającego poniżej poziomu +80% wróży jeszcze niższe ceny w krótkim terminie, co nastąpiło dla euro przy piątkowym rozliczeniu w środę. Ani złoto, ani srebro nie przekroczyły na moment pisania tego tekstu poniżej +80%. Gdyby nastąpiło to w ciągu najbliższego dnia lub dwóch, pobliska struktura wsparcia złota rozciąga się od 4 509 do 4 366, a dla srebra (obecnie 66,26) od 66,98 do 62,45. Mimo to analiza nie sugeruje porzucania metali szlachetnych w tym krótkoterminowym niepowodzeniu — zwłaszcza że S&P 500 wchodzi w historyczny „sezon krachu”.

W 10-dniowych profilach rynkowych złota i srebra ceny obu metali szlachetnych spadły w ciągu minionego tygodnia, a ich białe linie oznaczają piątkowe rozliczenia; dominujące wolumenowo poziomy wsparcia i oporu są oznaczone jak na wykresach.

Barometr gospodarczy i chicago PMI

Barometr gospodarczy, który niedawno przestał spadać, miał tylko cztery z napływających wskaźników minionego tygodnia gorszych w ujęciu okres do okresu. Jeden z nich był jednak istotny: chicago PMI za sierpień spadł z „ekspansyjnego” odczytu 57,6 w lipcu do „kontrakcyjnego” odczytu 47,1. Chicago PMI, jako jeden z pierwszych odczytów aktywności produkcyjnej w każdym miesiącu, jest obserwowany m.in. dlatego, że odczyt powyżej 50 sygnalizuje wzrost, a poniżej 50 — kontrakcję, próg sierpniowy odczyt przekroczył zdecydowanie. Z wyłączeniem początku pandemii Covid w kwietniu 2020, ten sierpniowy negatywny swing Chi PMI był najgorszy od lutego 2015 — po którym S&P 500 spadł o asfalt -11,5% w ciągu kolejnych sześciu miesięcy. I ponownie, indeks znajduje się obecnie na progu potencjalnego „sezonu krachu”, choć z cytowanych historycznych przypadków tylko dwa krachy rzędu -50% miały miejsce w tym stuleciu.

Miesięczna struktura złota

Podczas gdy stado nadmuchuje bańki, a sam S&P 500 balonuje, miesięczna struktura złota w tym dziesięcioleciu oferuje coś bardziej konkretnego. Złoto przeszło wcześniej w tym roku etap bańki, osiągając historyczne maksimum 5 586 29 stycznia — wówczas +44% powyżej wartości godziwej — by do niej powrócić do 24 czerwca. Jak waluty pojawiały się i znikały na przestrzeni wieków, złoto zawsze przetrwało; jego okresowe bańki były stosunkowo „malutkimi bańkami” w porównaniu z tymi wynikającymi z dewaluacji dolara, zadłużenia i — mówiąc z niedoszacowaniem — S&P.

Najbardziej wysunięta na prawo świeca wykresu struktury pokazuje w sumie mocny sierpień: przy braku jednego dnia handlowego netto +8,8% złota za miesiąc (nawet z uwzględnieniem piątkowego spadku) to najlepszy wynik od lutego (+9,6%).

Perspektywa i arytmetyka

Podsumowując, przewiduje się nieco dalszego krótkoterminowego osłabienia złota, ale zdecydowanie niewystarczająco, by odwrócić szerszy tygodniowy trend paraboliczny z wzrostowego z powrotem na spadkowy — wymagałoby to dalszego spadku o około -10% od obecnego poziomu. Zamiast tego w tej ogólnej zwyżce obserwuje się poziomy w okolicach 4 900.

Ten cel byłby skromny w następującym kontekście. Biorąc pod uwagę stosunek kapitalizacji rynkowej S&P 500 do płynnej podaży pieniądza wynoszący 2,9x oraz stale rosnącą niewypłacalność skarbu państwa USA, przedstawiana jest następująca kalkulacja:

  • Złoto dziś: 4 504 USD/oz. (wartość godziwa 3 990 USD/oz.)
  • „Wydrukowanie” 45,5 bln USD, by inwestorzy S&P byli „całkiem” zaspokojeni, gdyby indeks został dziś zlikwidowany
  • „Wydrukowanie” 40,1 bln USD, by skarb państwa USA był „całkiem” zaspokojony, gdyby jego dług został dziś spłacony

Wynikowa wartość godziwa złota: 18 365 USD/oz.

Albo, jak już powiedziano: trzymaj się złota.

Źródło: The Gold Update / deMeadville, także na X: @deMeadvillePro. Copyright © 2010–2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.

O autorze

Mark Mead Baillie ma obszerną karierę zawodową, zaczynając od dwóch lat w bankowości i usługach finansowych w Banque Nationale de Paris, następnie trzech lat badań korporacyjnych w Barclays Bank i sześciu lat jako analityk i kredytodawca korporacyjny w Société Générale. Od 22 lat prowadzi własną firmę usług finansowych, de Meadville International (demeadville.com), która kompleksowo śledzi jego kompleks rynków BEGOS (Bond/Euro/Gold/Oil/S&P) oraz handel na nich kontraktami terminowymi. Jego prace są prezentowane w materiałach dla klientów Merrill Lynch Wealth Management, jest cotygodniowym autorem „The Gold Update”, znanym w społeczności serwisów finansowych jako „mmb” i „deMeadville”. Posiada tytuł licencjata z biznesu University of Southern California oraz MBA z finansów Golden Gate University.