AktualnościSurowce i ForexTrwa wyścig o miejsce w skarzcach na tle globalnego wzrostu popytu na fizyczne złoto

Trwa wyścig o miejsce w skarzcach na tle globalnego wzrostu popytu na fizyczne złoto

Autor: GoldSeek·

Najważniejsze informacje

  • Cena złota podwoiła się w ciągu ostatnich trzech lat, co napędza rekordowy popyt na fizyczne sztabki i monety i wyczerpuje pojemność skarzców na całym świecie.
  • Sharps Pixley poszukuje lokalizacji pod nowy depozyt, a MKS Pamp planuje solidny skarbiec dla klientów inwestujących 50 milionów dolarów lub więcej.
  • Zamożni inwestorzy przenoszą się z ETF-ów opartych na złocie do fizycznego, alokowanego kruszcu trzymanego poza systemem bankowym jako siatki bezpieczeństwa.
  • Badanie HSBC wykazało, że prawie połowa zamożnych inwestorów planuje zwiększyć alokację na złoto, które jest szczególnie popularne wśród pokolenia Z.
  • Banki centralne przyspieszyły zakupy złota od 2022 roku, wymieniając dolorowe aktywa, takie jak bony skarbowe, na tle obaw o dług USA i militaryzację dolara.
Trwa wyścig o miejsce w skarzcach na tle globalnego wzrostu popytu na fizyczne złoto

Na rynku skarzców złota trwa hossa.

Rosnąca cena złota napędza znaczący wzrost popytu na fizyczne sztabki i monety, a skoro tak wielu inwestorów gromadzi złoto, potrzebują oni miejsca, gdzie przechowywać ten cały kruszc.

Sharps Pixley poinformowało The Financial Times, że jego skarbce są zapelnione „od podlogi do sufitu”. Londyński dealer kruszców szuka obecnie lokalizacji pod budowę dodatkowego depozytu.

Szwajcarska grupa złota MKS Pamp również potrzebuje więcej miejsca magazynowego. Dyrektor handlowy Omar Leiss powiedział, że szuka możliwości budowy „solidnego” skarbca przeznaczonego specjalnie dla najbogatszych klientów grupy.

„Gdy powierzają nam 200 milionów dolarów lub więcej, chcemy mieć pewność, że dysponujemy odpowiednią dla nich infrastrukturą.”

Leiss zauważył wzrost popytu w ciągu ostatnich 12–18 miesięcy na należącą do najwyższej półki usługę „white glove service”, obejmującą klientów inwestujących minimum 50 milionów dolarów.

„Chcą tego jako siatki bezpieczeństwa. Gdyby z jakiegokolwiek powodu zawalił się system bankowy, przynajmniej mieliby to złoto fizycznie alokowane i poza systemem bankowym.”

Nie są to zjawiska odosobnione. Jak relacjonuje The Financial Times, trwa globalny wyścig o budowę dodatkowych skarzców na metale szlachetne „od Szwajcarii po Singapur”.

„To problem, którego branża zwykle nie ma — w końcu złoto zajmuje bardzo mało miejsca, a skarbiec może przetrwać setki lat. Ale zawrotna hossa na złocie, którego cena podwoiła się w ciągu ostatnich trzech lat, i towarzyszący jej wzrost popytu ze strony zamożnych osób, które nalegają na trzymanie złota w formie fizycznych sztabek, wywołały małe poruszenie w normalnie sennej branży magazynowej.”

Swiss Gold Safe prowadzi sześć lokalizacji skarbcowych, a dyrektor operacyjny Ludwig Karl powiedział, że firma musi rozbudować każdy z depozytów.

Dyrektor Sharps Pixley stwierdził, że potrzeba większej przestrzeni skarbcowej jest po części efektem przenoszenia się zamożnych inwestorów z ETF-ów opartych na złocie.

„Klienci nie chcą teraz ETF-ów. Chcą sztabek. Chcą monet.”

ETF-y to wygodny sposób ekspozycji na rynek złota, jednak posiadanie udziałów ETF-u nie jest tym samym, co fizyczne posiadanie złota. Nie posiada się kruszcu — posiada się papier. To rozróżnienie ma znaczenie na rynku, gdzie duża część składowanego kruszcu spoczywa na rachunkach „alokowanych” — gdzie konkretne sztabki są przypisane do właściciela — w odróżnieniu od „niealokowanych” roszczeń wobec szerszych zapasów dealera, struktury, która historycznie budziła niepokój części posiadaczy w okresach napięć w systemie bankowym.

Inny dealer złota, posiadający skarbce w ośmiu lokalizacjach na świecie, powiedział FT, że „fizyczne złoto stało się bardzo modne”, zauważając, że wielu jego klientów, którzy dwa lata temu koncentrowali się na ETF-ach, teraz chce sztabek i monet.

„Chcą mieć bardzo płynne aktywo, ale chcą też posiadać je w wielu jurysdykcjach. Chcą być jak najbliżej kruszcu i chcą mieć jak najmniej pośredników.”

Pomimo styczniowej korekty cen i bocznej konsolidacji złota w kolejnych miesiącach zamożni inwestorzy pozostają nastawieni byczo na złoto.

Jak ujął to Jean-Sebastien Jacquetin, partner zarządzający hongkońskiej Cavendish Investment Corporation, spadek ceny nie „zmienił argumentacji za złotem”.

„Na rynku jest korekta, co jest normalne. Ale fundamentalnie złoto nadal cieszy się dużym popytem.”

Dodał, że niektóre rodziny obsługiwane przez jego firmę trzymają od jednej czwartej do jednej trzeciej portfela w złocie.

Z ostatniego badania HSBC wynika, że prawie połowa zamożnych inwestorów planuje zwiększyć alokację na złoto w przyszłym roku, a jedynie 13 procent zadeklarowało zamiar jej zmniejszenia.

Badanie wykazało również, że złoto jest szczególnie popularne wśród inwestorów z pokolenia Z, z których wielu utrzymuje alokację na poziomie 50 procent lub więcej. Zgodnie z raportem HSBC „złoto może zakończyć rok 2026 jako wiodący aktyw niegotówkowy pokolenia Z, wyprzedzając akcje”.

Wygląda na to, że tzw. debasement trade dodatkowo napędza presję popytu na złoto. To strategia inwestycyjna polegająca na trzymaniu materialnych aktywów, takich jak złoto, srebro i inne surowce, w celu ochrony przed spadkiem wartości walut fiducjarnych wskutek ich erodowania przez politykę pieniężną.

Działanie tej strategii widać w praktyce, gdy banki centralne i wielu zagranicznych inwestorów wymieniają aktywa denominiowane w dolarach, zwłaszcza bony skarbowe, na złoto. Banki centralne od lat są netto nabywcami złota, a popyt sektora oficjalnego gwałtownie przyspieszył po 2022 roku, gdy zachodnie sankacje zamroziły znaczną część rezerw dewizowych Rosji — epizod powszechnie przywoływany przez urzędników w kilku krajach jako powód, by trzymać więcej złota i mniej walut, które można zamrozić.

Bony skarbowe od kilku miesięcy tanieją, a wiele państw jest coraz bardziej niechętnych wobec trzymania amerykańskiego długu. W zeszłym tygodniu dług narodowy przekroczył 40 bilionów dolarów, a ponieważ amerykańscy decydenci wydają się niezainteresowani opanowaniem niekontrolowanego zadłużania się i wydatków, sytuacja fiskalna USA nie napawa optymem.

Na problemach fiskalnych nakłada się fakt, że USA uczyniły z dolara narzędzie polityki zagranicznej, co sprawiło, że niektóre kraje są jeszcze bardziej niechętne wobec trzymania zielonych banknotów.

Strateg rynkowy World Gold Council John Reed zauważył ten trend.

„Złoto mówi nam, że ludzie obawiają się w ogóle rzecz biorąc, iż zmierzamy ku bardziej pofragmentowanemu, mniej stabilnemu i mniej przewidywalnemu światu, w którym USA postrzegane są jako mniej godny zaufania partner — i że amerykańskie bony skarbowe być może nie są już tym, czym były kiedyś.”