AktualnościMakroPojawiają się pytania, gdy zbiór dokumentów FBI ujawnia, dlaczego śledztwo wobec Trumpa upadło

Pojawiają się pytania, gdy zbiór dokumentów FBI ujawnia, dlaczego śledztwo wobec Trumpa upadło

Autor: Rawstory·

Najważniejsze informacje

  • Prezydent Trump odtajnił dokumenty mające potwierdzać twierdzenia o chińskiej ingerencji w wybory w 2020 roku, ale według The New York Times materiały te nie potwierdzały tych zarzutów.
  • FBI wszczęło tajne śledztwo pod kryptonimem Oxferd Comma około tydzień po tym, jak Trump zwolnił dyrektora FBI Jamesa Comeya w maju 2017 roku, obejmujące osobne tory karne i kontrwywiadowcze.
  • Wątek kontrwywiadowczy miał ocenić, czy Trump sam mógł zostać skompromitowany przez Rosję, podczas gdy wątek karny badał, czy zwolnienie Comeya stanowiło utrudnianie wymiaru sprawiedliwości.
  • Zastępca prokuratora generalnego Rod Rosenstein ograniczył mandat specjalnego prokuratora Roberta Muellera wyłącznie do ustalenia, czy popełniono przestępstwa, co faktycznie odsunęło na bok komponent kontrwywiadowczy.
  • Ani raport Muellera z 2019 roku, ani ponadpartyjny raport Senackiej Komisji ds. Wywiadu z 2020 roku nie odniosły się do konkretnego pytania, czy Trump został skompromitowany przez Rosję.
Pojawiają się pytania, gdy zbiór dokumentów FBI ujawnia, dlaczego śledztwo wobec Trumpa upadło

FBI wszczęło w 2016 roku dochodzenie kontrwywiadowcze — powszechnie znane jako Crossfire Hurricane — aby ocenić, czy ingerencja Rosji w poprzednie wybory prezydenckie stanowiła zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. To dochodzenie najwyraźniej utknęło w miejscu, podczas gdy osobne śledztwo dotyczące prezydenta Donalda Trumpa zostało doprowadzone do końca. Przyczyny tej rozbieżności nie były publicznie znane, dopóki Trump niedawno nie odtajnił zbioru dokumentów, które przypadkowo rzuciły światło na tę sprawę.

W przeciwieństwie do dochodzeń karnych, których celem jest gromadzenie dowodów na potrzeby ewentualnego postępowania, dochodzenia kontrwywiadowcze służą identyfikowaniu i ograniczaniu zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego, w tym ustaleniu, czy dana osoba może być podatna na zagraniczne wpływy lub kompromitację. To rozróżnienie okazało się istotne dla tego, jak ostatecznie potraktowano sprawę Trumpa.

Publikacja dokumentów miała wspierać twierdzenia Trumpa, że chiński rząd ingerował w wybory prezydenckie w 2020 roku. Jednak według analizy opublikowanej przez The New York Times nic w odtajnionych materiałach nie potwierdza tych zarzutów.

Memosy, przejrzane przez The Times, potwierdzają, że około tydzień po tym, jak Trump zwolnił dyrektora FBI Jamesa Comeya w maju 2017 roku, urzędnicy biura wszczęli tajne śledztwo działające pod nietypowym kryptonimem „Oxferd Comma”. Dochodzenie obejmowało dwa odrębne tory: śledztwo karne badające, czy odwołanie Comeya stanowiło utrudnianie wymiaru sprawiedliwości, oraz dochodzenie kontrwywiadowcze oceniające, czy sam Trump został skompromitowany przez Rosję.

Gdy ówczesny zastępca prokuratora generalnego Rod Rosenstein wyznaczył byłego dyrektora FBI Roberta Muellera na specjalnego prokuratora, ograniczył jego mandat do ustalenia, czy popełniono jakiekolwiek przestępstwa. W rezultacie komponent kontrwywiadowczy śledztwa został faktycznie odsunięty na bok.

Mueller interpretował swój zakres obowiązków wąsko, jak podał The Times, koncentrując się wyłącznie na kwestiach karnych, zgodnie z poleceniem Rosensteina. W odniesieniu do wątku utrudniania wymiaru sprawiedliwości raport Muellera dokumentował wiele epizodów potencjalnej ingerencji, ale wyraźnie stwierdzał, że nie oczyszcza prezydenta z zarzutów, jednocześnie odmawiając rekomendowania oskarżenia zgodnie z wytycznymi Departamentu Sprawiedliwości zakazującymi stawiania zarzutów urzędującemu prezydentowi. Pytanie kontrwywiadowcze, czy Trump mógł zostać skompromitowany przez Rosję, stopniowo zeszło na dalszy plan i nigdy nie zostało w pełni zbadane ani omówione w końcowym raporcie z 2019 roku.

Trump konsekwentnie zaprzeczał, że był rosyjskim agentem, a żadne publicznie znane dochodzenie nie wykazało czegoś przeciwnego. Mimo to raport Muellera dokumentował szeroko zakrojoną rosyjską operację wpływu związaną z próbami nawiązania przez Rosję kontaktów z Trumpem, pozostawiając bez odpowiedzi pytanie, co mogłoby ujawnić wyspecjalizowane śledztwo w sprawie bezpieczeństwa narodowego. Odrębny ponadpartyjny raport Senackiej Komisji ds. Wywiadu opublikowany w 2020 roku potwierdził, że Rosja prowadziła agresywną, wielowątkową kampanię ingerencji w wybory w 2016 roku, choć również nie odniósł się do konkretnego pytania kontrwywiadowczego, czy Trump został skompromitowany.