Atak drona uderzył w elektrownię przy kluczowym libijskim węźle naftowym Zawija
Najważniejsze informacje
- •Atak drona uderzył w stację elektroenergetyczną przy terminalu eksportowym ropy naftowej Zawija, w pobliżu największej rafinerii w Libii.
- •Wcześniejsze ataki w tym samym miejscu uszkodziły zbiornik magazynowy ropy naftowej oraz zbiornik z naftą, którego wyciek później opanowano.
- •Zniszczony zbiornik magazynowy rzekomo zawierał około 4,5 miliona litrów benzyny, co pogłębiło lokalne niedobory paliwa.
- •Żadna grupa nie wzięła na siebie odpowiedzialności za ostatnie incydenty, a ataki były przeprowadzane przy użyciu dronów.
- •Libijska National Oil Corporation ostrzegła, że może ogłosić stan siły wyższej na eksport z Zawija, jeśli szkody będą się powiększać.

Dron uderzył w stację elektroenergetyczną przy terminalu eksportowym ropy naftowej Zawija w Libii, co stanowi najnowszy atak w serii uderzeń wymierzonych w jeden z najważniejszych węzłów energetycznych kraju.
Elektrownia znajduje się w bliskim sąsiedztwie największej rafinerii ropy naftowej w Libii, jak doniosła agencja Associated Press. Uderzenie nastąpiło po wcześniejszych atakach dronów, które wywołały eksplozję w zbiorniku magazynowym ropy naftowej w tym samym obiekcie. Według AP żadna grupa nie wzięła na siebie odpowiedzialności za te ataki.
Zniszczony zbiornik magazynowy zawierał około 4,5 miliona litrów benzyny, zgodnie z informacjami firmy obsługującej obiekt. Utrata zbiornika i jego zawartości paliwowej grozi pogłębieniem lokalnego niedoboru paliwa. Gdyby elektrownia musiała zostać zamknięta w wyniku ataków dronów, doszłoby również do zakłóceń w funkcjonowaniu rafinerii.
Atak na elektrownię jest czwartym incydentem w pobliżu terminala naftowego w ciągu ostatnich kilku dni. W weekend dron uderzył w zbiornik z naftą w rafinerii Zawija — jak doniosła wcześniej w tym tygodniu agencja Reuters — powodując wyciek, który następnie został opanowany. W żadnym ze zgłoszonych incydentów nie zidentyfikowano strony atakującej. Wykorzystanie dronów stanowi zmianę w stosunku do blokad i zajęć obiektów, które dotychczas charakteryzowały ataki na libijską infrastrukturę energetyczną.
Infrastruktura naftowa Libii jest częstym celem grup zbrojnych dążących do zdobycia politycznych wpływów w trwających walkach o władzę w kraju. Od obalenia Muammara Kaddafiego w 2011 roku rywalizujące administracje i milicje wielokrotnie wykorzystywały kontrolę nad aktywami naftowymi do wywierania nacisku politycznego i finansowego, czyniąc z tego sektora barometr szerszej niestabilności państwa.
Terminal Zawija ma przepustowość dzienną wynoszącą 120 000 baryłek, a zasilają go pole naftowe Sharara — największe w Libii — które może produkować do 300 000 baryłek dziennie. Pole Sharara samo w sobie jest powtarzającym się celem ataków i blokad ze strony frakcji usiłujących wywierać presję polityczną.
Fala ataków dronów skłoniła libijską National Oil Corporation (NOC) do ostrzeżenia, że może być zmuszona do ogłoszenia stanu siły wyższej na eksport ropy naftowej z Zawija, jeśli uderzenia będą kontynuowane i zostanie uszkodzona dodatkowa infrastruktura terminala. Deklaracja siły wyższej prawnie zwolniłaby NOC z obowiązków dostawczych w zakresie eksportu, co potencjalnie zakłóciłoby wysyłki z obiektu, który zasila łańcuchy dostaw śródziemnomorskie i europejskie.
Mimo trwających ataków NOC wyraziła pewność, że produkcję ropy naftowej Libii można zwiększyć z obecnych 1,4 miliona baryłek dziennie do 2 milionów baryłek dziennie w ciągu najbliższych kilku lat.
Autor: Charles Kennedy dla OilPrice.com