„Zepchnięty do narożnika”: Republikański polityk zaskoczony celującym pytaniem Tappera o Trumpa
Najważniejsze informacje
- •Don Bacon reprezentuje 2. okręg Nebraski z siedzibą w Omaha, który w 2024 roku poparł Kamalę Harris, a jednocześnie ponownie wybrał jego do Kongresu.
- •Jake Tapper pytał, czy republikanie mogą ponieść wyborczy cios, jeśli pozostaną lojalni wobec Trumpa mimo obaw o koszty życia i konflikt z Iranem.
- •Bacon powiedział, że działania wojenne przeciw Iranowi nie powinny były być prowadzone w sposób partyjny ani jako operacja jednej osoby.
- •Bacon ostrzegł, że zatrzymanie kampanii teraz mogłoby pozwolić Iranowi odbudować zdolności nuklearne z pomocą innych krajów.
- •Bacon skrytykował komentarz Trumpa o rozmieszczeniu USS Lincoln, mówiąc, że odpowiedź powinna była wykazać więcej empatii.

Rep. Don Bacon, republikanin z Nebraski, który ogłosił w styczniu 2025 roku, że nie będzie ubiegał się o reelekcję, nie miał łatwych odpowiedzi dla prowadzącego CNN Jake’a Tappera, gdy ten dopytywał, dlaczego republikanie wydają się gotowi wjechać w wyborczą sieczkę w połowie kadencji razem z prezydentem Donaldem Trumpem. Bacon, emerytowany generał brygady Sił Powietrznych służący w Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów, reprezentuje 2. okręg z siedzibą w Omaha — mandat, który w wyborach prezydenckich w 2024 roku poparł Demokratkę Kamalę Harris, mimo że Bacon został tam ponownie wybrany, co pokazuje podzielony wybór elektoratu i podkreśla wyborcą linę, po której teraz idzie jego partia.
"W 2024 roku republikanie ostro atakowali Demokratów za oderwanie od realiów w kwestii kosztów życia i dostępności cenowej. I zadziałało. Republikanie kontrolują Izbę Reprezentantów, Senat i Biały Dom" — powiedział Tapper. "Skoro teraz Trump jest ostro atakowany za kwestie dostępności cenowej, dlaczego tak wielu republikanów nadal chce pozostawać lojalnych wobec Trumpa, ryzykując taki sam los jak Demokraci w 2024 roku, którzy przegrali?"
Stawka pytania Tappera ma charakter strukturalny: republikanie mają w Izbie Reprezentantów niewielką przewagę, a partia urzędującego prezydenta traciła mandaty w Izbie niemal po każdych wyborach w połowie kadencji od II wojny światowej, z wyjątkami w 1998 i 2002 roku.
"Cóż, to bardzo dobre pytanie, Jake" — odpowiedział Bacon. Kongresmen wcześniej poświęcił monolog gospodarczemu bagnu, w które Trump wciągnął nie tylko republikanów, ale także amerykańskich wyborców.
Tapper przytoczył też słowa republikańskiego stratega z Arizony, Barretta Marsona, który wcześniej powiedział CNN: "W tym kraju jest jedna osoba, która nie przejmuje się cenami benzyny, tylko jedna. I niestety to właśnie ta jedna osoba kontroluje nasz los." Następnie prowadzący zapytał, czy republikanie będą zmuszeni "zdystansować się od Trumpa, biorąc pod uwagę, jak niepopularni są zarówno on, jak i wojna oraz wynikające z niej wysokie ceny benzyny". Ceny paliw należą do najbardziej wrażliwych politycznie kosztów dla amerykańskich gospodarstw domowych, a konflikty z udziałem Iranu budzą szczególną uwagę, ponieważ około jedna piąta światowego handlu ropą przechodzi przez Cieśninę Ormuz, wąski punkt na wybrzeżu Iranu.
Bacon sprawiał wrażenie bezradnego, gdy wskazywał, że Trump i republikanie "nie mogą prowadzić wojny w sposób partyjny".
"Podstawy były, ale prezydent próbował działać samodzielnie i zakładał, że będzie to szybka walka. 'Zawrzemy umowę jutro. Zawrzemy umowę w przyszłym tygodniu. Umowa jest nieuchronna' — [Trump powiedział]. Myślę, że te rzeczy podważyły ten wysiłek" — powiedział Bacon.
"Ale jeśli teraz to zatrzymamy, Iran wygra i Iran nadal może wyprodukować broń jądrową" — dodał Bacon, sprawiając wrażenie speszonego. "Być może nie tak szybko, jak mogło się to stać, ale przy pomocy Chin albo Rosji czy Korei Północnej mogą odbudować te zdolności i nadal będą wiodącym eksporterem terrorystów. Myślę, że prezydent musi utrzymać tę blokadę. Musi wygrać tę walkę. Bo jeśli nie, w przyszłości będziemy mieli na głowie jeszcze większe zagrożenie. Ale trochę postawił nas w sytuacji, w której został zepchnięty do narożnika, bo to stała się niepopularna wojna. I wracam do początku: to miało być przedsięwzięcie ponadpartyjne, a nie solowy występ jednego człowieka. Ale właśnie to się z tego zrobiło."
Krytyka Bacona o "solowym występie jednego człowieka" dotyka jednego z najstarszych konstytucyjnych punktów spornych w Waszyngtonie: artykuł I Konstytucji daje Kongresowi prawo do wypowiadania wojny, a rezolucja War Powers z 1973 roku — uchwalona mimo weta prezydenta Richarda Nixona — miała ograniczać jednostronne działania wojskowe prezydenta, granicę testowaną przez prezydentów obu partii w kolejnych dekadach.
Tapper następnie odniósł się do niedawnej wpadki Trumpa związanej z rodzinami członków załogi USS Lincoln, którzy opisywali fatalne warunki na pokładzie i bardzo niskie morale w czasie wyczerpującego, nietypowo długiego rozmieszczenia. Trump zaprzeczył tym twierdzeniom rodzin i powiedział, że rozmieszczenie jest "niezbyt długie". Załogi lotniskowców marynarki wojennej mierzą się w ostatnich latach z serią przedłużonych misji, gdy służba rozciąga swoją flotę po różnych obszarach, w tym na Bliskim Wschodzie, a ich rodziny coraz głośniej mówią o kosztach tego obciążenia.
"Szkoda, że nie powiedziałbyś, że rozmieszczenie nie trwało zbyt długo" — powiedział Bacon, weteran. "No cóż, powinno tu być trochę empatii".
Rozmowa została wyemitowana w CNN (YouTube).